Skocz do zawartości

Omega Klub Polska używa Ciasteczek. Zapoznaj się z Polityka Prywatności aby uzyskać więcej informacji. Aby usunąć ten komunikat, kliknij przycisk po prawej:    Akceptuje Ciasteczka

- - - - -

Czy warto dziś kupić Omegę 3.0 LPG


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
69 odpowiedzi na ten temat

#1 OFFLINE   czarnylotosodt

czarnylotosodt
  • 21 postów
  • Dołączył: 04-03-2017
  • Skąd: WZ
  • Województwo: mazowieckie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 12 marzec 2017 - 09:38

Stoję przed wyborem jakie auto mam kupić.

Mocno zastanawiam się nad omegą, ze względu na kilka bardzooooo pozytywnych argumentów.

1. napęd na tył.

2. duże auto, czasem jadę z żoną, teściową i dwoma fotelikami..

3. serwis nie jest kosmicznie drogi w stosunku do wielkości auta

4. niska cena zakupu

5. dużo części używanych w dobrej cenie

6. komfort, biorę pod uwagę v6 z automatem B+G, manual też ujdzie

 

Minusy:

1. rdza

2. oc w mazowieckim i v6 pewnie będzie kosztowało. Chociaż w rankomacie taniej mi wychodzi 3.0 niż 2.0 16v. Żona mówi, że stawki są obliczane na podstawie statystyk. Pojemność dziś ma mniejsze znaczenie.

 

Lubię czasem pomajsterkować dlatego większość napraw sam zrobię. Części to wiadomo, najtaniej w sieci. Wiedza i porady na forum.

 

Pytanie.

Czy Omega to dobry wybór dla mnie?

Rodzina 2+2, budżet na zakup ok.4k, później oczywiście Serwis wliczam w domowe wydatki.

Czy może jakiś inny pojazd? Audi c4 w przyzwoitym stanie za to nie kupię, a już na pewno z mocnym motorem. Ponadto audi będzie miało dłuższą historię... Napęd na przód, droższy serwis.

Omega już powoli staje się rzadkością w stolicy.

Omega będzie już zapewne pełnoletnia, wiadomo będzie miała już swoje kaprysy, z drugiej strony za 4k a nawet za 10k nie kupię auta nowego, któremu nic nie będzie.

Bardziej podoba mi się B przed liftem. Korozja to chyba wszystkie roczniki chwyta jednakowo.

https://www.olx.pl/o...html#9c95c1a736

Oto przykładowa sztuka. Od kilku lat nie miałem auta z LPG, liczę na spalanie +-15 litrów, założenie instalacji to pewnie 2500-3000, czyli podwajam koszt zakupu. W zamian dostaję pewną instalację z gwarancją i możliwością serwisowania.

Wcześniej jeździłem focusem kombi mk1 tdci. Był za mały i strasznie mnie wkurzało jak musiałem nim gdzieś jechać, dużo palił 8l. a jechał jak polonez 1,5.

 





#2 OFFLINE   NerwuS13

NerwuS13
  • 89 postów
  • Dołączył: 03-05-2016
  • Skąd: CSW
  • Województwo: kujawsko-pomorskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 3.0 V6 X30XE

Napisany 12 marzec 2017 - 09:51

Z własnego doświadczenia wiem że w tym budżecie będzię ciężko o v6 w przyzwoitym stanie


Edytowany przez NerwuS13, 12 marzec 2017 - 09:51.


#3 OFFLINE   czarnylotosodt

czarnylotosodt
  • 21 postów
  • Dołączył: 04-03-2017
  • Skąd: WZ
  • Województwo: mazowieckie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 12 marzec 2017 - 10:32

Ok. A jaka jest alternatywa? Co sądzisz o tej z linku?

V6 na chodzie zaczynają się od 2k.

 

Może trochę przesadziłem, ale między 3000 a 5000 jest kilkanaście sztuk, mam na myśli 3.0 na olx.


Edytowany przez czarnylotosodt, 12 marzec 2017 - 10:59.


#4 OFFLINE   Dreed

Dreed

    Ciiiiiiii.....

  • 1579 postów
  • Dołączył: 15-02-2007
  • Skąd: Susz / Gdańsk
  • Województwo: warmińsko-mazurskie
  • Auto: Omega B FL
  • Silnik: 3.2 V6 Y32SE

Napisany 12 marzec 2017 - 12:11

zależy jak się trafi, poszukaj też na grupach na fb, bo czasem tam sprzedają ludki za nie duże pieniądze Omegi, niestety z tym jest loteria, ale musisz się liczyć, że jeśli chcesz doprowadzić do bardzo dobrego stanu to przewyższy wartość zakupu i to czasem może być kilkukrotnie. jeśli sam majsterkujesz to trochę zaoszczędzisz, ale koszty części trzeba ponieść. porad znajdziesz na forum bardzo dużo, więc też nie powinno być z niczym większych problemów :) z jednej strony płacisz mniej i resztą wkładasz w naprawy i wiesz co masz, ale płacisz dużo i liczysz, że nic się nie popsuje :)



#5 OFFLINE   B0Cygano

B0Cygano
  • 265 postów
  • Dołączył: 12-11-2016
  • Skąd: BSK
  • Województwo: podlaskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 2.0 16v X20XEV

Napisany 12 marzec 2017 - 13:00

Uważam, że warto kupić omege ale na pewno nie z gazem. 4k to przygotuj na wstępny serwis po zakupowya nie na Omege 3.0. Sugerowanie się cenemi z otoszroto i tym podobnych nie polemam, zajrzyj na mobile de i zobacz ile trzeba zapłacić za takie auto które w miarę wygląda i na pewno w takim aucie będzie też wiele do poprawy i zrobienia, do tego dolicz koszt sprowadzenia, akcyzę, podatki i będziesz miał realny obraz ceny. Sam chciałem szukać omegi w pl, ale po kilku telefonach do ogłoszeń odechciało mi się.

#6 OFFLINE   czarnylotosodt

czarnylotosodt
  • 21 postów
  • Dołączył: 04-03-2017
  • Skąd: WZ
  • Województwo: mazowieckie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 12 marzec 2017 - 13:40

Na pewno nie będę się bawił w sprowadzanie z zagranicy. Interesuje mnie tylko taka, która jest już zarejestrowana w Polsce.

Będę szukał przede wszystkim takiej z jak najlepszą blachą. Mechanikę ogarnę. Czas na zakup to od już do powiedzmy końca czerwca.

Ciekawy jestem, bo jeszcze mało wiem o omegach w co na szybko można wsadzić 4 klocki przy nazwijmy to pierwszym serwisie. Auto ma być sprawne, jakoś wyglądać, czyli nie potłuczone lampy, nie pordzewiały, nie pogięty, itd...

Jak powiedział Kickster motoznaFca: wolę jeździć sprawnym oplem niż roz....jechanym bmw.

Płyny, filtry, oleje powiedzmy 500.

Rozrząd to części plus 100 :D

A jeżeli kupujemy auto sprawne to chyba na dzień dobry nie muszę wymieniać skrzyni, mostu czy całego zawieszenia. Bo jeżeli tak jest to 95 procent aut powinno kosztować 1800kg razy 60 groszy i lądować na złomie.  Wiadomo żyjemy w PL i mamy trochę inne podejście do serwisowania czy pojęcia "sprawny, stan bdb", ale nie popadajmy w skrajności. Auto wyjechało z fabryki 20 lat i 500.000km temu. Nowy już nigdy nie będzie!!!!!

 

zależy jak się trafi, poszukaj też na grupach na fb, bo czasem tam sprzedają ludki za nie duże pieniądze Omegi, niestety z tym jest loteria, ale musisz się liczyć, że jeśli chcesz doprowadzić do bardzo dobrego stanu to przewyższy wartość zakupu i to czasem może być kilkukrotnie. jeśli sam majsterkujesz to trochę zaoszczędzisz, ale koszty części trzeba ponieść. porad znajdziesz na forum bardzo dużo, więc też nie powinno być z niczym większych problemów :) z jednej strony płacisz mniej i resztą wkładasz w naprawy i wiesz co masz, ale płacisz dużo i liczysz, że nic się nie popsuje :)

Niestety jestem anty FB i tam w ogóle nie zaglądam, mimo iż profil mam. :ph34r:



#7 OFFLINE   B0Cygano

B0Cygano
  • 265 postów
  • Dołączył: 12-11-2016
  • Skąd: BSK
  • Województwo: podlaskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 2.0 16v X20XEV

Napisany 12 marzec 2017 - 17:15

Ciekawy jestem, bo jeszcze mało wiem o omegach w co na szybko można wsadzić 4 klocki przy nazwijmy to pierwszym serwisie.

Podam parę przykładów co zrobiłem w swojej 2.0, nie twierdzę, że będziesz musiał to robić u siebie po zakupie, ale niektóre rzeczy to na pewno:

Wymiana oleju w automacie i moście, filtr, uszczelki, olej wszystko GM, wymiana w zakładzie koszt blisko 1000 zł.

 

Połamane uchwyty lamp, kompletna regeneracja - 590 zł

 

Przegląd klimy u mnie wyszło 700 zł

 

Olej, wszystkie filtry 415 zł

 

Sworznie wahaczy przód plus wszystkie tuleje, dwie końcówki drążków, świece przewody, zbieżność, uszczelka pod dekle około 900 zł

 

Robocizna w warsztacie po znajomości - 400 zł

 

Wygłuszenie maski, miałem porozrywane, używki które oglądałem wyglądały jeszcze gorzej, nowe koszt 745 zł

 

Komplet tracze klocki na przód GM już zamówione ale nie założone 750 zł

Do tego parę innych pierdołek, jak chcesz to zajrzyj do mojego tematu powitalnego, gdzie przedstawiam auto w dodatku kroi się u mnie drugi serwis po zakupowy, plus na lato prace z blacharskie lakiernicze i konserwacyjne.

Nie powiedziane, że w egzemplarzu co Ty kupisz będziesz musiał to samo zrobić, ale ja rozrządu nie robiłem, bo nie dawno był robiony, opony na zimę miałem, na to lato też jeszcze wystarczą, ale nie powiedziane, że W Twoim egzemplarzu co go zakupisz będą inne problemy, bo nie wierzę i myślę, że Ty też, że za 4-5 tys zł kupisz egzemplarz z topowym motorem, gdzie wszystko będzie serwisowane na częściach z najwyższej półki i całe wyposażenie będzie działać a nie tylko robić za atrapy.

Oczywiście można wymienić olej na jakiś najtańszy 10W40, filtry Filtrona, lać gaz i jeździć i nie przejmować się, że wyposażenie stanowi atrapę, łatać na silikon i naprawiać trytkami, oraz jak coś kupić to z najtańszej oferty na alledrogo lub Mirka za parę browców na złomie. Podsumowując wybór należy do Ciebie.


Edytowany przez B0Cygano, 12 marzec 2017 - 17:19.


#8 OFFLINE   czarnylotosodt

czarnylotosodt
  • 21 postów
  • Dołączył: 04-03-2017
  • Skąd: WZ
  • Województwo: mazowieckie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 12 marzec 2017 - 19:25

filtr do automatu to max. 100, 4,4 oleju elfmatic g3 druga stówa, uszczelki kolejna 100, olej w moście pewnie ze 20zł. Do tego 4 zimne chmielowe. Wychodzi 350 pln.

Do tego satysfakcja z samodzielnie wykonanej wymiany zupełnie gratis.

Lampy to nie mam pojęcia o czym mówisz, ale jeszcze nie miałem omegi, dlatego nie znam problemu. jak dla mnie lampa ma połamane uchwyty to trzeba kupić drugą, używkę i tyle.

Dobicie klimy to 100, ale ja będę raczej szukał z działającą sprawną, bez zastrzeżeń. Klima zawsze u mnie działała zerojedynkowo. Albo działa albo nie. Zawsze wystarczało nabicie i było ok. Na szczęście innych doświadczeń nie mam.

Przegląd olejowy 415? trochę drogo. Filtry wszystkie pokroju mann lub knecht to ok. 150-200 zł., olej też max 150. Chyba, że musi być jakiś wyjątkowy. Ja patrzę na stronę elf.com.pl i kopiuję nazwę na allegro, potem szukam tanio blisko domu. Wymiana we własnym zakresie.

To tylko przykłady.

Pewnie masz sporo racji. Ale pamiętaj, że z auta, z opla z przebiegiem 500+ nie zrobisz salonowej nówki i zawsze będzie coś co można poprawić. To jest 20-letnie auto.

Na pewno poszukam Twój temat, o którym pisałeś.



#9 OFFLINE   arklin

arklin
  • 123 postów
  • Dołączył: 09-05-2007
  • Skąd: Koszalin
  • Województwo: zachodniopomorskie
  • Auto: Omega B FL
  • Silnik: 2.2 16v Z22XE

Napisany 12 marzec 2017 - 20:49

Uchwyty lamp oferował kolega na forum za 45 zł + wysyłka. Olej w automacie to ok. 25zł za litr i max. 100 za filtry. Olej silnikowy z filtrami można w 200 zł się zmieścić za syntetyk. Olej do mostu oryginał GM ok. 60-70 zł i spokój na 5-10 lat. Sworznie porządnej marki i dobre tuleje od BMW to ok. 250zł. Tarcze i klocki na przód ok 300-400 zł za sensowny zestaw, budżetowo to i w 200 można się zmieścić. Gdyby omega miała mnie kosztować tyle co napisał Kolega B0Cygano to na pewno bym nią nie jeździł, a jeżdżę nieprzerwanie od 2002 roku i boję się czym będę ganiał jak kiedyś wszystkie omegi skonsumuje już ruda :-)

Jeśli gaz do V6 to koszt ok. 3500 jeśli komponenty mają być sensowne, chyba, że ktoś po znajomości za montaż mniej skasuje, ale nie warto bić się o każdą stówę. Jakość gratów i gazmen, który to ogarnie i potem porządnie wyreguluje to podstawa.


Edytowany przez arklin, 12 marzec 2017 - 21:12.


#10 OFFLINE   czarnylotosodt

czarnylotosodt
  • 21 postów
  • Dołączył: 04-03-2017
  • Skąd: WZ
  • Województwo: mazowieckie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 12 marzec 2017 - 22:02

Nie mniej jednak auto kolegi B0Cygano to perełka. Śliczna perełka.

Ja nie mam tyle mocy finansowych i samozaparcia aby doprowadzić auto do takiego stanu. Jestem w stanie zaakceptować dużo więcej kompromisów. Mam też dwa inne auta typowo użytkowe, dlatego skupiam się przede wszystkim na tym aby auto sprawnie się poruszało.

Jeżeli gaz ma kosztować 3500 to chyba wolę poszukać takiego z gazem. Do v6 to chyba wszyscy już zakładali sekwencję.

 

A wracając do głównego zagadnienia, to co można innego kupić w podobnym budżecie powiedzmy 4-6k?

Passat? Jakoś totalnie mi nie pasuje to auto. Ja wiem 1,9 tdi super motor, mało pali itd.... Nie do zajechania. Ale taki passat będzie miał 3 razy więcej najechane. A już na pewno ten za 6k!

V70? Chyba nie mam argumentów przeciw, oprócz przedniego napędu. Duży plus to silniki 5-cylindrowe, wersje turbo to już prawie rakiety.Trochę mniejsze i mniej komfortowe od omegi. Sworznie niewymienne, cały wahacz to 400 minimum za szt. Dużo gratów tylko w oryginale. Drogo. Za to nie problemu z korozją.

406? Chyba najlepsze co można kupić za taką kasę z Francji. Jak dla mnie auto bez polotu i duszy. Zwykły, poprawny.

E34, W124 i Audi 100C4 już kiedyś miałem, dlatego odpuszczam. Okulara po prostu nie chcę.


Edytowany przez czarnylotosodt, 12 marzec 2017 - 22:04.


#11 OFFLINE   B0Cygano

B0Cygano
  • 265 postów
  • Dołączył: 12-11-2016
  • Skąd: BSK
  • Województwo: podlaskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 2.0 16v X20XEV

Napisany 12 marzec 2017 - 23:46

Moja i perełka haha, raczej nigdy ja nie zostanie bo mnie na to nie stać, serwisuje tak aby moć auta się nie wstydzić i nie bać się nią jechać i tyle, używam ją na codzień, fakt mało jeżdżę a obecnie wiele brakuje jej do stanu dostatecznego.

U mnie klima też działał, przynajmniej włączała się i gazu było 950g ale puściły uszczelnienia na kompresorze, koszt zrobienia 430 zł do tego wyszedł nie sprawny zawór rozprężny 120 zł, wymieniłem osuszacz plus odgrzybianie i robocizna i masz taką kwotę.

Co do oleju to Motul 5w40 180 zł, filtr kabinowy węglowy 130 zł oczywiście Mann i reszta pozostałe filtry też z Manna.

Gdybym nie kupił Omegi to do jazdy na codzień w budżecie co podajesz szukał bym Poloneza z klimą, wiem jestem dziwny, ale 5 lat przejeździłem tym autem, fakt bez klimy ale mając nasrane w głowie i serwisując je po taniości trafiło na szrot, dlatego po tym doszłem do wniosku, że auto które ma mnie wozić musi być serwisowane tak żeby chciało mnie wozić i było jak najbliżej stanu fabrycznego.

Edytowany przez B0Cygano, 12 marzec 2017 - 23:47.


#12 OFFLINE   luka628682

luka628682
  • 72 postów
  • Dołączył: 06-11-2016
  • Skąd: Kraków
  • Województwo: małopolskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 2.0 16v X20XEV

Napisany 15 marzec 2017 - 12:37

Witam, również byłem nie dawno w takiej sytuacji co kolega i po tym jak zawiodłem się na Hondach... Nie mając już żadnej alternatywy przypadkowo oglądając filmy kikstera wybrałem Omege.

Również chciałem kupić v6 i dobrze, że nie kupiłem bo bym popłynął na tym jak Otylia w basenie... :)

Kupiłem z tym nie polecanym silnikiem 2.0 16V, który w Viki jest uważany za dobry, a w Omegach za zły. Okazał się być nie taki zły jak autor filmu go ocenia :)

Naprawdę za te pieniądze, co miałem czyli do 8k trudno szukać w miarę ogarniętej limuzyny, taka jest prawda. Sam się o tym przekonałem...
Wybrać gnijącego Accorda za 5k do którego dołożysz drugie tyle i będzie mało czy oklepanego Passata? Czy może słabo wyposażoną Octavie 1.6 16V z korbą w zestawie.
Chciałem E39, ale w db stanie nie kupisz za takie pieniądze niestety.

Audi 80? Do bólu toporne i przedni napęd, ale przy tym wytrzymałe, nie gnijące auto, ale nie dla mnie.

Po moim przykładzie oglądałem kilka Omeg z v6 jak i również ze słabszymi silnikami. W skrócie były to ruiny/gruzy w większości przypadków kupując takie auto za 3k dokładasz drugie tyle, a
czasem nawet więcej żeby móc tym normalnie jeździć. Poprzedni właściciele wiedzą dokładnie czemu sprzedają taki wylatany wylatany złom... zresztą jeden gościu co sprzedawał Omege 2.5 v6 przyznał mi się otwarcie, że
przez 2 lata kompletnie nic nie dokładał do tego auta, poza ciągłymi dolewkami oleju...

Kupując v6 trzeba liczyć się z kosztami chociażby dlatego,  że są dwie głowice, większy silnik to większy koszt utrzymania. Kupując w ogóle Omegę trzeba zwracać uwagę na wszechobecne wycieki i stąd i stąd i stąd

jak i również sprawdzić dokładnie w jakiej kondycji jest silnik w większości przypadków przy większych przebiegach te silniki wręcz pożerają olej. Szczególnie na rozgrzanym silniku jest zauważala niebieska chmurka :)

 

Przy tych ogłoszeniach z olx czy otoszroto te Omegi mają najczęściej kręcone przebiegi.

200-250 tys przebiegu na liczniku, a środek jest cały styrany, fotele wypierdziane... Dziwne, że ja mam 300 tys a środek mam nie zniszczony. 

Przy blacharce zwracać uwagę na podłużnice jak i na tylne nadkola. Moim zdaniem i tak bardziej gniją B FL od B po 1997 roku.

Kupiłem Omegę za nie całe 5k, resztę zostawiając na ewentualne naprawy. 1,5 miesiąca szukania i była w najlepszym stanie od tych co oglądałem wcześniej
i tak już włożyłem w to auto 3k mimo, że nie była to mina... Nie łudźmy się W takiej pełnoletniej Omedze zawsze jest coś do zrobienia..

Teraz ile bym włożył kasy kupując takiego gruza z 3.0 v6 pod maską za 3k? Pewnie 2x 3x było by nadal mało.
Niestety nie ma mowy o kupnie v6 w rokującym stanie za taką cenę.

 

https://www.olx.pl/o...html#9c95c1a736

Moim zdaniem to ona ma przejechane 220 tys razy 2 :smiech:


Edytowany przez luka628682, 15 marzec 2017 - 12:41.


#13 OFFLINE   czarnylotosodt

czarnylotosodt
  • 21 postów
  • Dołączył: 04-03-2017
  • Skąd: WZ
  • Województwo: mazowieckie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 15 marzec 2017 - 21:27

Ok. zgadzam się z Tobą. Dlatego napisałem, że kupując pełnoletnie auto, będzie ono z przebiegiem 500+, pamiętam też, że serwis v6 jest minimum :rolleyes:  o połowę droższy od 2.0. Ale patrząc dalej w tym kierunku to serwis A8 z v8 pod maską będzie jeszcze droższy. Z kolei jak kupię clio z 1.2 w gazie to zostanę królem oszczędności. Jeżeli ktoś tak do tego podchodzi to proponuję też astrę 1.6 8v, tam nawet rozrząd jest bezkolizyjny. Wydaje mi się, że to forum jest skierowane do osób, które chcą poznać omegę na własnej skórze, a nie tylko mieć wiedzę taką aby wymądrzać się w warsztacie co jest zepsute, bo w internecie napisane...

Nie po to kupuje się auto, które waży 1700, duże, wygodne żeby na każdym kroku oszczędzać. Wydaje mi się, że trzeba czerpać przyjemność z tego co ono jeszcze może i mam nadzieję, że potrafi dać. I nie ma (większego) znaczenia czy włożysz w niego 2k czy 4k. Oczywiście są granice, bo nigdy z omegi '98 z najechanym 500+ nie zrobisz nowego auta. Kupując auto za 3k, 4k, czy 5k trzeba mieć świadomość ciągłego wkładania w niego kasy. Z tym, że jest to jakby rozłożone na raty... Dziś hamulce, bo się klocki kończą, w przyszłym miesiącu amorki, dalej rozrząd, itd...aż do sprzedaży auta lub jego kasacji.

To są moje osobiste przemyślenia... Nigdy nie miałem v6 z 200 konnym silnikiem, może dlatego staram się umniejszać jego wady. Najmocniejsze co miałem to w124 260E i tam była świetna zabawa, niby stary parch a naprawdę dawał radę!

 

Czy dziś omega, która mieszka w Polsce powiedzmy połowę swego istnienia ma szansę mieć 200.000przebiegu? Moim zdaniem absolutnie NIE. Jest szansa, że ta V6 w benzynie będzie mniej zjechana niż 16v w lpg. Ktoś jak decyduje się na V6, to chyba liczy się z kosztami i nie kupuje jej dla oszczędności. Dlatego może jak poprzedni właściciel wymienił akumulator to kupił Molla a nie Kagera bo był tańszy o 200. W tym upatruję szansy na zakup auta, z którego będę zadowolony.

Dodam, że będę polował ma 3.0 ale 2.0 też nie wykluczam definitywnie :sly:



#14 OFFLINE   arklin

arklin
  • 123 postów
  • Dołączył: 09-05-2007
  • Skąd: Koszalin
  • Województwo: zachodniopomorskie
  • Auto: Omega B FL
  • Silnik: 2.2 16v Z22XE

Napisany 15 marzec 2017 - 23:01

Oprócz BFL mam starą poczciwą B 1996r X20XEV. Kupiona w 2002 roku miała na liczniku (nie piszę przebiegu bo nie wiem) ok. 85tyś. Sprowadzona ze Szwajcarii. Była w niej (w Polsce oczywiście założona) instalka gazowa II generacji zamontowana przez papudraka. Poprosiłem kogoś kto ogarniał gaz o modyfikację i po wymianie krokowca oraz komputera i regulacji tego wszystkiego auto nakręciło na gazie II gen. kolejne 250 tyś km w jakieś 6 lat. Potem poszło w odstawkę bo pojawiła się kolejna Omcia, jednak nadal jeździ w rodzinie ale teraz od święta. Przez ten czas nic poważnego się nie działo. Owszem, czujnik wałków, uszczelka pokrywy, sonda i kable zapłonowe plus oczywiście urwana pierwsza szpilka kolektora wydechowego. Niemniej przez ten czas w/w awarie wystąpiły tylko po 1 razie i nie są to kosmiczne koszty. Przez ten czas olej w automacie wymieniony 1 raz i skrzynia pracuje bez zarzutu. Nawet na regulacji gazu byłem tylko raz z ciekawości po 2 latach. Gazownik stwierdził, że nie ma co regulować wszystko ok. i auto nadal jeździ bez zająknięcia kiedy tylko jest taka potrzeba. Tapicerka jak na 21 lat w stanie niemal idealnym. Gdyby nie ruda rzekłbym auto nie do zajechania, ale może to wina tego, że auto było bite i to podobno solidnie - dowiedziałem się o tym przypadkiem krótko po kupnie, od kogoś kto znał poprzedniego właściciela. Mimo tego można wsiadać i jechać nawet na koniec Europy spalając ok. 10-11l LPG przy jeździe autostradowej. Moim zdaniem nie można generalizować, że auto pełnoletnie musi być trupem i drenować portfel. O mojej poczciwej 21-latce nie mogę tego powiedzieć.Oczywiście nie jest w idealnym stanie ale w każdej chwili mogę wsiąść i jechać a do tego chyba ma służyć.

Edytowany przez arklin, 16 marzec 2017 - 11:54.


#15 OFFLINE   technix

technix
  • 962 postów
  • Dołączył: 26-09-2014
  • Skąd: Bydgoszcz
  • Województwo: kujawsko-pomorskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 2.0 16v X20XEV

Napisany 15 marzec 2017 - 23:06

ja miałem 2.0 16V z LPG
W ciągu 2 lat łącznie z zakupem kosztował mnie blisko 20kzl a w dniu zakupu na stół kładłem 3,5
Reszta to same części, robocizna darmo.
Teraz mam właśnie astre 1.6 8v...

#16 OFFLINE   czarnylotosodt

czarnylotosodt
  • 21 postów
  • Dołączył: 04-03-2017
  • Skąd: WZ
  • Województwo: mazowieckie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 16 marzec 2017 - 07:34

Czyli wniosek prosty.
Kupno omegi to loteria....
Albo trzeba naprawdę mocno się zaangażować w oględziny.

#17 OFFLINE   luka628682

luka628682
  • 72 postów
  • Dołączył: 06-11-2016
  • Skąd: Kraków
  • Województwo: małopolskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 2.0 16v X20XEV

Napisany 16 marzec 2017 - 09:18

ja miałem 2.0 16V z LPG
W ciągu 2 lat łącznie z zakupem kosztował mnie blisko 20kzl a w dniu zakupu na stół kładłem 3,5
Reszta to same części, robocizna darmo.
Teraz mam właśnie astre 1.6 8v...

W takim razie włożyłeś w auto 20k i sprzedałeś?
Każda stówka włożona w samochód to pieniądze wyrzucone w błoto zwłaszcza jak włożysz tyle kasy, a potem sprzedaż za grosze.

Pewnie nikogo to nie będzie obchodzić, ale moim przykładzie mialem Honde Civic V generacji w sedanie przez okolo 7 lat.
Doprowadziłem ja niemal do idealnego stanu silnik po remoncie z hondy crx blacharka cala zrobiona, kompletny nowy wydech. Hamulce, przewody hamulcowe, mógłbym tak bez końca... Generalnie auto zrobione na kolejne 7 lat dodatkowo fajnie się to odpychało 130 km w tak lekkiej budzie dawali radę no i co??

Maj 2016 stoję przed znakiem stop i dostaje strzała w tyl bo gość się nie zatrzymał... Pas tylny wjechany do bagażnika razem ze zderzakiem.
Dostałem śmieszne 2500zl odszkodowania z polisy oc, bo tyle mniej wiecej warte jest to auto..
Robie z autem dokładając jeszcze do interesu i miesiąc uziemiony bez auta płacąc za parking strzeżony bo jakiś k**** złodziej zaczął mi sie dobierać do auta bo wygiętej tylnej klapy mogłem zamknąć. Dobra zrobiłem autko wszystko pięknie.
Nie dlugo się nacieszyłem z jazdy..

Pod koniec czerwca gdzieś tak po 22 ktos bardzo miły i kulturalny rozpier**** mi auto na parkingu. Strzał w prawy tylny blotnik byl tak mocny że wygięło tylną belkę, wahacze..
Zglosilem sprawę na policje, po trzech miesiącach umorzenie i gitara sprawca się nie znalazl więc nie ma odszkodowania.
Auto sprzedałem za grosze w porównaniu z tym ile serca i kasy bylo włożone.
Wniosek jest jeden nie ważne ile włożyłeś w auto jak chcesz je sprzedać zawsze ba tym tracisz.
Im bardziej dbasz i przejmujesz się wszystkim tym gorzej bo ktos w jedna krótką chwilę spier**** Ci cały dotychczasowy wkład w auto.
Wracając do tematu mimo wszystko odradzam kupowanie v6 znaleźć coś sensownego w tych pieniądzach będzie bardzo trudno.

Edytowany przez luka628682, 16 marzec 2017 - 09:22.


#18 OFFLINE   B0Cygano

B0Cygano
  • 265 postów
  • Dołączył: 12-11-2016
  • Skąd: BSK
  • Województwo: podlaskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 2.0 16v X20XEV

Napisany 16 marzec 2017 - 20:20

Kupno omegi to loteria....


Nie tylko Omegi, każdego innego auta co ma 15+ w latach, przed Omegą szukałem innego auta 2 lata, tyle, że szukając go w Pl przez ten okres nie było godnego egzemplarza aby pojechać i obejrzeć.

 

idealnego

 

Wiedz, że dla niektórych jest stan agonalny a jedni na to samo powiedzą idealny, więc tu nie ma co generalizować, ja osobiście nie spotkałem w życiu auta używanego które ma 15 lata i jest utrzymane w stanie bdb o idealnym nie wspominam :)

A ja uważam, że zakup V6 jest dobry pod warunkiem odpowiedniego budżetu na zakup czyli myślę przedział około 15 tys i szukania auta za zachodnią granicą, no plus trzeba pamiętać, że serwis V6 jest droższy no i benzyny więcej potrzebuje ;)



#19 OFFLINE   czarnylotosodt

czarnylotosodt
  • 21 postów
  • Dołączył: 04-03-2017
  • Skąd: WZ
  • Województwo: mazowieckie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 17 marzec 2017 - 07:16

Jak dla mnie 15k na omegę 500+ '98 to przegięcie. Z całym szacunkiem za taką kasę na pewno szukałbym czegoś innego.

Ja nie szukam ideału i nie będę auta trzymał w garażu pod kocykiem. pod marketem stanę tam gdzie mi pasuje, a nie w miejscu gdzie inne auta nie parkują żeby nikt przypadkiem mi drzwi wózkiem nie obił. Ma jeździć, ma być sprawny i tyle.

Temat kupna się trochę oddalił, powiedzmy o jakieś 2 - 3 tygodnie. Na razie jeżdżę 407 kombi 1.6 hdi. Podoba mi się wcale!



#20 OFFLINE   czesiek

czesiek

    nagadałem się

  • 2983 postów
  • Dołączył: 23-08-2007
  • Skąd: Bydgoszcz
  • Województwo: kujawsko-pomorskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 2.5 V6 X25XE

Napisany 17 marzec 2017 - 13:56

Wydaje mi się, że to forum jest skierowane do osób, które chcą poznać omegę na własnej skórze, a nie tylko mieć wiedzę taką aby wymądrzać się w warsztacie co jest zepsute, bo w internecie napisane... Nie po to kupuje się auto, które waży 1700, duże, wygodne żeby na każdym kroku oszczędzać. Wydaje mi się, że trzeba czerpać przyjemność z tego co ono jeszcze może i mam nadzieję, że potrafi dać. I nie ma (większego) znaczenia czy włożysz w niego 2k czy 4k. Oczywiście są granice,

 

Bo jesteśmy nienormalni. Normalny człowiek dałby sobie z takim autem spokój. I nie. Nie ma granic. :-)