Skocz do zawartości

Omega Klub Polska używa Ciasteczek. Zapoznaj się z Polityka Prywatności aby uzyskać więcej informacji. Aby usunąć ten komunikat, kliknij przycisk po prawej:    Akceptuje Ciasteczka

- - - - -

Wyjazd do UK w poszukiwaniu mitycznej mamony...


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
14 odpowiedzi na ten temat

#1 OFFLINE   ChiliPalmer

ChiliPalmer

    MV6 to styl życia... ;-)

  • 260 postów
  • Dołączył: 21-12-2011
  • Skąd: Zgierz/Ozorków

Napisany 23 maj 2012 - 08:26

Witajcie. Planuję jeszcze w tym miesiącu wyruszyć do UK na kilka(naście) dni w poszukiwaniu... no właśnie - pracy.

Jest to mój pierwszy wyjazd do Anglii samochodem (z uwagi na pewną mobilność i możliwość zahaczenia o sąsiednie kraje) dlatego chciałbym się Was zapytać jak najtaniej przedostać się na wyspę ? Według moich rozrachunków najlepszym wyjściem jest DFDS z Dunkierki do Dover, czy dobrze myślę ?

I drugie pytanie - czy ktoś z Was orientuje się gdzie szukać tej pracy, dla kogo jest praca i jakie są zarobki dla początkujących ? Mam doświadczenie w budowlance jako malarz i cieśla, branża IT również nie jest mi obca, dodatkowo uczę się w domowym zaciszu lakiernictwa samochodowego i idzie mi to całkiem nieźle :-)

Znam bardzo dobrze język angielski a także podstawy Norweskiego.

PS. Nie mam właśnie nikogo ze znajomych ani z rodziny kto siedziałby w Anglii stąd te moje pytania - pewnie dla niektórych retoryczne... ;-)

#2 OFFLINE   topserwis

topserwis

    sympatyk KKK

  • 2225 postów
  • Dołączył: 16-10-2011
  • Skąd: okolice Warszawy

Napisany 23 maj 2012 - 08:47

Jeśli nie masz wykształcenia, to od razu nastaw się na pracę fizyczną, na początku raczej nawet bez kontaktu z klientem (potoczny "zmywak").
Szczerze mówiąc - dziś nie pojechałbym nie mając rodziny/znajomych tak daleko jeśli nie miałbym nic choćby wstępnie nagranego. Po pierwsze koszta "wycieczki", po drugie ta mobilność - jeśli wcześniej nie jeździłeś "pod prąd" (zwłaszcza normalnym samochodem!!) będzie dosyć słaba, a po trzecie - tam wcale nie jest różowo jeśli chodzi o pracę.
Jeśli znasz podstawy norweskiego, to ja bym tam uderzał - języka Cię nauczą, zarobki bardzo dobre...

#3 OFFLINE   kaskader83

kaskader83

    Przygoda z Omegą twała 11 lat...

  • 898 postów
  • Dołączył: 22-03-2007
  • Skąd: Opole
  • Województwo: opolskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 23 maj 2012 - 09:06

Bardziej proponuję Holandię.Przy czym lepiej jechać przez biuro mające przedstawicielstwo w Polsce bo będzie łatwiej z pracą ale zarobki trochę niższe.Jeśli chcesz to mam namiary na dobre holenderskie biuro przez które sam pracowałem i mogę je w 100% polecić.Oni nie mają przedstawicielstwa w PL ale dla osób ze znajomością języka są otwarci.Praca oczywiście fizyczna, ale od czegoś trzeba zacząć.
I ty możesz zostać Klubowiczem.
Jak?? => Tak!!

#4 OFFLINE   ChiliPalmer

ChiliPalmer

    MV6 to styl życia... ;-)

  • 260 postów
  • Dołączył: 21-12-2011
  • Skąd: Zgierz/Ozorków

Napisany 23 maj 2012 - 09:09

Jeśli nie masz wykształcenia, to od razu nastaw się na pracę fizyczną, na początku raczej nawet bez kontaktu z klientem (potoczny "zmywak").
Szczerze mówiąc - dziś nie pojechałbym nie mając rodziny/znajomych tak daleko jeśli nie miałbym nic choćby wstępnie nagranego. Po pierwsze koszta "wycieczki", po drugie ta mobilność - jeśli wcześniej nie jeździłeś "pod prąd" (zwłaszcza normalnym samochodem!!) będzie dosyć słaba, a po trzecie - tam wcale nie jest różowo jeśli chodzi o pracę.
Jeśli znasz podstawy norweskiego, to ja bym tam uderzał - języka Cię nauczą, zarobki bardzo dobre...

Właśnie chodzi o to że w Norwegii pracowałem parę miesięcy i tam też nie jest tak kolorowo. Mój pracodawca zamknął firmę bo wyparli go polacy którzy robią z badziewnie niskie stawki. W tej chwili znalezienie pracy w Norwegii też graniczy z cudem, jest po prostu więcej chętnych niż ofert pracy. Po za tym Norwegowie mimo niezwykle liberalnego prawa pracy powoli zaczynają jednak bardziej wspierać "Swoich" niż obcych, dla mnie to zrozumiałe.
Jazdy po lewej się nie boję - sam jestem leworęczny ;-)

Ale porównując liczbę ofert pracy w Anglii i Norwegii jednak wszystko bardziej przemawia za Anglią. Wiadomo - trawa jest bardziej zielona akurat tam gdzie nas nie ma ;-)
Nie mam wygórowanych ambicji, wystarczy mi nawet ten zmywak o którym wspomniałeś. Wszak "przewalutowanie" zrobi swoje. A zakładam że jednak rynek pracy/produkcyjny w UK jest dużo bardziej obszerny niż w Norwegii...

#5 OFFLINE   topserwis

topserwis

    sympatyk KKK

  • 2225 postów
  • Dołączył: 16-10-2011
  • Skąd: okolice Warszawy

Napisany 23 maj 2012 - 09:22

Ja bym nie liczył że z jednego fizycznego etatu utrzymasz się w UK. Tam koszta mieszkania czy wyżywienia są na "troszkę innym" poziomie, odbiegającym nawet od innych państw UE. Przewalutowanie niewiele pomoże, zwłaszcza że sam mówisz że nikogo nie znasz.

A co do jazdy - pisałem zupełnie szczerze, lepiej już lecieć samolotem/jechać autobusem i kupić na miejscu coś RHD - tak jest znacznie łatwiej.

#6 OFFLINE   robert514

robert514

    bla bla bla

  • 3159 postów
  • Dołączył: 09-01-2009
  • Skąd: Warszawa Wola
  • Województwo: mazowieckie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 23 maj 2012 - 10:15

A co do jazdy - pisałem zupełnie szczerze, lepiej już lecieć samolotem/jechać autobusem i kupić na miejscu coś RHD - tak jest znacznie łatwiej.


i tu kolego nie masz racji, bez samochodu nie dasz rady, do pracy wszędzie daleko, a jak kupisz anglika to ubezpieczenie cię będzie męczyć, robota jest ale dla fizycznych, zarobki do ok 7,5 funta brutto na godzinę:) samochodem musisz wyjechać po pół roku z UK na kilka dni:D

#7 OFFLINE   centy

centy
  • 1600 postów
  • Dołączył: 24-08-2009
  • Skąd: Harlow UK
  • Województwo: dolnośląskie
  • Auto: Omega A
  • Silnik: 1.8 18NV gaźnik

Napisany 23 maj 2012 - 10:48

Nie wiem, na jakich stronach szukales pracy. Ja moge podeslac cos w stylu naszego posredniaka:
http://jobseekers.di...64c1620c1&pid=1
Jako kierowca raczej nie masz szans. Szukaja kierowcow z conajmniej dwuletnim doswiadczeniem w UK, a i prawo jazdy mozesz wymienic na ichniejsze dopiero po polrocznym pobycie. Jesli masz prawo jazdy na autobus to wiem, ze firma abellio z Londynu poszukiwala kierowcow (nawet 50 zatrudnila prosto z Warszawy).
W budowlance i IT sie nie orientuje, wiec wypowiadac sie nie bede.
A z tym:

Znam bardzo dobrze język angielski

to bym ostroznie podchodzil.
Tez tak myslalem, dopuki tu nie zawitalem i okazalo sie, ze moj angielski to taki sobie jest. Dopuki tu nie przyjedziesz to nie bedziesz wiedzial jak mowisz i ile rozumiesz.

Tu masz jedne z lepszych stron z mieszkaniami:
http://www.rightmove.co.uk/
http://www.spareroom...share/search.pl
http://www.zoopla.co.uk/
http://londynek.net/accommodation/
http://www.mojawyspa...najemkupno-domu - to mozesz przeczytac.
W rightmove nawet mozesz wyrysowac sobie wlasny kawalek, gdzie chcesz szukac.

i tu kolego nie masz racji, bez samochodu nie dasz rady, do pracy wszędzie daleko, a jak kupisz anglika to ubezpieczenie cię będzie męczyć

I tu sie z Toba w 100% zgadzam. A na www.autotrader.co.uk mozesz sobie wyliczyc ile mniej wiecej zaplacisz za ubezpieczenie (jakbys chcial kupic anglika).

Pozdrawiam i zycze jak najlepiej.

P.S. Uwazaj na polakow. Czesto lubia zarobic na swoich!!

#8 OFFLINE   ChiliPalmer

ChiliPalmer

    MV6 to styl życia... ;-)

  • 260 postów
  • Dołączył: 21-12-2011
  • Skąd: Zgierz/Ozorków

Napisany 23 maj 2012 - 13:40

Dzięki kolego Centy, o taką treściwą i rzeczową odpowiedź mi właśnie chodziło.

Co do Angielskiego - wiem że brytyjski akcent wszystko zabija... ;-) W stanach nie miałem problemu w płynnym porozumiewaniem się, ale wiadomo... UK, ojczyzna angielskiego... ;-)

A propos, może orientujecie się co warto zabrać z/do Polski z Anglii lub Niemiec (po za samochodami :p) żeby sobie "dorobić" do paliwa chociażby ? ;-) Niekoniecznie mówię o jakiś kontrabandach...

#9 OFFLINE   topserwis

topserwis

    sympatyk KKK

  • 2225 postów
  • Dołączył: 16-10-2011
  • Skąd: okolice Warszawy

Napisany 24 maj 2012 - 03:44

i tu kolego nie masz racji, bez samochodu nie dasz rady, do pracy wszędzie daleko, a jak kupisz anglika to ubezpieczenie cię będzie męczyć(...)


Zwłaszcza w dużych miastach samochód Ci tak potrzebny jak kula u nogi :)
A na prowincji o pracę chyba troszkę trudniej :D
Mi to wszystko jedno czy jadę LHD czy RHD "pod prąd", ale nie każdy tak ma, wymaga to jednak pewnego doświadczenia... Choć z uwagi na kulturę za kierownicą łatwiej jeździć LHD w UK niż RHD w PL :masakra:

(...)A na www.autotrader.co.uk mozesz sobie wyliczyc ile mniej wiecej zaplacisz za ubezpieczenie (jakbys chcial kupic anglika).

A koszta "wycieczki" do PL w celu zrobienia badania technicznego, załatwienia ubezpieczenia itd. są zerowe?

P.S. Uwazaj na polakow. Czesto lubia zarobic na swoich!!

Tak jest wszędzie jak świat szeroki :dziura:

(...)Co do Angielskiego - wiem że brytyjski akcent wszystko zabija... ;-) W stanach nie miałem problemu w płynnym porozumiewaniem się, ale wiadomo... UK, ojczyzna angielskiego... ;-)

Jaki akcent? Gdzie takiego używają?? Polecam wschodni Londyn, to jest dobra szkoła :)

A propos, może orientujecie się co warto zabrać z/do Polski z Anglii lub Niemiec (po za samochodami :p) żeby sobie "dorobić" do paliwa chociażby ? ;-) Niekoniecznie mówię o jakiś kontrabandach...

Narzędzia wszelkie, diagnostykę do samochodów, laptopa, aparat fotograficzny - zależy co masz, czym się interesujesz i co uważasz za swoje mocne strony.

#10 OFFLINE   centy

centy
  • 1600 postów
  • Dołączył: 24-08-2009
  • Skąd: Harlow UK
  • Województwo: dolnośląskie
  • Auto: Omega A
  • Silnik: 1.8 18NV gaźnik

Napisany 24 maj 2012 - 10:42

A koszta "wycieczki" do PL w celu zrobienia badania technicznego, załatwienia ubezpieczenia itd. są zerowe?


Szerze, to niebardzo wiem o co Ci chodzi??
Ja napisalem, ze:

mozesz sobie wyliczyc ile mniej wiecej zaplacisz za ubezpieczenie (jakbys chcial kupic anglika).

Czyli zaznacza sobie anglika i wylicza ubezpieczenie tu na miejscu, a ze to anglik to i przeglad robi sie na miejscu!!

#11 OFFLINE   toptom

toptom
  • 1518 postów
  • Dołączył: 12-10-2010
  • Skąd: Edynburg
  • Województwo: dolnośląskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 24 maj 2012 - 14:24

Ja bym nie liczył że z jednego fizycznego etatu utrzymasz się w UK. Tam koszta mieszkania czy wyżywienia są na "troszkę innym" poziomie, odbiegającym nawet od innych państw UE


Chyba tam nie byles, albo dawno temu. Ceny zywnosci sa podobne o ile niektore rzeczy nie tansze niz w Polsce. Mozesz zapytac kolegi andzg ktory byl u mnie w ostatni weekend. Jezeli chodzi o mieszkanie to jak jest sam to szuka pokoju sobie a nie calej chaty. Wtedy koszta to okolo 300funtow/miesiac w gore.
Jezeli chodzi o prawko to nie musi go wymieniac. Wystarczy ze dorobi sobie papierowa czesc na punkty. Ja tak mam juz 5lat.
To prawda ze w duzym miescie komunikacja miejska bedzie taniej wychodzic. ale auto moze Ci sie przydac jakbys chcial dorobic na dowozce jedzenia np.
Jak bedziesz jechal to mozesz dac ogloszenie ze kogos zabierzesz ze soba. np. tutaj http://www.emito.net...spolny-przejazd
Mozesz tez zabrac papierosy ktore sprzedasz za 35funtow.
Jak cos jeszcze to pytaj.
Aha podroz najtaniej tak jak podales z dunkierki do dover :)

#12 OFFLINE   centy

centy
  • 1600 postów
  • Dołączył: 24-08-2009
  • Skąd: Harlow UK
  • Województwo: dolnośląskie
  • Auto: Omega A
  • Silnik: 1.8 18NV gaźnik

Napisany 24 maj 2012 - 15:43

Jezeli chodzi o prawko to nie musi go wymieniac. Wystarczy ze dorobi sobie papierowa czesc na punkty. Ja tak mam juz 5lat.


Tego akurat nie wiedzialem.

Jezeli chodzi o mieszkanie to jak jest sam to szuka pokoju sobie a nie calej chaty.


Tak latwiej i taniej.
Pamietaj, ze wiekszasc chce zadatek.

#13 OFFLINE   andzg

andzg
  • 1373 postów
  • Dołączył: 09-02-2009
  • Skąd: Zielona Góra

Napisany 24 maj 2012 - 16:16

byłem i widziałem :) W markiecie obkupisz się nie gorzej niż u Nas ( za te same pieniądze ) a zarobki jednak większe.
Ubezpieczeniem i cenami paliw gonimy resztę Unii dość szybko, więc nie ma co płakać i narzekać na ceny w UK.

#14 OFFLINE   serek

serek
  • 1571 postów
  • Dołączył: 05-04-2008
  • Skąd: huntingdon

Napisany 24 maj 2012 - 18:38

Ja bym nie liczył że z jednego fizycznego etatu utrzymasz się w UK. Tam koszta mieszkania czy wyżywienia są na "troszkę innym" poziomie, odbiegającym nawet od innych państw UE. Przewalutowanie niewiele pomoże, zwłaszcza że sam mówisz że nikogo nie znasz.

A co do jazdy - pisałem zupełnie szczerze, lepiej już lecieć samolotem/jechać autobusem i kupić na miejscu coś RHD - tak jest znacznie łatwiej.


kim wg ciebie trzeba byc zeby jedna osoba mogla utrzymac rodzine w uk ?

#15 OFFLINE   topserwis

topserwis

    sympatyk KKK

  • 2225 postów
  • Dołączył: 16-10-2011
  • Skąd: okolice Warszawy

Napisany 25 maj 2012 - 02:32

Raczej nie świerzym emigrantem zarobkowym, który na dokładkę jedzie w ciemno i z definicji szuka pracy fizycznej :)

Nie chcę się kłócić, byłem nie tylko w UK, również w innych państwach europejskich i wiem jak wygląda utrzymanie się tam niestety. To że ceny w Polsce są nieadekwatne do zarobków (i często wyższe niż w innych, bogatszych państwach) to jedno, ale liczyć na to że gdzieś indziej jest od razu "z definicji" lepiej to podejście delikatnie mówiąc nierozsądne.