Witam
Po doświadczeniach nabytych podczas wymiany termostatu małego/dużego obiegu płynu chłodzącego postanowiłem opisać wszytkie te czynności, ponieważ na forum możemy znależć szczątkowe informacje oraz polemiki czy zabierać sie za to samemu czy nie. Po moim opisie sami podejmiecie decyzje co do ryzyka i stopnia trudności.
UWAGA, WSZYTKIE KIERUNKI LEWO-PRAWO BEDĘ OKREŚLAĆ STOJĄC PRZODEM DO SILNIKA A NIE SIEDZĄC W KIERUNKU JAZDY!
Opisuję wymianę termostatu w silniku 3,0 z wszystkim, czyli z tempomatem, klima.. itd
1. Na początek należy sie zaopatrzyć w nowy termostat, ja jestem zdania, że najlepiej cały z korpusem ponieważ już obecnie nie są one aż tak drogie, a po drugie razem z nowym termostatem otrzymujemy w komplecie oring uszczelniający oraz gwarancje.
Termostat do V6 musimy kupić oryginalny, później opisze dlaczego to takie ważne, nr katalogowy GM 90410897, Whler produkuje bardzo dobre termostaty, do naszego silnika pasuje termostat o nr Wahlera 4175.92D (koszt ok 130,00zł). Następnie musimy kupić 2 sztuki oringów na przewód sztywny termostatu (koszt ok 5 zł) oraz w niewielkiej ilości silikon najlepiej czerwony. Aby zabrać się za wymianę musimy być w posiadaniu nasadowego klucza "na kiju" 8mm. Klucz musi mieć długość ok 20 cm aby cokolwiek zdziałać. Będziemy spuszczać płyn chłodniczy więc należy sie zaopatrzyć w jakąś ilość nowego płynu chłodzącego bo nie wszystko odzyskamy. Do naszego silnika musi być płyn bezkrzemowy, pomarańczowo-czerwony, można go kupić jako koncentrat bądź gotowy.
2. Na początek zabieramy się za spuszczenie płynu chłodzącego. Nie musimy spuszczać całego płynu, aby uwolnić termostat od płynu wystarczy spuścić dokładnie 4 litry płynu
3. W tym czasie kiedy schodzi płyn zabieramy sie za wymontowanie akumulatora.
4. Następnie musimy zrzucić kolektor ssący, w tym celu musimy zdemontować gumowe kolektory dolotowe, z lewej strony odkręcamy mocowaną na 3 śruby (8 mm) szyjkę recylkulacji spalin (zachować uszczelkę), odpinamy linkę przepustnicy oraz odpinamy linkę tempomatu. Uwaga! W mojej klusce (grudzień 1999) jest długi kolektor ssący, we wcześniejszych wersjach były krótkie kolektory ssące stąd przy krótkim kolektorze wystarczy zdemontować sam moduł pary przepustnic mocowany na 4 śruby (8 mm) i wtedy też się dosięgnie termostat. Idąc dalej tropem długiego kolektora aby go zdemontować musimy wyczepić maskownice (z logiem OPLA) przewodów podciśnieniowych i pod maskownicą odkręcić wkrętem impusowym trzy śruby, zdemontujemy wtedy listę przewodów podciśnieniowych i odsuniemy na bok. Następnie należy z prawej strony odkręcić główny przewód podciśnienia (klucz 19mm). Z tyłu kolektora tuż przed ścianą grodziową jest termozawór z którego musimy wypiąć wtyczke oraz wysunąć cieniutki wężyk podciśnienia. Następnie wypinamy wtyczkę z silnika krokowego i jego również demontujemy. Kiedy już spuściliśmy płyn możemy odłączyć przewód doprowadzący płyn chłodniczy do przegrody przepustnicy, wężyk wchodzący z lewej strony i wychodzący z prawej strony modułu przepustnic. Odkręcamy kluczem nasadowym (10mm) 4 śruby główne kolektora ssącego oraz 2 małe śruby (8mm) z prawej strony podtrzymujące wsporniki listwy kabli. Delikatnie zdejmujemy kolektor ssący uważając czy nie ciągną sie oringi. Po zdjęciu kolektora oczom naszym ukaże sie nieszczęsny termostat. Na zdjęciu poniżej zaznaczony strzałką

5. Teraz musimy się zabrać za demontaż przewodu sztywnego wychodzącego z termostatu. W tym celu musimy niestety usunąć plastikową ścianke grodziową znajdująca się po wyjęciu akumulatora na tylnej jego części. W ściance grodziowej znajdują sie 3 potężne złącza kablowe, które utrudniają nam dojście do głównego przewodu termostatu. Między 2 a 3 złączem kablowym w spodzie ścianki grodziowej znajduje sie wkręt krzyżakowy, który wykręcamy i delikatnie unosimy całą ściankę grodziową do góry, w tym momencie mamy wspaniały dostęp do przewodu sztywnego. Odkręcamy i zdejmujemy z niego gumowy przewód który idzie w dalszej części do gornej części chłodnicy. Następnie musimy odkręcić kluczem (13mm) śrubę mocującą owy przewód sztywny termostatu jak również wspornik bagnetu poziomu oleju. Po wykręceniu tej śruby okręcamy o 90 stopni rurkę przeciwnie do ruchu wskazówek zegara i wyciągamy w prawy bok cały sztywny przewód termostatu.

Jeśli wszystko było wcześniej montowane wg normalnych procedur to nie ma większego problemu z wyjęciem rurki, ja niestety miałem ogromny problem ponieważ jakiś "baran" wkleił ową rurkę na silikon oszczędzając 5 zł na nowych oringach co doprowadziło do ponad 2 godzinnej walki z wysunięciem rurki.
6. Teraz po wyjęciu rurki możemy odkręić 2 śruby mocujące termostat (8mm) kluczem na "kiju" nasadowym. Wyjęcie termostatu (ORYGINALNEGO) jest możliwe tylko w jednym niezmiennym kierunku, kolankiem do dołu i wkładem termostatu do szyby przedniej. Uwaga! Producent Opla specjalnie zaprojektował fasolkowe wgłębienie w obudowie rozrządu od strony wewnętrznej aby nie było potrzeby ściagania obudowy rozrządu! Fasolkowe wgłebienie w obudowie przeznaczone jest na takie usytułowanie termostatu aby on bez trudu wyszedł, w to wgłębienie musimy skierować poszerzoną końcówkę kolanka termostatu i jakby bokiem wyjdzie bez trudu termostat. Dlaczego wcześniej mówiłem, że konieczny jest oryginalny termostat?!? Bo tam jest bardzo mało miejsca a oryginalny termostat, jego korpus jest tak powycinany aby obracając go w stosowne jedyne pasujące miejsce mogł być demontowany i montowany. Jeżeli trafiliście, że Wasza kluska nie ma oryginalnego termostatu to sie nie kłopoczcie, poprostu cęgami usuńcie stary wkład termostatu bo i tak już nma to wszystko nie będzie potrzebne, można go zniszczyć i w ten sposób cały termostat staje sie o połowę cieńszy i nawet nieoryginalny wychodzi bez trudu.
7. Teraz zabieramy się za montaż. Dokładnie czyścimy miejsce po starym termostacie. Ważne jest aby usunąć zbierający sie tam kamień bo oring uszczelniający jest bardzo cieniutki i nie ma wielkiego pola do popisu w sprawie uszczelnienia. Bierzemy nowy termostat (koniecznie oryginalny) i nowy oring uszczelniający. Teraz przyda nam sie odrobina czerwonego silikonu... sam nie lubie nic kleic na silikon ale ten motyw jest konieczny ponieważ oring nie trzyma sie samoistnie w swoim gnieździe, a pożniej po wpuszczeniu termostatu w swoje miejsce nie bedzie już miejsca na palce żeby sprawdzić czy oring jest na swoim miejscu. Musimy cieniutka warstwa silikonu wypełnić gniazdo uszczelki w spodzie termostatu i nastepnie wybitnie dokladnie posadowić iring na swoim miejscu, silikon nie może wyciekać nie może wychodzić, ma go tam być tak mało żeby tylko trzymał oring. Czekamy aż silikon podeschnie i zaczynamy operacje pt. "spróbuj mnie wsadzić". Tak to nie jest proste ale jak ktoś dokładnie zapamiętał jak wyciągnął stary to nie będzie problemu z wsadzeniem nowego. Znowu kolankiem do dołu po ściance obudowy rozrządu gdzie jest wgłębienie i delikatnie obracając termostat wpadnie nam na dół. Mnie się to udało za pierwszym razem, ale pamiętajcie, nie wszystkie termostaty sa tak zaprojektowane jeśli chodzi o podcięcia kołnierza że nam to bez trudu wpadnie. NA 100% Wahler 4175.92D jest idealnie dopasowany i wchodzi bez trudu. Jak już Wam wpadnie ładnie termostat, ustawiamy go na swoim miejscu i dziekujemy sobie, że wkleiliśmy ten oring bo teraz nie ma nawet szans sprawdziś czy dobrze siedzi, musimy sobie zawierzyć, że dobrze go wkleiliśmy. Przykęcamy 2 śruby mocujące termostat. Wycieramy z wnętrza wszystkie ślady płynów itd.
8. Teraz zajmiemy się wymianą oringów na przewodzie sztywnym termostatu. Jak wiemy na przewód wchodzą 2 oringi. Jak na rycinie poniżej

Zdejmujemy stare, dokładnie czyścimy rowki gdzie siedzą oringi i zakładamy nowe oringi. Nie używamy tutaj żadnych silikonów, uszczelniaczy w płynie tudzież innych dziwactw bo później kończy sie to jak w moim przypadku morderczą robotą z demontażem. Jeśli są nowe oringi i nowy termostat wszystko będzie szczelne bez obaw. Wsuwamy rurkę wcześniej zwilżając oringi płynem chłodniczym w korpus termostatu, okrecamy tak żeby wkręcić śrubę mocując tym samym wspornik bagnetu oleju kluczem 13mm. Zakładamy wąż gumowy na przewód sztywny, montujemy spowrotem ścianę grodziową akumulatora, wszystko montujemy w porządku odwrotnym do demontażu. Pamietajmy aby dobrze wyczyścić oringi kolektora ssącego jak i ich gniazd. Po zamontowaniu wężyków obiegu płynu w module przepustnic możemy zacząć zalewać układ, normalnie przez zbiornik wyrównawczy, nalewamy do pełna i zajmujemy się dalszym montażem, w tym czasie jak będziemy sobie dokręcali linki, przewody itd układ bedzie się powoli napełniał i bedzie usuwał powietrze z układu (w zbiorniku wyrównawczym bedzie "bąbliło") Jak już wszystko zmontujemy, posprawdzajmy jeszcze raz czy wsztkie wtyczki. które wcześniej wypinaliśmy sś na swoim miejscu i czy wszystkie wężyki podcisnienia sa powpinane. Jak wszystko ok to odpalamy auto, nie zakręcamy zbiornika wyrównawczego. Po odpaleniu sprawdzamy czy górny prawy wąż który montowaliśmy jest zimny. Przy zamkniętym termostacie musi on pozstawać zimny. W miare pracy silnika będzie ubywać płynu, dolewamy go do linii KALT. Włączamy ogrzewanie aby wymusić pracę pompy wspomagającej, wciąż kontrolując poziom płynu. Kiedy silnik osiągnie temp. 92 - 95 stopni otworzy się termostat, górny wąż nagrzeje się i gwałtownie spadnie poziom płynu, wtedy ostani raz uzupełniamy płyn do poziomu KALT i możemy już zakręcić zbiorniczek wyrównawczy, układ sie odpowietrzył. Pamiętajmy żeby w czasie odpowietrzania pracowała pompa wspomagająca, czyli ogrzewania musi być włączone.
9. Generalnie to wszystko, po nagrzaniu silnika możemy jeszcze zerknąć pod samochód czy czasami nic nie wycieka, jeśli wszystko było zrobione rzetelnie to wszystko również będzie szczelne. Pamiętajmy, że te wszystkie uszczelnienia termostatu jak i przewodu termostatu są bardzo skąpe i wrażliwe, jeśli będziemy osadzać je na czyste powierzchnie i gładkie będziemy nie tylko zadowoleni ze swojej pracy ale również nasza kluska będzie sucha.
10. Czas całkowity pracy jeśli licząć brak niespodzianek to około 5 godzin z przerwą na małą kawkę rozgrzewającą. Ja niestety musiałem kończyć pracę na drugi dzień bo szukałem nowego przewodu sztywnego, niestety stary przewód z powodu czyjejś głupoty (wklejania na silikon) uległ zniszczeniu przy demontażu.
11. Nie jest to trudna operacja ale wymagająca cierpliwości. Nie ma potrzeby żadnego demontażu rozrządu ani obudów rozrządu jak to sie spotyka opinie na forum, wymiana jest prostai nie wymaga posiadania żadnych specjalistycznych narzędzi, projektant silnika tak zaprojektował kształt termostatu aby nie było potrzeby rozbierania połowy silnika pod warunkiem , że mamy właśnie ten właściwy termostat oryginalny, a nie podróbki które przyniosą nam tylko zbędną stratę czasu w postaci większej ingerencji w demontaż silnika. Jak już będziesz po takiej robocie jeszcze jedno Cię zadowoli.... 300-400 zł zaoszczędzone w kieszeni, bo tyle sobie życzą warsztaty za wymianę tego termostatu
POZDRAWIAM WSZYSTKICH I POWODZENIA
-orfi-

>>> WSZYSTKIE ORYGINALNE CZĘŚCI KUPIŁEM W OPEL-SHOP
http://www.opel-shop.pl/ <<<