a ja mam taki przypadek - Auto stało 2 tygodnie na najwiekszych mrozach odapaliłem furke i pierwsze co nie działało ogrzewanie ale mowie ruszy... Po chwili patrze temp silnika wskoczyła na 100 stopni C i nie chciała spaść wentylatory się włączają a tem stoi. Jak dodałem gazu to na chwilke spadała i znowu rosła. Nim się zatrzymałem to autko się zagotowało. Pojechałem do mechanika wyjeli termostat i się okazało że się delikatnie otworzył i stanął
!
I teraz moje pytanko czy przez takie zagrzanie silnika nic sie nie stało mianowicie czy to nie spowoduje innych usterek chodzi mo głównie czy mi uszczelki pod głowicą nie rozwali?!?!?!?! I jak sprawdzić czy uszczelki pod głowicami są całe????
nic im sie nie stalo przez taka chwile, sprawdz przy okazji do jakiej temp masz plyn bo raczej ci zamarzl stad brak ogrzewania i zablokowanie termostatu.