Skocz do zawartości

Omega Klub Polska używa Ciasteczek. Zapoznaj się z Polityka Prywatności aby uzyskać więcej informacji. Aby usunąć ten komunikat, kliknij przycisk po prawej:    Akceptuje Ciasteczka

- - - - -

Pomoc innym kierowcom na drodze


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
89 odpowiedzi na ten temat

Ankieta: Czy pomagasz innym kierowcą na drodze (1 użytkowników głosowało)

Czy pomagasz innym kierowcą na drodze

  1. tak (164 głosów [89.13%] - Zobacz)

    Procent głosów: 89.13%

  2. nie (20 głosów [10.87%] - Zobacz)

    Procent głosów: 10.87%

Głosuj Goście nie mogą głosować

#41 OFFLINE   tetmajer_m

tetmajer_m
  • 16 postów
  • Dołączył: 21-05-2009
  • Skąd: Żagań

Napisany 03 listopad 2010 - 18:36

Najgorsza moja pomoc to wyciąganie w lesie z błota gościa, który zakopał się Jepem Grang chirokee za pomocą drabiny, którą musieliśmy podkładać pod koła. Jepp miał napęd na 4 koła a wyciąganie go zajęło ok 40min. Oboje byliśmy po pachy w błocie.

#42 OFFLINE   Kesiaczek

Kesiaczek
  • 567 postów
  • Dołączył: 21-10-2008
  • Skąd: Szczytno/Kielce

Napisany 03 listopad 2010 - 19:45

Ostatnio jak pomogłam gosciowi, to mi ręce opadły, chciał zeby gowziąsc na hol bo mu aku padł. Mysle sobie ok, czemu nie.... a ten nie wiedziec czemu jak jechalismy z górki to na sprzegle , jak pod górke to puszczał sprzegło :mur:

Przy trzecim razie jak zerwał linke poddałam sie i powiedziałam ze sie spiesze do pracy:/

#43 OFFLINE   zuko252

zuko252
  • 35 postów
  • Dołączył: 01-08-2010
  • Skąd: Syców

Napisany 07 listopad 2010 - 22:44

Ja tam zazwyczaj wożę skrzynkę w aucie to pomóc mogę :)czasami ktoś może jakiegoś browara postawi

#44 OFFLINE   Roozga

Roozga

    Wujek Dobra Rada

  • 8617 postów
  • Dołączył: 14-04-2007
  • Skąd: Szczecin
  • Województwo: dolnośląskie
  • Auto: Omega A
  • Silnik: 1.8 18NV gaźnik

Napisany 08 listopad 2010 - 08:46

Jakiś czas temu miałem sytuację, jadę sobie w okolicach pyrzyc a tu stoi Viki C migająca kierunkami (o ile to jeszcze można było nazwać miganiem -raczej żarzeniem się). Podjechałem i mówię: CO aku padło, kierowca mówi że padło, ale dlatego że nie mógł odpalić bo mu kontrolka miga - mówię że immo - on mówi że wie bo już drugi raz - podałem mu prądu i założyłem się o 100 PLN że odpalę - opcom i odpaliłem :D - 100 PLN moja

Wniosek - opłaca się czasem pomagać :) - a ja opelkom pomagam zawsze :D



 


#45 OFFLINE   robert19790910

robert19790910
  • 170 postów
  • Dołączył: 22-03-2009
  • Skąd: Pierławki kolo działdowa

Napisany 08 listopad 2010 - 10:12

Wiecie ja ogolnie zatrzymuje sie w dzien i z checia pomagam ale chyba przestane ostatnio stalem 2 h bo lewarka nie mialem w deszcz i co nikt sie nie chcial zatrzymac wiec zadajmy sobie pytanie czy warto podobnie jest z wpuszczaniem wlatujacych z boku i tu szacun dla kierowcow z tirow prawie zawsze to oni przepuszcza choc dla nich to wiekszy problem niz dla osobowek!
rolnik:D

#46 OFFLINE   arczon82

arczon82
  • 1193 postów
  • Dołączył: 12-11-2009
  • Skąd: Iłowo-Osada

Napisany 08 listopad 2010 - 14:04

Ja staram się zawsze pomagać innym kierowcom ale też tylko za dnia, chociaż ostatnio miałem taki problem że w mojej omie padł aku a że to było we wrześniu to nikt kabli nie miał więc mówię ktoś mnie pociągnie metr i auto zaskoczy no ale tu się zaczeły schody jeden gość jak się go zapytałem powiedział że może mnie pociągnąć ale innym razem bo teraz ma ciepłe jedzenie w samochodzie i musi je zjeść a kolejnych dwóch że nie maja haka i mnie nie mogą pociągnąć a mieli te ucho do holowania. Więc zdenerwowałem się i zadzwoniłem do kumpla który był 25km ode mnie ale w między czasie napatoczył się znajomy który mnie pociągnął ten metr i oma zagadała - po tym zabiegu odrazy pojechałem do motoryzacyjnego że by kupić nowy aku. Od tamtego dnia bardzo się zastanawiam czy pomagać innym!

#47 OFFLINE   zuko252

zuko252
  • 35 postów
  • Dołączył: 01-08-2010
  • Skąd: Syców

Napisany 09 listopad 2010 - 00:04

Wiecie jak każdy tak pomyśli jak wy że, nie będzie pomagał innym bo nikt mu nie pomógł to,na pewno ludzie sobie poradzą sami. Kiedyś na pewno ktoś wam pomorze .

#48 OFFLINE   Lucas25

Lucas25
  • 38 postów
  • Dołączył: 07-10-2009
  • Skąd: Kalisz
  • Województwo: wielkopolskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 3.0 V6 X30XE

Napisany 10 listopad 2010 - 23:52

No właśnie, nie można mierzyć wszystkich jedną miarką. Prawdopodobnie wielu z nas bądź już potrzebowało pomocy, bądź będzie kiedyś potrzebować (oby nie) i również bardzo prawdopodobne, że nie znajdzie się nikt życzliwy.
Sam też staram się pomagać na ile potrafię i pozwala mi sytuacja. Jakieś pół roku temu jechałem do Elbląga, późno było, ciemno, deszcz lał, gość stał na awaryjkach na poboczu, wszyscy oczywiście omijali. Ja się zatrzymałem i przez otwartą szybę zapytałem czy coś pomóc, akurat nie chciał pomocy.
Fakt, w nocy trochę ryzykowne.
Innym razem wręcz mi się śmiać chciało, bo zrobił się 500 m korek nie wiadomo dlaczego. Jak się doczłapałem, okazało się, że kobieta stała na awaryjkach Poldkiem i blokowała pas, ale oczywiście nikt nie wpadł na pomysł, żeby chociaż pomóc zepchnąć auto na chodnik. Najpierw pomogłem zepchnąć, próbowałem odpalić, ale nie dało rady. Później z racji, że chodnik nie był zbyt szeroki, wziąłem ją na hol i ściągnąłem w zatoczkę, dalej Pani powiedziała, że sobie poradzi (dzwoniła po kogoś).

#49 OFFLINE   Magda197822

Magda197822
  • 32 postów
  • Dołączył: 07-11-2010
  • Skąd: Pierławki kolo działdowa

Napisany 11 listopad 2010 - 15:01

no kolego zachowales sie jak dzentelmen!

#50 OFFLINE   zuko252

zuko252
  • 35 postów
  • Dołączył: 01-08-2010
  • Skąd: Syców

Napisany 16 listopad 2010 - 12:04

I takie zachowanie popieram . dużo jeżdżę bo do pracy dojeżdżam 70 km . Razem ze ,znajomymi nie raz pomagaliśmy ludziom i było to ,o różnych porach .Sama satysfakcja z tego jak ludzie są, tak wdzięczni czasami za, pomoc że powinno nas to zachęcać do pomocy.

#51 OFFLINE   gmurawsk

gmurawsk
  • 2023 postów
  • Dołączył: 08-08-2006
  • Skąd: Warszawa-Grochów
  • Województwo: mazowieckie
  • Auto: Omega B FL
  • Silnik: 3.0 V6 X30XE

Napisany 17 listopad 2010 - 21:34

Ja z doświadczenia wiem tyle ( bynajmniej u mnie w mieście) czym człowiek mniej zamożnym tym chętniej pomaga na drodze. Przekonałem się kiedyś jak rano nie mogłem odpalić zimą. 40 min proszenia przy skrzyżowaniu. Dosłownie jedyny facet starą rozlazła C15 mi pomógł. Po dwóch takich zdarzeniach wiem że z tą pomocą u nas jest kiepsko. Dzwonię do kogoś aby podjechał bo jest szybciej niż ktoś pomoże. Ja staram się pomagać zawsze kierowcom na ile umiem i potrafię.

#52 OFFLINE   Iwona

Iwona
  • 128 postów
  • Dołączył: 19-04-2010
  • Skąd: WKZ/WZW

Napisany 20 listopad 2010 - 09:45

Nie każdy jest życzliwy ja również spotkałam się z obojętnością jak padł mi czujnik i stałam na środku skrzyżowania,zadziałał tel do znajomego.Jeśli mogę i potrafię pomogę,zawsze lepiej komuś podać rękę to działa w dwie strony "ja pomogę Tobie Ty pomożesz mi".Choć nie każdy jest chętny do podania ręki na drodze...

#53 OFFLINE   vis1966

vis1966

    Roman

  • 1376 postów
  • Dołączył: 19-02-2008
  • Skąd: Rugby UK
  • Województwo: nie mieszkam w Polsce
  • Auto: Omega B FL
  • Silnik: 3.2 V6 X32SE

Napisany 23 listopad 2010 - 17:02

Ja z doświadczenia wiem tyle ( bynajmniej u mnie w mieście) czym człowiek mniej zamożnym tym chętniej pomaga na drodze. Przekonałem się kiedyś jak rano nie mogłem odpalić zimą. 40 min proszenia przy skrzyżowaniu. Dosłownie jedyny facet starą rozlazła C15 mi pomógł. Po dwóch takich zdarzeniach wiem że z tą pomocą u nas jest kiepsko. Dzwonię do kogoś aby podjechał bo jest szybciej niż ktoś pomoże. Ja staram się pomagać zawsze kierowcom na ile umiem i potrafię.


No co do tego to potwierdzam nie tylko w warszawie ale wszedzie tak jest.Choc by ostatnio moj syn wyladowal w rowie wszystkie lepsze auta omijaly nas i zaden sie nie zatrzymal i nie pomogl wypchnac auta na droge w koncu jakims starym tranzitem zatrzymal sie i bez slowa podszedl i pomogl wypchac auto .Nawet nie zdazylem mu podziekowac bo zaraz odjechal.Widac ze sie spieszyl ale pomogl!Dziekuje mu za to tutaj!!!

#54 OFFLINE   kogucik

kogucik
  • 4 postów
  • Dołączył: 19-05-2009

Napisany 17 grudzień 2010 - 15:53

Kazdy kazemu pomaga. Ale jak juz stanie to mu nikt nie pomorze... Tak to jest.
Mi osobiscie na autostradzie w szewcji padlo COS .. skrzynia z walem sie rozlanczyl 2 godziny stalem na autostradzie az wreszcie para hipisow sie zatrzymalo i zholowali mnie na stacje.
Kiedys wracalem do domu i w szwecji widze rodaka zatrzymalem sie okazalo sie ze kapcia zlapal a zapasowki nie ma, zaproponowalem mu moja ale nie pasowala :( Podziekowal za checia i pojechalem :D

#55 OFFLINE   Kornik

Kornik

    .....................

  • 2143 postów
  • Dołączył: 02-02-2009
  • Skąd: Las
  • Województwo: dolnośląskie
  • Auto: Omega B FL
  • Silnik: 3.2 V6 X32SE

Napisany 18 grudzień 2010 - 17:25

Ja już mam trochę tatek na przejechanych po drodze.
Zawsze wożę ze sobą linkę i szelki. No i nie raz ich już używałem.
No miałem szczęście że jeszcze ani razu nie miałem pecha na drodze, aż w zeszłym miesiącu zajarała mi sie klucha. Na bardzo ruchliwym odcinku Świdnica-Wałbrzych
Macha w górze a tam kłęby dymu, jara się.
No jada sobie autka, glonojady przy szybie gapią się jak gościowi się fura pali.
Niestety żaden się nie zatrzymał. Całe szczęście że gaśnica zadziałała.
Ale mimo wszystko nadal będę pomagał innym :D

#56 OFFLINE   Jackyl1988

Jackyl1988
  • 30 postów
  • Dołączył: 01-03-2010

Napisany 12 styczeń 2011 - 17:57

Ostatnio znajomego siostra potrzebowała pomocy, zadzwoniłem po znajomego i podjechał, odpaliliśmy z kabli samochód, bo oczywiście ta siostra zostawiła samochód na światłach ;), ogólnie pan w nowym samochodzie obok nie chciał udzielić pomocy twierdząc, że ma nowy samochód. Pozdrawiam wszystkich posiadaczy NOWYCH samochodów :).

#57 OFFLINE   bandit75

bandit75

    NKE

  • 44 postów
  • Dołączył: 13-03-2011
  • Skąd: MAZURY-ELBLĄG

Napisany 15 marzec 2011 - 06:18

wracam z lotniska w Gdansku,łapie kapcia i przez 40 min zaden nie miał checi zatrzymac sie,a chodziło mi o klucz bo mój sie wygiął, po kilku tele na pieszo przyszedł kolegi wujek i pomógł we wszystkim:D

Ja już mam trochę tatek na przejechanych po drodze.
Zawsze wożę ze sobą linkę i szelki. No i nie raz ich już używałem.
No miałem szczęście że jeszcze ani razu nie miałem pecha na drodze, aż w zeszłym miesiącu zajarała mi sie klucha. Na bardzo ruchliwym odcinku Świdnica-Wałbrzych
Macha w górze a tam kłęby dymu, jara się.
No jada sobie autka, glonojady przy szybie gapią się jak gościowi się fura pali.
Niestety żaden się nie zatrzymał. Całe szczęście że gaśnica zadziałała.
Ale mimo wszystko nadal będę pomagał innym :D



wiec musze zakupic gaśnice ,bo aktualnie gdzies zapodziano, miałeś farta

#58 OFFLINE   kamcio

kamcio
  • 72 postów
  • Dołączył: 24-01-2009

Napisany 15 marzec 2011 - 22:25

parę dni temu wracałem z tczewa do domu parę kilosów przed domkiem widze macha jakiś kolo ani trójkąta ani awaryjnych okazało sie że wraca do piły podciągnąłem łosia około 6 lilosów do stacji kupał gazu za 20 zeta i nawet "pocałuj mnie w d*pę " nie powiedział to nie chodzi o to aby ktoś padał przedemna plackiem no nie ale jakaś kultura powinna obowiazywac no nie??/co nie oznacza że nastepnym razem nie zattrzymam się jak ktos macha to zawsze powtarzam zawsze bo trza ludziom ufac i pomagać

siema drzwi tylne oba do kombiaka najlepiej w kolorze ciemny granat ale nie marudzę ale napewno nie pordzewiałe i gołe
aha omcia b

#59 OFFLINE   tomspeed

tomspeed

    kaszub

  • 2751 postów
  • Dołączył: 24-03-2007
  • Skąd: z Kądowni
  • Województwo: pomorskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 2.0 16v X20XEV

Napisany 15 marzec 2011 - 22:46

siema drzwi tylne oba do kombiaka najlepiej w kolorze ciemny granat ale nie marudzę ale napewno nie pordzewiałe i gołe
aha omcia b


?????? ze o co kaman??
na co dzień RENAULT SCENIC II 2.0 DCI

#60 OFFLINE   kolec.pjb

kolec.pjb

    pierwsza szóstka okp

  • 294 postów
  • Dołączył: 25-04-2009
  • Skąd: NKE / GD
  • Województwo: pomorskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 15 marzec 2011 - 23:56

nie będę tu wymieniał ile razy pomogłem,ale dwie sytuacje miałem naprawdę pamiętliwe
w jednej próbowałem wytargać golfikiem z rowu bmw,to wróciłem do domu bez sprzęgła,
fakt koleś podziękował chociaż został w tym samym miejscu....
a tu kiedyś lecę sobie na mazury godzina późna ok 23 i tak w jednym momęcie na łuku drogi w lesie coś zauważyłem,przejechałem parę set metrów ale postanowiłem zawrócić,patrzę leży cysterna i co teraz????
ciemno jak w d...... e wyszedłem z auta i krzyczę czy ktoś żyje ale cisza....
zadzwoniłem po psiarnie oni po karetkę to normalne,ale zanim przyjechali to upłyneło parę dobrych minut,postanowiłem zejść w dosyć sporę urwisko zobaczyć co się dzieje z kierowcą.
a tam kierowca stoi koło kabiny i pali papierosa,muwię mu że wezwałem już służby a on mnie zj**.....po co wzywałem czego się interesuje i żebym sobie już poszedł on sobie poradzi był w szoku to zrozumiale
przyjechały służby spisywanie danych kto wzywał czy coś jeszcze widziałem tak że cala akcja trwała ze 2godziny zanim spokojnie sobie dalej pojechalem............