Skocz do zawartości

Omega Klub Polska używa Ciasteczek. Zapoznaj się z Polityka Prywatności aby uzyskać więcej informacji. Aby usunąć ten komunikat, kliknij przycisk po prawej:    Akceptuje Ciasteczka

- - - - -

Mechanicy - Naciągacze?


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
13 odpowiedzi na ten temat

#1 OFFLINE   preses1

preses1
  • 191 postów
  • Dołączył: 09-12-2009
  • Skąd: szczecin

Napisany 11 lipiec 2016 - 18:41

Witam serdecznie wszystkich forumowiczów. Jako że w ostatnim czasie miałem dużo do czynienia z mechanikami o różnym poziomie kwalifikacji, pazerności, tupetu i kultury osobistej, sfrustrowany postanowiłem podzielić się z wami kilkoma ciekawymi sytuacjami. Z uwagi na to że w mojej " stajni" są trzy auta, to jest co robić. Chciałbym poznać wasze przypadki. Razem walczmy z tą patologią. Ale do rzeczy.

 

Opel Omega - typowe objawy usterki czujnika położenia wałków rozrządu co potwierdziło "wymiganie na spinacz". Z braku czasu udaję się do mechanika umiejscowionego najbliżej mojego domu. Poinformowałem go co trzeba wymienić. Mechanik zaśpiewał 100 zł za wymianę i 200 zł za czujnik. Byłem przygotowany, bo nie od dziś mam omegę i zwróciłem uwagę na dość wysoki koszt. ' Mechanik" prawie mnie nie pobił z nerwów.Poinformowałem go że wymiana tego czujnika trwa 30 minut, a czujnik simensa kosztuje bez zniżek 120-130 zł. Jak wiadomo każdy mechanik ma zniżki w sklepach motoryzacyjnych 20-40%. Niech mnie nikt żle nie zrozumie. Nie chcę przeprowadzać nagonki na mechaników ale to jest lichwa. Niektórzy korzystają z naszej niewiedzy i nabijają PLN. Rozumiem, z tego żyją, ale bez przesady.

 

Następny przypadek Renault Twingo Quickshift (pół automat) - dzwonie do warsztatu ("wysokiej klasy") który ewentualnie mógłby poradzić sobie z usterką (wybijanie biegu przy redukcji). Zapraszają mnie, mile uśmiechając się gwarantują naprawę.

Po tygodniu zapraszają po odbiór auta. Stwierdzili że zepsuty był sterownik skrzyni biegów, i że go naprawili. Cena 650 zł. Nie wiem czy to dużo bo nie mam wiedzy na ten temat. Jadę 20 kilometrów i "jebut" znowu to samo. Auto nie jest naprawione. Wraca z powrotem do tego warsztatu. Mija tydzień, dzwoni telefon że auto naprawione( niby styki przepalone) - cena 500 zł. Jadę 30 kilometrów (już przy domu)- jebut , auto stoi. Nie, nie już nie wracam do tego warsztatu. Nie naprawili auta, skasowali 1150 zł i nie wiadomo ile jeszcze by skasowali. Robota była robiona, ale nie zrobiona. Jestem w plecy 1150 zł plus nerwy i czas, do tego auto sprzedałem za pół darmo.

 

Renault Laguna 1.6 16v 1998 - stwierdziłem że czas już na wymianę kompletnego rozrządu oraz paska klinowego. 

Rozeznaję się po warsztatach ile wyjdzie cenowo w kwestii robocizny. I tu szok. Jeden warsztat proponuje 200 zł, drugi zaś 450 zł a trzeci 350 zł. Skąd te różnice?  Wybrałem czwarty warsztat który wzbudził moje zaufanie. Przez telefon zaproponowali mi 300 zł. Przyjechałem i poprosiłem o kalkulację robocizny wraz z częściami. No i znowu szlak mnie trafia. Cena robocizny 300 zł  ale dochodzi jeszcze VAT, najlepszy rozrząd jaki można kupić bez rabatu za 510 zł(z rabatem pewnie 400) oni proponują mi za 600, pasek klinowy z najwyższej półki za 60 zł u nich prawie 100 zł, płyn chłodniczy kosztuje ok 50 zł a u nich 80 zł. Gdy zaproponowałem że na własną rękę kupię potrzebne części, to właściciel warsztatu zagroził że nie da żadnej gwarancji na robociznę której cena będzie wyższa.

 

Takie praktyki są stosowane nagminnie przez nie które warsztaty mechaniczne. Korzystają w lichwiarski sposób z niewiedzy ludzi by wyciągnąć kasę. Nie mają honoru i nie potrafią, i nie chcą się przyznać do swoich porażek.

 

Przecież wiadomo że praca  i części muszą kosztować. Każdy to wie. Ale zdarza się często nie uczciwa kalkulacja cen robocizny i części. Każdego mechanika do którego zajeżdżam zacząłem traktować jak potencjalnego krętacza. To przykre, bo na pewno zdarzają się uczciwi których serdecznie pozdrawiam. Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

 

 





#2 OFFLINE   spawek

spawek

    Jest moc jest zabawa

  • 1010 postów
  • Dołączył: 08-03-2014
  • Skąd: Tomaszów Maz.
  • Województwo: łódzkie
  • Auto: Omega B FL
  • Silnik: 3.0 V6 X30XE

Napisany 11 lipiec 2016 - 20:15

Masz rację ale jeżeli szukasz mechanika który mało bierze za robociznę to na czymś musi zarobić. Możliwe że w tym warsztacie za 450 ceny części miałbyć mniejsze. Nie chcę Ciebie obrazić ale zachwujesz się jak mój szwagier. Zawsze szuka taniej i zawsze wychodzi dużo drożej niż powinno.

Najszybsza omega na mokrym na XIX zlocie
Najczystsza omega od XIX zlotu

 


#3 OFFLINE   Dawido89

Dawido89
  • 1640 postów
  • Dołączył: 29-06-2010
  • Skąd: Katowice
  • Województwo: śląskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 11 lipiec 2016 - 21:11

ja w Signumie oddawałem hamulce do opowietrzenia i wymiany płynu po regeneracji zacisków tylnych :) Warsztat 50m od domu więc sie dotoczyłem z powietrzem zamiast płynu i tak:

Oddałem auto o 8 rano o 11 telefon że sie sprawa przedłuży bo odpowietrznik prawy tylny zapieczony nie chciał puścić.... Krew mnie zalała bo owy odpowietrznik dziś prędzej rozruszałem i było oki no ale cóż ide potem odbieram auto i cena zamiast 70PLN wynosiła 110PLN bo co ? Bo odpowietrznik....

 

Wiem że to krzywdzące ale również zaczynam traktować mechaników jako złodziei i krętaczy.

Nie chcę Ciebie obrazić ale zachwujesz się jak mój szwagier. Zawsze szuka taniej i zawsze wychodzi dużo drożej niż powinno.

kolega opisał jawne i ewidentne przykłady walenia w czoko .... cóż co kto lubi. Ja w jego wypowiedzi nie zauważyłem pazerności.


...Nie da Ci tego sąsiadka, nie da Ci tego dziewczyna , co może dać Ci TURBOBENZYNA :!


:kombi:


:thumbsup:


#4 OFFLINE   preses1

preses1
  • 191 postów
  • Dołączył: 09-12-2009
  • Skąd: szczecin

Napisany 11 lipiec 2016 - 21:43

Ok. Rozumiem co chcesz przez to powiedzieć. Z drugiej jednak strony nie zaprzeczysz twierdzeniu że idąc do mechanika po odbiór naprawionego auta  myślisz ile to ciebie skasuje ponad plan i czy na pewno uczciwie. Chciałbym żeby zasady w kwestii praca/zapłata były jasne i zrozumiałe dla obu stron. Czy widzi mi się mechanika wobec nieświadomego klienta, w kwestii stawki godzinowej - czy policzyć 50 zł  czy 250 zł, jest moralne? Czy moralne jest wykonywanie naprawy bez pozytywnego finalnego efektu i wzięcie za to wynagrodzenia, a jakakolwiek reklamacja skutkowała by dodatkowymi kosztami? Czy za poczynania nieudolnego mechanika który wykonywał pracę zamiast w godzinę to 5 godzin ma płacić klient?  A może warto byłoby to uporządkować prawnie i zrozumiale dla obu stron. 



#5 OFFLINE   Administracja

Administracja

    Admin

  • 9159 postów
  • Dołączył: 15-03-2015
  • Województwo: dolnośląskie
  • Auto: Omega A
  • Silnik: 1.8 18NV gaźnik

Napisany 11 lipiec 2016 - 22:23

Automatyczna wiadomość

 

Temat został przeniesiony z


"Forum GłówneForum ogólne"


do


"Off TopicPręgierz".



#6 OFFLINE   Mateusz_PL

Mateusz_PL
  • 67 postów
  • Dołączył: 31-01-2016
  • Województwo: podkarpackie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 2.2 16v Y22XE

Napisany 09 sierpień 2016 - 22:27

:cool:  :p Powinna być jakaś umowa oddania auta do naprawy, coś w ten deseń http://poradnik.wfir...prawe-samochodu,oprócz tego jeszcze przebieg samochodu przed oddaniem powinien być spisany.  :cool:


Edytowany przez Mateusz_PL, 09 sierpień 2016 - 22:36.


#7 OFFLINE   marek_kloss

marek_kloss

    ......

  • 4915 postów
  • Dołączył: 09-02-2008
  • Skąd: 3-mia-100/ Pruszcz Gd.
  • Województwo: pomorskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 09 sierpień 2016 - 22:33

Jasne i co jeszcze do tego

 

W każdym warsztacie powinno być coś takiego jak zlecenie naprawy a nie "umowa naprawy"

To jest przykładowe znalezione w ciągu 10 sek od wpidania w wyszukiwarkę frazy " zlecenie warsztatowe "

sf_znnsv.jpg


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.Nie ponoszę winy za obrażenia psychiczne, jakie możesz odnieść w tym temacie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

#8 OFFLINE   Mateusz_PL

Mateusz_PL
  • 67 postów
  • Dołączył: 31-01-2016
  • Województwo: podkarpackie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 2.2 16v Y22XE

Napisany 09 sierpień 2016 - 22:37

Pracujesz w usługach motoryzacyjnych  :? To wszystko wyjaśnia  :angry: Co fajnie się autami klientów wozi za free?


Edytowany przez Mateusz_PL, 09 sierpień 2016 - 22:38.


#9 OFFLINE   marek_kloss

marek_kloss

    ......

  • 4915 postów
  • Dołączył: 09-02-2008
  • Skąd: 3-mia-100/ Pruszcz Gd.
  • Województwo: pomorskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 09 sierpień 2016 - 22:38

Pracujesz w usługach motoryzacyjnych  :? To wszystko wyjaśnia  :angry:

 

Tak pracuje , nie wstydzę się tego


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.Nie ponoszę winy za obrażenia psychiczne, jakie możesz odnieść w tym temacie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

#10 OFFLINE   Mateusz_PL

Mateusz_PL
  • 67 postów
  • Dołączył: 31-01-2016
  • Województwo: podkarpackie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 2.2 16v Y22XE

Napisany 09 sierpień 2016 - 22:40

Jak to mówią żadna praca nie hańbi, mechanik fajny zawód w sumie, ale lichwa i owszem hańbi. Nie pochwalam lichwiarstwa  :angry:


Edytowany przez Mateusz_PL, 09 sierpień 2016 - 22:44.


#11 OFFLINE   Kuba241

Kuba241
  • 2 postów
  • Dołączył: 30-05-2017
  • Skąd: Warszawa
  • Województwo: lubuskie
  • Auto: Omega B FL
  • Silnik: 2.0i 8v C20NE

Napisany 30 maj 2017 - 17:17

Jak nie robią czegoś na odwal się to zdarzyło mi się że gość kupił część do swojego sklepu a później mi ją sprzedał.. także 300 zl za duzo zapłacone



#12 OFFLINE   karol230586

karol230586
  • 28 postów
  • Dołączył: 22-06-2017
  • Skąd: Lidzbark Warmiński
  • Województwo: warmińsko-mazurskie
  • Auto: Omega B FL
  • Silnik: 2.2 DTI 16v Y22DTH

Napisany 16 sierpień 2017 - 19:14

Panowie proste rozwiązanie zamiast nabijać mechanikom kase w kieszen trzeba se kupic komplet porządnych kluczy i samemu zakasac rękawki.w dzisiejszych czasach wszystko jest w internecie.a do zakładu z prawdziwymi problemami.

#13 OFFLINE   NerwuS13

NerwuS13
  • 99 postów
  • Dołączył: 03-05-2016
  • Skąd: CSW
  • Województwo: kujawsko-pomorskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 3.0 V6 X30XE

Napisany 16 sierpień 2017 - 19:40

Panowie proste rozwiązanie zamiast nabijać mechanikom kase w kieszen trzeba se kupic komplet porządnych kluczy i samemu zakasac rękawki.w dzisiejszych czasach wszystko jest w internecie.a do zakładu z prawdziwymi problemami.

Dokładnie tak jak mówisz kolego. W dzisiejszych czasach jeśli chcesz mieć dobrze zrobione auto musisz je zrobić samemu



#14 OFFLINE   preses1

preses1
  • 191 postów
  • Dołączył: 09-12-2009
  • Skąd: szczecin

Napisany 01 listopad 2017 - 15:12

Jest następny przykład. Jedenaście miesięcy temu zesrał mi się silniczek biegu jałowego w lagunie. Nie miałem czasu samemu zaglądnąć, więc oddałem "dobremu" znajomemu mechanikowi. Koszt wymiany na nowy z robocizną 250 PLN. 

Po 11 miesiącach nowy silniczek padł. Postanowiłem sam załatwić sprawę. Nowy silniczek z przesyłką 37 pln, roboty 10 minut. 

 

Postanowiłem wtedy podzielić zawody, według najmniejszego zaufania społecznego. Podział jest tylko zrozumiały dla osób które miały do czynienia z wszystkimi których wymienię. Wszystkich ich łączy jedno - PAZERNOŚĆ!

 

1. Adwokaci

2. Lekarze

3. Mechanicy