

kolejny wypadek z udziałem omegi
#61
OFFLINE
Napisany 08 września 2010 - 13:56
#62
OFFLINE
#63
OFFLINE
Napisany 09 września 2010 - 11:55
upss pasażer na gapę
przykra sprawa z sarenką
teraz w niedzielę też mało co a bym sarnę sprzątną wybiegły dwie jedna przeleciała druga się poślizgnęła przewróciła (bo mokro było) i spanikowała ja dałem po heblach i jakoś się zatrzymałem przed nią całe szczęście że za mną nic nie jechało
#64
OFFLINE
Napisany 10 września 2010 - 14:29
Dachowanie. Nawet materiał wideo jest:
KLIK
I jeszcze tu to samo:
KLIK
niebawem bedzie na allegro


#65
OFFLINE
Napisany 10 września 2010 - 17:44
gg 512561
#66
OFFLINE
Napisany 10 września 2010 - 21:47
#67
OFFLINE
Napisany 11 września 2010 - 08:40
Mój wujek skasował wczoraj omege pod chojnicami może ktoś słyszał z okolic.Z tego co mi wiadomo to omcia do kasaji wujek w szpitalu.A nawet chwaliłem nie dawno w jakimś temacie tą ome bo wyjątkowo trwały egzemplarz.
bo wozu i kobiety sie nie pozycza

#68
OFFLINE
Napisany 11 września 2010 - 14:38
#69
OFFLINE
#70
OFFLINE
Napisany 02 listopada 2010 - 10:21
#71
OFFLINE
Napisany 02 listopada 2010 - 13:01

"Krytykować może każdy głupiec i wielu z nich to robi"
Winston Churchill
#72
OFFLINE
#73
OFFLINE
Napisany 02 listopada 2010 - 14:24
#74
OFFLINE
Napisany 02 listopada 2010 - 15:03
oczywiście szkoda człowieka tylko pytanie co spowodowało , że wmontował się pod tą naczepę bez hamowania , czyżby nadmierna prędkość?
Szkoda człowieka, co do prędkości i hamowania,a raczej jego brak to moim zdaniem są dwa powody, pierwszy że myślał jak na amerykańskich filmach że przejedzie pod naczepą, albo samobójstwo chciał popełnić, tym bardziej że za 150m kończył się pas.
Pasażerowie się modlą, przechodnie - żegnają!
#75
OFFLINE
Napisany 02 listopada 2010 - 15:11
to jest teza bardzo prawdopodobnaalbo samobójstwo chciał popełnić
#76
OFFLINE
#77
OFFLINE
Napisany 02 listopada 2010 - 18:17
Tragedia. Czy to ktoś od nas ?
Z tego co mi wiadomo to nikt z naszych, ale mój mąż miał tel. sprawdzające czy żyje bo , też kobi i w okolicach których mieszkaliśmy.
Ale współczuje jego rodzinie, zaraz po świętach pogrzeb...

Pasażerowie się modlą, przechodnie - żegnają!
#78
OFFLINE
#79
OFFLINE
#80
OFFLINE
Napisany 03 listopada 2010 - 01:33
Tutaj jeszcze zdjęcia z Łódzkiej gazety. Często tam jeżdżę i wiem, że droga "prowokuje" do dużych prędkości (piękna prosta, 3 pasy w każdym kierunku, nowa równiusieńka nawierzchnia i do tego długi zjazd z wiaduktu). Wygląda jakby zasłabł/był odurzony, albo faktycznie chciał popełnić samobójstwo. Masakra... :pokoj: