Skocz do zawartości

Omega Klub Polska używa Ciasteczek. Zapoznaj się z Polityka Prywatności aby uzyskać więcej informacji. Aby usunąć ten komunikat, kliknij przycisk po prawej:    Akceptuje Ciasteczka

- - - - -

Pomoc innym kierowcom na drodze


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
89 odpowiedzi na ten temat

Ankieta: Czy pomagasz innym kierowcą na drodze (1 użytkowników głosowało)

Czy pomagasz innym kierowcą na drodze

  1. tak (164 głosów [89.13%] - Zobacz)

    Procent głosów: 89.13%

  2. nie (20 głosów [10.87%] - Zobacz)

    Procent głosów: 10.87%

Głosuj Goście nie mogą głosować

#1 OFFLINE   chomiczek

chomiczek

    Administrator

  • 15 postów
  • Dołączył: 22-06-2015
  • Skąd: Wadowice
  • Województwo: małopolskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 13 lipiec 2007 - 07:55

Po ostatnich moich (poniekąd odruchowych) zachowaniach zacząłem się zastanawiać jak to jest.. a mianowicie czy pomagacie innym kierowcom, którzy mają jakąś awarię, stoją na awaryjnych z trójkątem z tyłu??

Pytam, bo ja ostatnio zatrzymałem się w dwóch przypadkach.. obydwa okazały się "już załatwione", tzn. w jednym przypadku zaraz po tym jak ja sie zatrzymałem podjechał jakiś ich znajomy do którego dzwonili, a w drugim okazało sie, ze brakło im paliwa i ktoś już pojechał na stacje.. ale wiecie co najciekawsze.. w obu przypadkach.. usłyszałem serdeczne dziękuje.. naprawdę.. i to mnie jakoś tak skłoniło do napisania tego postu.. i ogólnie przemyśleń na ten temat.. podobno jest znieczulica w Polsce.. pytanie, czy na pewno jest?


Edit - poprawilem byka :mrgreen:



#2 OFFLINE   niusek

niusek
  • 61 postów
  • Dołączył: 18-09-2006
  • Skąd: Bydgoszcz

Napisany 13 lipiec 2007 - 08:31

.. a mianowicie czy pomagacie innym kierowcą, którzy mają jakąś awarię, stoją na awaryjnych z trójkątem z tyłu??

Nie chcę być złośliwy, ale Ty chomiczek nie możesz robić takich błędów. :wink:
Pomagamy kierowcom !

--
pozdrawiam
niusek

#3 OFFLINE   Hoffi

Hoffi

    Zbanowany

  • 673 postów
  • Dołączył: 07-03-2007
  • Skąd: Poznań

Napisany 13 lipiec 2007 - 08:42

chomiczek napisał/a:
.. a mianowicie czy pomagacie innym kierowcą, którzy mają jakąś awarię, stoją na awaryjnych z trójkątem z tyłu??

Nie chcę być złośliwy, ale Ty chomiczek nie możesz robić takich błędów. :wink:


niusek brawo za spostrzegawczość :smiech: :smiech: :smiech:

ja pomagam....jeśli jest to Opel i wiem coś o Nim....miałem pewną historię kiedyś z pewną Vectrą ale tutaj tego nie będę opisywał....ogolnie staram się pomagać i nieraz gdy widzę auto na poboczu zatrzymuje się i pytam czy w czymś pomóc??

#4 OFFLINE   chomiczek

chomiczek

    Administrator

  • 15 postów
  • Dołączył: 22-06-2015
  • Skąd: Wadowice
  • Województwo: małopolskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 13 lipiec 2007 - 09:07

Pomagamy kierowcom !

ups.. <rumieniec> :D

#5 OFFLINE   Wiking

Wiking
  • 381 postów
  • Dołączył: 03-04-2007
  • Skąd: Końskie
  • Województwo: dolnośląskie
  • Auto: Omega A
  • Silnik: 1.8 18NV gaźnik

Napisany 13 lipiec 2007 - 13:45

Jak widze jakąs laske w kłopocie to pomagam, chłopy to raczej cos tam wymyslą i daja rade sami :wink:

A tak poważnie ostatnio w Jankach jakis kolo wzywał pomocy przez CB, bo mu fura zgasła (BMW) i jakis komunikat po niemiecku wyskoczył. Powiedział gdzie stoi, podjechałem, poruszałem kablami i............bryczka odpaliła, komunikat tez mu zgasł (nie pamietam już jaki). W podziekowaniu obzarłem sie z dzieciakami w McDonaldzie :wink:

#6 OFFLINE   grzesiek.d4

grzesiek.d4
  • 9 postów
  • Dołączył: 12-10-2006
  • Skąd: strzegom

Napisany 13 lipiec 2007 - 20:43

kiedyś brakło mi ropy w mojej asconie jak z pod ziemi zatrzymuje sie gościu i pyta czy pomóc wziął kanister kopił ropę i mówi bo my asconiarze musimy sobie pomagać.
bylo to pare lat temu ale od tamtej pory zacząłem inaczej patrzeć na ludzi co stoja na awaryjnych.
pozdrawiam grzesiek.d4

[edit chomiczek] pomóc, bo pomagać, nie pomuc

#7 Guest_pluszac_*

Guest_pluszac_*
  • Dołączył: 01-01-1970

Napisany 16 lipiec 2007 - 00:04

Nie rozumiem pytania... bo nie wiem w czym mam im pomagac?? chodzi ci czy mrugam im dlugimi informujac ze stoi policja?

#8 OFFLINE   Śmigiel

Śmigiel
  • 709 postów
  • Dołączył: 09-11-2006
  • Skąd: Świnoujście
  • Województwo: dolnośląskie
  • Auto: Omega A
  • Silnik: 1.8 18NV gaźnik

Napisany 16 lipiec 2007 - 00:15

Nie rozumiem pytania... bo nie wiem w czym mam im pomagac?? chodzi ci czy mrugam im dlugimi informujac ze stoi policja?


Raczej o to czy widząc samochód na awaryjnych, zatrzymujesz sie i próbujesz pomóc. Niekoniecznie musi być to piękna blondyna z dużym dekoltem, ale także zwykły szary facet, któremu zabrakło paliwa, zagotowała się woda, padła elektryka lub coś innego.

#9 OFFLINE   Martini

Martini
  • 558 postów
  • Dołączył: 03-06-2007
  • Skąd: EPNM
  • Województwo: dolnośląskie
  • Auto: Omega A
  • Silnik: 1.8 18NV gaźnik

Napisany 16 lipiec 2007 - 01:37

Opowiem Wam o przykrym wydarzeniu, jakie zdarzyło się w sierpniu zeszłego roku wracaliśmy z kumplem i naszymi laskami z Muzeum Auschwitz, mieliśmy wstąpić do Wieliczki. Stało się jednak inaczej...
Rozpętała się straszna burza, wiał porywisty wiatr, lało. Nagle zatrzymaliśmy się przed dwoma samochodami. Przez ścianę wody widać powalone drzewo a pod nim...biała Omega A Caravan. Drzewo upadło na słupki A. Kierowca z uszkodzonymi kręgami szyjnymi - użyję brzydkiego słowa - ale został "wprasowany" w samochód, pasażer również przygnieciony drzewem. Wokół auta latała młoda dziewczyna. Była w szoku. Dwaj mężczyźni to byli jej ojciec i wujek...
Co robili kierowcy ??? Albo zawracali i odjeżdżali w siną dal, albo czekali w samochodach jak przestanie padać albo co jak ludzie...powoli odejdą...
Dopiero po naszych nawoływaniach ludzie zaczęli wychodzić z aut i wspólnie podnieśliśmy drzewo na tyle, że można było wyciągnąć ludzi uwięzionych we wraku...

Gdyby nie kilka fotek więcej w Auschwitz to może...
...na pewno jeżdżę inaczej i inaczej postrzegam siebie na drodze, a jeżdżę - niestety bardzo dużo, choć na szczęście nie w Polsce

#10 OFFLINE   welder

welder
  • 92 postów
  • Dołączył: 03-07-2007
  • Skąd: Katowice

Napisany 16 lipiec 2007 - 06:41

a jeżdżę - niestety bardzo dużo, choć na szczęście nie w Polsce


Nie za bardzo rozumie czemu piszesz ze na szczęście przecież taki wypadek o którym piszesz mógł się zdarzyć wszędzie sam napisałeś że była ulewa więc może ci co zawracali po prostu nie wiedzieli ze przed nimi rozgrywa się tragedia to raz a dwa to nie tylko u nas tak jest że ludzie wolą przejechać obojętnie po prostu nie każdy potrafi udzielić pierwszej pomocy a nawet jeśli potrafi to często bywa tak że jesteśmy sparaliżowani strachem a nie umiejętne udzielenie pomocy może bardziej zaszkodzić niż pomóc .

#11 OFFLINE   brain

brain
  • 68 postów
  • Dołączył: 02-07-2006
  • Skąd: Turek

Napisany 16 lipiec 2007 - 20:05

Ja pomagam jak najbardziej
Tylko nie zepsutym vw których ostatnio jest coraz więcej a w szczególności golfów 2 i 3 :mrgreen:

#12 OFFLINE   Waldemarz

Waldemarz

    DZIADZIA

  • 2660 postów
  • Dołączył: 22-05-2006
  • Skąd: Warszawa
  • Województwo: mazowieckie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 16 lipiec 2007 - 20:11

Ja zawsze pomagam bez względu na markę auta czy płeć kierowcy. :mrgreen:

#13 OFFLINE   dstaff

dstaff
  • 139 postów
  • Dołączył: 24-11-2006
  • Skąd: Sztutowo

Napisany 16 lipiec 2007 - 20:35

mialem kiedys fiestke mk3 no przecinak ze hoho 150ps ale czesto sie psula stanalem na drodze ze 3-4 razy i za kazdym razem ktos pomogl zawsze dziekowalem w miare mozliwosci zawsze staram sie pomoc w klopotach i zawsze slysze dziekuje..to wazne słowo..
  • [you:5c6bb13344] pozdrówki
  • omAB

#14 OFFLINE   DaQla

DaQla
  • 252 postów
  • Dołączył: 12-05-2006
  • Skąd: Świnoujście

Napisany 17 lipiec 2007 - 14:27

Ja ostatnio lecąc z angli zatrzymałem sie gdzieś pośrodku niemiec na stacji, żeby dopompować koło, okazało sie że niestety musze je wymienic, więc wyciągnełem zapas i heja do roboty. Wtedy podchodzi do mnie młody chłopak, polak, i pyta mnie czy nie mam klucza 10 pożyczyc. Widziałem go wcześniej jak podjeżdża z kolegą audi a4 na angielskich blachach, z dośc dużym hałasem pod maska i coś tam bluzga :lol: Jako że akurat miałem pełen zestaw kluczy i innych pierdół porzyczyłem mu ten klucz. Zmieniłem koło i podjeżdżam do nich zobaczyć co i jak. Pytam co sie stało, a oni na to że panewki na wale poleciały i właśnie musza je wymienić :shock: Biedaki nie mieli żadnych kluczy nawet. Ta 10 była im potrzebna do odkręcenia miski olejowej. Popatrzyłem i mowie żeby sobie wzieli ten klucz, że i tak to jest jakaś chińszczyzna i nie zbiednieje jak im go zostawie. Żebyście widzieli szczęście tych gości, zaczeli wymyślać co by tu mi zaoferowac żeby sie odwdzięczyć. Podziękowałem im i mowie ze spoko to przecież nic takiego, a oni na to że chwile wcześniej inny polak sprzedał im trzy klucze ( też jakieś chińskie rzemiosło) za 20ojro :shock: Normalnie nie mogłem uwieżyć że ktoś może być taką świnią .
129KM@183nm Cześć [you:bd5ccc2ae1]

#15 OFFLINE   Piterek

Piterek

    ASB killer

  • 3826 postów
  • Dołączył: 10-05-2006
  • Skąd: Częstochowa
  • Województwo: śląskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 18 lipiec 2007 - 06:58

Normalnie nie mogłem uwieżyć że ktoś może być taką świnią .


w poniedziałek brakło mi prądu, podjechał facet i zaproponował, że sprzeda mi za 300 zł nowe aku, miałem kable, ale nie uświadczyłem od niego pomocy, żenada

a ja generalnie staram się pomagać, uważam, że takie zachowanie procentuje


"Krytykować może każdy głupiec i wielu z nich to robi"
Winston Churchill


#16 OFFLINE   chomiczek

chomiczek

    Administrator

  • 15 postów
  • Dołączył: 22-06-2015
  • Skąd: Wadowice
  • Województwo: małopolskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 18 lipiec 2007 - 07:00

a ja generalnie staram się pomagać, uważam, że takie zachowanie procentuje

dokładnie tak..
ja wczoraj wracając z pracy widziałem samochód na awaryjnych.. byłem na 90% pewny, ze chłopaczek złapał kapcia, zresztą widziałem, że przykręca koło, ale zatrzymałem się i zapytałem.. podziękował i powiedział, ze da radę sam, więc nie narzucając się pojechałem dalej.

#17 OFFLINE   Bmaci3k

Bmaci3k
  • 212 postów
  • Dołączył: 07-12-2006
  • Skąd: Ciechanów

Napisany 22 lipiec 2007 - 12:13

ja wracając z urlopu zobaczyłem na poboczu vectre i siene na awaryjnych. zatrzymałem sie okazało sie ze vectra nie miała zapasu ani klucza. Zapas dostała od sieny klucza ja użyczyłem i vectra mogla dalej smigać.

#18 OFFLINE   GISKARD

GISKARD
  • 3534 postów
  • Dołączył: 17-06-2006
  • Skąd: Pionki
  • Województwo: mazowieckie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 2.5 V6 X25XE

Napisany 22 lipiec 2007 - 14:09

chomiczek może tak rozszeżył bys te ankiete.... bo np. w nocy to się nie zatrzymam... ale w dzień tak... ostatni gostkowi się rozrząd wysypał... chciał żeby go podwieżć do kozienic a ja za 300 m skręcałem do siebie... zatrzymałem się ale poprostu nie dało rady bo się spieszyłem.. przez radyjko kuknołem pare razy.... mam ndzieje że go ktoś zabrał...
w zasazie się zatrzymuje...jak mi się nie nigdzie w tym momencie nie spieszy....
pozdr

#19 OFFLINE   eroziom

eroziom
  • 285 postów
  • Dołączył: 16-07-2007
  • Skąd: Warszawa

Napisany 23 lipiec 2007 - 08:44

Ja jak narazie jedynie komu pomogłem na drodze to matce mojej niuni bo pojechała wstawić auto do warsztatu a my akurat przejeżdzaliśmy...ale wszystko spowodowane jest tym że jezdze krótko bo 6 miechów i głównie po wawie i w wekeendy za pruszków do niuni...ale oczywiście jak bym miał więcej okazji to pomoge tak jak w marcu pewien starszy pan podwiózł mnie bo zabrakło mi wahy...
ciągłe problemy....wrrrr
Moja była kluska :((
http://www.polskajaz...pel/Omega/17738
Obecnie:
http://www.polskajaz...lt/Laguna/26391

#20 OFFLINE   Max

Max
  • 146 postów
  • Dołączył: 28-03-2010
  • Skąd: Kielce

Napisany 14 sierpień 2010 - 21:23

ja domśc sporo jeżdze no i moja omegą ale kiedy tylko mogę to pomagam defakto kiedyś jak zabrakło mi wahy zapierdzielałem 5 km. na poiechote na stacje benzynowa z bańką w ręce i nikt mnie nie podwiuzł ale to nic. Bo pare lat wcześniej jadąc polonezem do poznania padł mi moduł zapłonu zatrzymałem sie na lampach na remontowanym odcinku drogi i postanowiłem zgasi auto żeby troch odpoczeło i niestety już nie zapaliło ale znalazł się życzliwy koleś w maluchu który zawiusł mnie 15 km. na szrot a póżniej odwiózł mnie do samochodu dzięki jego pomocy zdążyłem do poznania na czas i nie musiałęm wzywac poomocy drogowej na co nawet nie miałem kasy dodam że było to pod Jarocinem a ja mieszkam w kielcach także staram się pomagc bo niewiem kiedy znowu może paśc znó na mnie
[SIGPIC][/SIGPIC]