

kolejny wypadek z udziałem omegi
#21
OFFLINE
Napisany 23 lipca 2008 - 20:14
pożar spowodowala instalacja gazowa, pani zdążyła tylko wyjąć akordeon z bagażnika, resztę załatwili strażacy....
#22
OFFLINE
Napisany 23 lipca 2008 - 21:14
a co to ma wspólnego z tematem ?niedawno nad zalewem zemborzyckim pewna oma kombi spaliła się na popiół, żona znajomego wybrała się z dziecmi nad wodę
pożar spowodowala instalacja gazowa, pani zdążyła tylko wyjąć akordeon z bagażnika, resztę załatwili strażacy....
#23
OFFLINE
Napisany 30 lipca 2008 - 18:23
jakbyś przeczytał temat to byś wiedział :razz:a co to ma wspólnego z tematem ?niedawno nad zalewem zemborzyckim pewna oma kombi spaliła się na popiół, żona znajomego wybrała się z dziecmi nad wodę
pożar spowodowala instalacja gazowa, pani zdążyła tylko wyjąć akordeon z bagażnika, resztę załatwili strażacy....
po drugie w wątku była mowa o tym, że oma się spaliła, chciałem was postraszyć :guns: :diable:
#24
OFFLINE
Napisany 30 lipca 2008 - 19:09

Sam gaz się nie zapali, tak samo jak samo paliwo się nie pali, potrzebna iskra lub płomień...
Jeśli gaz był chu.owo założony i jakiś pseudo elektryk nie umiał bezpiecznie zasilania gazu podłączyć to taki efekt....
#25
OFFLINE
Napisany 30 lipca 2008 - 21:34
auto nie jest temu winne, tylko ingerencja człowieka
#26
OFFLINE
Napisany 02 sierpnia 2008 - 23:02
#27
OFFLINE
Napisany 03 sierpnia 2008 - 11:13
nikt z nas nie jest tak dobry jak np kierowcy F1 a oni także popełniaja błedy tyle że to jest ich praca i przejeżdżają dużo więcej km niż my i sa naprawdę lepsi
głupoty Gachu piszesz i nic więcej bo ja moge się założyć że robie dużo więcej km rocznie niż Robert K. ale jak bym wsiadł do bolida to niewiem czy udało by mi się przejechać jedno okrążenie nie rozbijając się i to samo się tyczy kierowców F1 którzy by wsiedli do mojego tir-a załadowanego 24 tonami towaru i moge się założyć że z miejsca by nie ruszył :mrgreen:
(wystarczy że bym mu na "górnej" skrzyni zostawił i już d..a, ci co są w temacie to wiedzą o co chodzi :mrgreen: )
Kierowcy F1 są świetni na torach w bolidach naszpikowanych elektroniką ze sztabem mechaników itp. a na drodze w zwykłej osobówce mogą okazać się gorszymi kierowcami od nas z powodu braku wyobraźni i praktyki tylko na torze.
Oczywiście w sytuacjach awaryjnych poradzą sobie lepiej ze względu na trening poślizgów oraz owiele szybszy refleks od każdego z nas ale jak jezdźisz z "głową" i myślisz troche za innych to unikasz takich sytuacji.
#28
OFFLINE
Napisany 03 sierpnia 2008 - 12:23
ale niektórzy nie potrafią dobrze ocenic sytuacji i z tego rodza sie wypadki.....jak czytam niektore wypowiedzi to mnie krew zalewa. to nie predkosc zabija. bo jakos nikt nie ginie od mniejszej lub wiekszej predkosci. nie ma jakiejs bariery predkosci po ktorej nastepuje smierc. zabija czlowiek, a raczej jego glupota i brak wyobrazni. sam sie przyznam ze lubie szybka jazde, ale na Boga, wiem gdzie moge jechac szybciej a gdzie wolniej. nigdy nie podejmuje ryzyka, ze moze sie uda, bo w skutek blednej oceny sytuacji moge sie przeniec na druga strone biorac czasem ze soba "kilku przypadkowych pasazerow". moja zona tez mi mowi ze mam jechac zawsze 50 albo mniej bo wtedy jest bezpiecznie. tylko ze jak trak pojade to za mna utworzy sie korek. niestety jak juz taki korek sie tworzy to wiekszosc wyprzedza nie patrzac na to jak to robi i gdzie. tym samym moglbym sie przyczynic do czyjejs tragedii. nie ma niebezpiecznej predosci, jest tylko ludzka GLUPOTA
#29
OFFLINE
Napisany 03 sierpnia 2008 - 22:48
Skasowałbym jej cały bok. Chyba kupię jakiegoś starego, byle mocnego rumpla i zacznę egzekwować przestrzeganie przepisów ruchu drogowego :twisted:
Jakby to szowinistycznie nie zabrzmiało to utwierdzam się w przekonaniu że 90% kobiet nie nadaje się za kierownicę, są oczywiście wyjątki, tak samo jak osły- mężczyźni, ale te stereotypy o kobietach-kierowcach nie biorą sie niestety znikąd :evil:
Kiedyś inna Pani, kiedy na nią zatrąbiłem, bo o mało co nie walnęła by mi w przód wycofując - stwierdziła - ale dlaczego Pan sie tak zachowuje ? trąbi od razu? :guns:
>> PROFESJONALNE SZABLONY AUKCJI ALLEGRO <<[/center:50fb7585b3]
#30
OFFLINE
Napisany 04 sierpnia 2008 - 15:03
Polecam Uaza i solidne rury z przoduChyba kupię jakiegoś starego, byle mocnego rumpla i zacznę egzekwować przestrzeganie przepisów ruchu drogowego

#31
OFFLINE
Napisany 04 sierpnia 2008 - 16:07
jak czytam niektore wypowiedzi to mnie krew zalewa. to nie predkosc zabija. bo jakos nikt nie ginie od mniejszej lub wiekszej predkosci.
To walnij w drzewo przy 50 a walnij przy 150 to zobaczysz co znaczy powiedzenie że prędkość zabija, a takich co to szybko i bezpiecznie jeżdżą to potem w plastykowych workach zabierają... Jak ci coś z bocznej dróżki wyskoczy 20 m przed maską to nic ci twoja wiedza mądrość i umiejętności nie pomogą bo nawet na hamulec nie zdążysz nacisnąć, i w takich sytuacjach prędkość ma znaczenie... Pewnie że nie ma granicy że poniżej 60 nie zginiesz a powyżej tak, ale jadąc z mniejszą szybkością masz zdecydowanie większe szanse w razie sytuacji awaryjnej na drodze a w razie kolizji większe szanse na przeżycie, i dobrze piszesz że zabija głupota, bo tylko głupki i debile bez wyobraźni śmigają po mieście setką i kozaczą, do czasu jak siebie lub co gorsza kogoś zabiją... Niestety znam kilku takich co mają wyroki w zawiasach za nieumyślne spowodowanie śmierci...
#32
OFFLINE
Napisany 05 sierpnia 2008 - 14:57
#33
OFFLINE
Napisany 04 lutego 2010 - 12:55
http://wiadomosci.wp...,wiadomosc.html
zadowolony klient... nic dodać nic ująć

#34
OFFLINE
Napisany 04 lutego 2010 - 18:36
temat staary, ale jest ich kilka, to wklejam tu
http://wiadomosci.wp...,wiadomosc.html
zadowolony klient... nic dodać nic ująć
Trzeba było oblać, żeby fura dobrze jeździła. Idiota :mlotek:.
#35
OFFLINE
Napisany 04 lutego 2010 - 20:40
Trzeba było oblać, żeby fura dobrze jeździła. Idiota :mlotek:.
ojciec znajomego jakies 10 lat temu sprowadzil z niemiec peugeota 406 i tego samego dnia co mu auto na plac przywiezli po pijanemu majgnol koziolka:D
i tak sie to skonczylo ze nadal jezdzil maluchem i przez 4 kolejne lata kredyt splacal co wziol na auto:D a auto sie nawet do roboty nie nadawalo bo nie ocalal ani jeden element
a temu z tej omegi to pogratulowac
moze to zdarzenie ostudzi na zawsze jego ulanska fantazje
ja to jak wsiadam pierwszy raz w jakies auto to jade jak na bombie bo sie boje zeby cos nie wybuchlo a tu widac koles odrazu na testy i to pewnie pierwsze z napadem na tyl:D
#36
OFFLINE
Napisany 04 lutego 2010 - 21:24
ja to jak wsiadam pierwszy raz w jakies auto to jade jak na bombie bo sie boje zeby cos nie wybuchlo a tu widac koles odrazu na testy i to pewnie pierwsze z napadem na tyl
on się ie bał bo się wcześniej odstresował :pijany:
Urbino 18
Powszechnie wiadomo że coś jest niemożliwe do zrobienia, aż przyjdzie ktoś kto nie wie że to jest niemożliwe i to zrobi
Nie pij za kierownicą, stukniesz kogoś w zderzak i sobie rozlejesz.
#37
OFFLINE
#38
OFFLINE
Napisany 05 lutego 2010 - 17:35

#39
OFFLINE
Napisany 05 lutego 2010 - 22:41
ta Omega nawet źle nie wyglada do tego Sprintera, i szyba przednia cała
Pewnie dlatego, że mu prześlizgnęła sie po zderzaku. Zresztą omega to twarda sztuka.
#40
OFFLINE
Napisany 06 lutego 2010 - 16:54
