

[OB & OBFL] Proszę o obiektywną opinie robić czy wymieniać??
#1
OFFLINE
Napisany 17 kwietnia 2012 - 00:42
Charakterystyka:
-2.0 16v, 235tys przejechane (99% oryginał)
-miał zerwany rozrząd (u poprzedniego właściciela) przy przebiegu ok 200tys. W zeszłym roku zwalałem głowicę, gładzie cylindrów wyglądały ok, denko ost. tłoka od skrzyni miało ślad po uderzeniu zaworu (wgłębienie i ubytek) taka dziurka tyle że nie na wylot
-wałki rozrządu mają delikatne zatarcia w miejscu łożyskowania ( silnik z ciśnieniem oleju nie ma najmniejszego problemu) nie są przegrzane mają małe ryski których nie widać ale gdzie niegadzie czuć pod paznokciem.
Silnik wydaje klekot oto film na youtube:
Niestety nie słychać zbyt wiele jak jadę natomiast klekot silnika słychać zwłaszcza w momencie kiedy jest obciążony, ostatnio pojawił sie nowy dźwięk po wizycie w górach takie dodatkowe metaliczne stukanie (tylko do momentu rozgrzania)
Nie wiem cz wymieniać silnik czy go robić, odpala ładnie, ciśnienie oleju jest ok, poza stukotem wszystko chodzi. Mało pali generalnie jest ok. , a wciąga olej ok 0.4-0.5 na 1 tys -gumki wymienione aczkolwiek na kilku prowadnicach miał małe luzy
I teraz tak nie wiem na co zrobić:
1 wymienić silnik
2 wymienić:
-głowicę + wałki + popychacze (mam upatrzoną za 300zł bez nagarów więc latała z dobrym olejem i był on zmieniany)
-tłok (boje się że ma luz na sworzniu lub korbowód jest lekko krzywy), początkowo myślałem i pisałem tu na forum że to panewka. Jednak z uszkodzoną panewką 30tys by nie przejechał
-jeśli wymienię tłok co zmieniać?? Czy pierścienie tylko na tym jednym cylindrze, to samo tyczy się panewek jak to robić pojedynczo czy wszystkie gary?
Ost. raz panewki robiłem w maluchu:), a i jeszcze jedno jak sprawdzić luz na tłoku bez jego wyciągania oczywiście przy zwalonej głowicy??
#2
OFFLINE
Napisany 17 kwietnia 2012 - 02:59
A teraz po kolei:
- z filmu nie jestem w stanie nic mądrego powiedzieć
- to metaliczne stukanie to pewnie szklanki
- skoro były luzy na prowadnicach, należało zrobić (wymienić) prowadnice, ew. nawet zawory
- wymiana samej głowicy, jeśli szklanki w niej są w dobrym stanie byłaby bardziej opłacalna od remontu tej którą masz
- wymiana 1 tłoka?? na nadwymiarowy czy nominał?? bo jeśli nadwymiarowy, to musisz wszystko wyważyć, ogólnie powinieneś oddać cały blok do mierzenia - może już czas na szlif i nadwymiarowe tłoki??
- inny (używany) tłok + nowe pierścienie bez szlifowania = praktycznie pewna konsumpcja oleju + słaba kompresja na tym cylindrze
- luz na tłoku sprawdzasz palcem
#3
OFFLINE
Napisany 17 kwietnia 2012 - 07:01
Na wstępie chciałbym zaznaczyć że jestem zwolennikiem robienia swojego silnika.
A teraz po kolei:
- z filmu nie jestem w stanie nic mądrego powiedzieć
- to metaliczne stukanie to pewnie szklanki
- skoro były luzy na prowadnicach, należało zrobić (wymienić) prowadnice, ew. nawet zawory
- wymiana samej głowicy, jeśli szklanki w niej są w dobrym stanie byłaby bardziej opłacalna od remontu tej którą masz
- wymiana 1 tłoka?? na nadwymiarowy czy nominał?? bo jeśli nadwymiarowy, to musisz wszystko wyważyć, ogólnie powinieneś oddać cały blok do mierzenia - może już czas na szlif i nadwymiarowe tłoki??
- inny (używany) tłok + nowe pierścienie bez szlifowania = praktycznie pewna konsumpcja oleju + słaba kompresja na tym cylindrze
- luz na tłoku sprawdzasz palcem
Myślałem o oddaniu bloku i wymianie tłoków jednak po policzeniu nie kalkuluje się taka robota:(.
-nastawiałem się na używany tłok + nowe pierścienie +nowe panewki (wszystko na wymiar nominalny) jeśli tak ktoś robił proszę o opinie. Wiem, że to nie porównanie ale kiedyś jak miałem 18 lat w maluchu tak robiłem i śmigał jeszcze grube tysiące

-odnośnie głowicy myślałem o kupnie używanej w lepszym stanie (na ta która mnie interesuje dają 14dni gwarancji) a moja obecna głowica to szrot.
- napisz mi coś więcej o luzie na tłoka na sworzniu, jak zwalałem głowice w zeszłym roku głowice patrzyłem palcami i nie miał luzu.
-
#4
OFFLINE
Napisany 17 kwietnia 2012 - 07:07
Wszystko zależy jak liczysz. Jeśli chcesz jeździć tym autem długo, to może się okazać że jednak się kalkuluje, ale to tylko moje zdanie.Myślałem o oddaniu bloku i wymianie tłoków jednak po policzeniu nie kalkuluje się taka robota:(
Dopóki nie zmierzysz średnic tuleji i nie ocenisz stanu gładzi tylko gdybamy. Jeśli okaże się że jest owalizacja, to niestety żadna wymiana tłoków nie pomoże bez szlifu/wymiany tulei. Z panewkami to samo - dopiero po sprawdzeniu wału można cokolwiek powiedzieć. Jeśli ciśnienie oleju jest :ok: zostawiłbym panewki w spokoju.-nastawiałem się na używany tłok + nowe pierścienie +nowe panewki (wszystko na wymiar nominalny) jeśli tak ktoś robił proszę o opinie. Wiem, że to nie porównanie ale kiedyś jak miałem 18 lat w maluchu tak robiłem i śmigał jeszcze grube tysiące
Zasadniczo założenie tylko nowych pierścieni to jest loteria - może się udać, a może być jeszcze gorzej niż teraz.
Jeśli głowica naprawdę dobrze wygląda, możesz zaryzykować.-odnośnie głowicy myślałem o kupnie używanej w lepszym stanie (na ta która mnie interesuje dają 14dni gwarancji) a moja obecna głowica to szrot.
Na sworzniu tak łatwo nic nie stwierdzisz bez demontażu niestety. Po zdjęciu głowicy możesz tylko sprawdzić luz w tulei.- napisz mi coś więcej o luzie na tłoka na sworzniu, jak zwalałem głowice w zeszłym roku głowice patrzyłem palcami i nie miał luzu.
-
#5
OFFLINE
Napisany 17 kwietnia 2012 - 07:54

"Branie" oleju w dużej mierze uzależnione jest od tego na jakim oleju jeździsz. W moim przypadku na 10w-40 gm znikało mi jakieś 0,3-0,5 l na 1000km. Na 5w50 tylko 0,1l na 1000 km. Tak samo wygląda sytuacja z klekotem ze strony popychaczy, na 10w-40 klekot praktycznie cały czas, nawet na rozgrzanym silniku (dokładnie tak jak u Ciebie, przy obciążeniu). Na 5w50 klekotanie bardziej metaliczne i tylko do uzyskania temperatury. Przez krótki okres miałem 0w40 i było jeszcze lepiej niż na 5w50. W moim przypadku przed zakupem samochód jeździł ponad 4 lata i minimum 30000 km bez wymiany oleju. Magistrala olejowa była tak zasyfiona że mimo dwukrotnego płukania silnika, potrafiło zerwać wkład filtra oleju. Jestem pewien, że szklanki w środku też mają pełno syfu. Sprawdź, może u Ciebie sytuacja wygląda podobnie.
#6
OFFLINE
Napisany 17 kwietnia 2012 - 08:55
#7
OFFLINE
Napisany 17 kwietnia 2012 - 09:25
#8
OFFLINE
Napisany 17 kwietnia 2012 - 09:32
Wymieniłem silnik, wziąłem od klubowicza z LOB, któremu mogłem zaufać i nie zawiodłem się. Operacja kosztowała mnie 1,8 tys z wymianą, po czym swój silnik sprzedałem za 400. Za 1,4 tysiąca nic bym nie zrobił w sensie remontu. Zyskałem sprawny silnik a operacja trwała jeden dzień, przyjechałem i odjechałem.
Ja bym nie wchodził w remont, profesjonalny jest bardzo kosztowny i wymaga naprawdę solidnego warsztatu.
Wolałbym skupić się na znalezieniu drugiego silnika. Nawet zapłacić nieco więcej, ale od kogoś poważnego. Są tacy wśród nas.
#9
OFFLINE
Napisany 17 kwietnia 2012 - 10:00
Szklanki już czyściłem i niestety zbyt wiele to nie dało:(. Olej jaki leje to 10w/40 lotosa ale niebawem mam zmianę więc zaleje 5/40 GM zobaczymy co z tego wyjdzie:)
Hm, być może mam na punkcie oleju małego hopla, ale oleje GM dla mnie to taki kotek w worku. Nie udało mi się dotrzeć do karty charakterystyki, brak producenta, jedyne co za nim przemawia to tylko cena i znaczek gm na butelce. Używam tylko do płukania silnika.
#10
OFFLINE
Napisany 17 kwietnia 2012 - 20:46