Skocz do zawartości

Omega Klub Polska używa Ciasteczek. Zapoznaj się z Polityka Prywatności aby uzyskać więcej informacji. Aby usunąć ten komunikat, kliknij przycisk po prawej:    Akceptuje Ciasteczka

- - - - -

Przejścia dla pieszych


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
102 odpowiedzi na ten temat

#21 OFFLINE   MarcoFox

MarcoFox

    Zbanowany

  • 268 postów
  • Dołączył: 28-06-2007
  • Skąd: Kórnik / Poznań

Napisany 06 październik 2009 - 05:41

Kultura musi byc zachowana, ale jak piszecie, jak za mną nic nie jedzie to po jasnego gwinta bede hamował skoro droga jest pusta , jak jade w miescie w korku 40km/h oczywiscie czesto puszczam pieszych, kiedys duzym autem jadąc za "kobitką" w Poznaniu niestety wjechałem jej w cieniasa , bo postanowiła sobie przepuscic jednego osobnika tej same płci zatrzymując sie na lewym pasie, zapytałem jej czy warto było??? kobitka sobie poszła, do domku a my spedzilismy godzinke na czekaniu na Policje, a ona w gorsecie... wspomne tylko ze ruchu juz nie było duzego bo to były nocne godziny w Poznaniu gdzie swiatła były juz wyłączone. Czasami nadgorliwosc jest gorsza od ....:)



masz pretensje do kogoś że się zatrzymał w mieście przed przejściem dla pieszych a ty mu w tył wjechałeś :o

a coś takiego jak bezpieczna odległość słyszałeś ?

#22 OFFLINE   pdg

pdg
  • 4 postów
  • Dołączył: 17-09-2009
  • Skąd: Lublin

Napisany 06 październik 2009 - 08:35

a coś takiego jak bezpieczna odległość słyszałeś ?


wiesz? to samo pytanie zadał mi policjant jak miałem kolizje. co prawda to nie było przed przejsciem tylko na trasie i nie wystarczyły mu tłumaczenia ze inny kierowca najpierw wyprzedzał a potem bez kierunku raptownie skrecał ( a raczej probował bo tylko zatrzymał sie na środku).

niektórzy hamują przed przejściami tak gwałtownie jakby ducha zobaczyli, + warunki pogodowe, + prędkość, + czas reakcji i mozna nie wyhamowac = bum.

Czy naprawde uważasz ze w miescie tak łatwo jest zachowac bezpieczną odległość??

#23 OFFLINE   Sołtys

Sołtys

    streetfighter

  • 894 postów
  • Dołączył: 24-09-2007
  • Skąd: Kostrzyn WLKP
  • Województwo: wielkopolskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 06 październik 2009 - 15:23

masz pretensje do kogoś że się zatrzymał w mieście przed przejściem dla pieszych a ty mu w tył wjechałeś :o

a coś takiego jak bezpieczna odległość słyszałeś ?


a słyszałeś o czymś takim jak wpier...ie się przed ciężarówke która zachowała bezpieczną odległość???

Marco (i inni) zrób rachunek sumienia i policz ile razy wykorzystałeś wolną przestrzeń przed ciężarówką i się jaj wpindoliłeś???
A nie po to jest tam tyle miejsca zostawione żebyś sobie wjechał :mad:

I wtedy możesz mówić na temat "bezpiecznej odległości"

Ja tak jak i inni kierowcy nie zostawiamy bezpiecznej odległości bo i tak zaraz jakiś "cwaniak" wjedzie mi pod zderzak i z "bezpiecznej" odległości robi się :pupa:

#24 OFFLINE   getor

getor

    na drugie mam Marcin:-)

  • 418 postów
  • Dołączył: 06-08-2008
  • Skąd: Poznań

Napisany 06 październik 2009 - 15:33

Ja tak jak i inni kierowcy nie zostawiamy bezpiecznej odległości bo i tak zaraz jakiś "cwaniak" wjedzie mi pod zderzak i z "bezpiecznej" odległości robi się


Dokładnie tak jak piszesz.A jak dojdzie do czegoś to Twoja wina bo nie zachowałeś bezpiecznej odległości a nikt nie powie że ten przed Tobą się Ci po prostu wpi.....ł.
[CENTER]GETORIUS B.I.G

:DObcy są wśród nas.Dowodem na to są tabliczki z napisem ''OBCYM WSTĘP WZBRONIONY'':D

#25 OFFLINE   MarcoFox

MarcoFox

    Zbanowany

  • 268 postów
  • Dołączył: 28-06-2007
  • Skąd: Kórnik / Poznań

Napisany 06 październik 2009 - 19:07

a słyszałeś o czymś takim jak wpier...ie się przed ciężarówke która zachowała bezpieczną odległość???

Marco (i inni) zrób rachunek sumienia i policz ile razy wykorzystałeś wolną przestrzeń przed ciężarówką i się jaj wpindoliłeś???
A nie po to jest tam tyle miejsca zostawione żebyś sobie wjechał :mad:

I wtedy możesz mówić na temat "bezpiecznej odległości"

Ja tak jak i inni kierowcy nie zostawiamy bezpiecznej odległości bo i tak zaraz jakiś "cwaniak" wjedzie mi pod zderzak i z "bezpiecznej" odległości robi się :pupa:


słuszałem.. i ile razy ciężarówka z zestawem mnie do rowu spychała bo MUSIAŁ wyprzedzać mimo że nie miał miejsca .....

i zdaje się że kolega nie pisał że mu się pani wepchnęła tylko że jechała przed nim.... ja wiem co to bezpieczna odległośc i jakoś nigdy nikomu w tył nie wjechałem mimo że pare razy były ostre sytuacje na drodze.... pomijam sytuacje gdy ktoś zejedzie ci drogę i hamuje bo na to kierowca nie ma wpływu, ale wqurwia mnie niesdamowicie jak 40 ton siedzi mi metr za zderzakiem i pewnie gdyby coś się stało to też wyszedł by i zaczął mnie opierdalać że ośmieliłem się zahamować.... bo to on król dróg kierowca TIRa :p

dość mam biadolenia jacy to biedni są kierowcy ciężarówek.... i osobówki i ciężarówki w d... mają przepisy, i zapierdalają ile wlezie.... ciekawe że jak cakiś DUŻY jedzie poza miastem 70km/h (czyli przepisowo) to jest zbluzgany przez wszystkich innych "kolegów" na CB....

#26 OFFLINE   damian0708

damian0708
  • 1091 postów
  • Dołączył: 17-07-2008
  • Skąd: Kielce
  • Województwo: świętokrzyskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 3.2 V6 Y32SE

Napisany 23 październik 2009 - 20:35

Dzisiaj w kelcach miał miejsce niemiły wypadek i to na światłach. Lewoskręt na żytniej jadąc od dworca, autobusik skręcał w lewo i na pasach najechał na 71 letniego mężczyzne ze skutkiem śmiertelnym na miejscu. Kierowca upiera się że owy świętej pamięci człowiek szedł na czerwonym... no coż zmarły bronić się nie będzie.

Często ostatnio też zastanawiam sie czy na 2 pasmówce puszczać kogokolwiek na pasach bo w ostatnich 2 tygodniach miałem aż 3 przypadki kiedy ja się kulturalnie zatrzymałem przed przejściem puszczam osoby, one wychodzą na jezdnie ja patrze w lusterko a tu jakiś koleś dogina ostro i co mi pozostaje zrobić jak nie trąbić żeby się odwróciły lub zatrzymały, ostatnio starsza kobieta aż się wystraszyła jak zatrąbiłem ale gdy śmignoł samochód przed Nią to mi podziękowała. Czy na prawde tak ciężko jest się zatrzymać na pasach? Ileż ten samochód więcej spali na rozpędzenie lub ile czasu zaoszczędzimy. Na prawde co niektórzy nie myślą. A co do mandatu 1000zł za taki czyn to jest to śmiech. Powinni zabierać prawo jazdy na miejscu i w powodzie zabrania wpisać głupota...

#27 OFFLINE   JACK_PL

JACK_PL

    BadBoy

  • 79 postów
  • Dołączył: 28-02-2009
  • Skąd: Przeczów

Napisany 24 październik 2009 - 00:06

A co do mandatu 1000zł za taki czyn to jest to śmiech. Powinni zabierać prawo jazdy na miejscu i w powodzie zabrania wpisać głupota...


Słyszałem że chcą uznać to nie jako wykroczenie ale jako przestępstwo drogowe, ale co z tego wyjdzie to nikt nie wie.

#28 OFFLINE   Kesiaczek

Kesiaczek
  • 567 postów
  • Dołączył: 21-10-2008
  • Skąd: Szczytno/Kielce

Napisany 24 październik 2009 - 08:03

Ostatnio sie dowiedziałam, że według taryfikatora pieszemu który wtargnie na pasy tez nalezy sie mandat, szkoda tylko ze nikt tego nie ogzekwuje.

Mnie wczoraj tak baba wlazła jak juz prawie byłam na przejsciu i jeszcze sie darła na mnie, dobrze ze powolutku jechałam bo korki były, to zdazyłam zachamowac.

#29 OFFLINE   JACK_PL

JACK_PL

    BadBoy

  • 79 postów
  • Dołączył: 28-02-2009
  • Skąd: Przeczów

Napisany 24 październik 2009 - 08:13

Mi wczoraj chłopaczek na wózku wjechał przed busa, ja byłem jakieś 2 metry od przejścia a on zza zaparkowanego samochodu... Miałem stresa jak nigdy ale dość szeroko było to uciekłem na bok bo o hamowaniu nie było mowy...

#30 OFFLINE   damian0708

damian0708
  • 1091 postów
  • Dołączył: 17-07-2008
  • Skąd: Kielce
  • Województwo: świętokrzyskie
  • Auto: Omega B
  • Silnik: 3.2 V6 Y32SE

Napisany 24 październik 2009 - 12:48

Mi wczoraj chłopaczek na wózku wjechał przed busa, ja byłem jakieś 2 metry od przejścia a on zza zaparkowanego samochodu... Miałem stresa jak nigdy ale dość szeroko było to uciekłem na bok bo o hamowaniu nie było mowy...


Ano niestety ludzie czasem są bezmyślni. Z całym szacunkiem dla inwalidów i wszystkich osób niepełnosprawnych ale często niestety oni myślą że jak mają tą swoją legitymację to im wszystko wolno i wszędzie mają pierwszeństwo. Ostatnio widziałem na mieście Panią która stała w koreczku i wymyśłiła sobie że zmieni pas ruchu nie patrząc zaczela skręcać, wymusiła pierwszeństwo gostkowi który z piskiem opon wychamował a na klakson zareagowała otwierając szybę i pokazując ten niebieski kwitek osoby niepełnosprawnej...

#31 OFFLINE   MarcoFox

MarcoFox

    Zbanowany

  • 268 postów
  • Dołączył: 28-06-2007
  • Skąd: Kórnik / Poznań

Napisany 24 październik 2009 - 13:02

Ano niestety ludzie czasem są bezmyślni. Z całym szacunkiem dla inwalidów i wszystkich osób niepełnosprawnych ale często niestety oni myślą że jak mają tą swoją legitymację to im wszystko wolno i wszędzie mają pierwszeństwo. Ostatnio widziałem na mieście Panią która stała w koreczku i wymyśłiła sobie że zmieni pas ruchu nie patrząc zaczela skręcać, wymusiła pierwszeństwo gostkowi który z piskiem opon wychamował a na klakson zareagowała otwierając szybę i pokazując ten niebieski kwitek osoby niepełnosprawnej...


Bo na tej karteczce była wymieniona jej niepełnosprawność : ślepota i upośledzenie umysłowe....

#32 OFFLINE   Pingwin60

Pingwin60
  • 72 postów
  • Dołączył: 09-09-2008
  • Skąd: Pruszcz Gdański

Napisany 12 styczeń 2010 - 13:50

Kur... Zastanwialem sie, czy to napisac tutaj, czy w pregierzy. Opisze w skrocie jak wyglada skrzyzowanie i wrzuce fragment maila, ktorego poslalem do redakcji gazety regionalnej.

Dla znajacych Pruszcz - skrzyzowanie za rondem jadac w kierunku gieldy.

Skrzyzowanie wyglada tak - 2 pasy. Lewy do jazdy na wprost (lewy skos) i skretu w lewu (gdzie znajduje sie "pseudo rondo" - czyli skrzyzowanie wygladajace tylko jak rondo) i prawy do jazdy na prawy skos i w prawo. Przed skrętem w prawo jest przejście dla pieszych. Ja przewaznie jezdze na prawy skos - w kierunku mojego osiedla.

Sytuacja wlasciwa:
"Jest to przejście bardzo niebezpieczne dla pieszych. Dzisiaj "z mojej winy" prawie zostały potrącone na tym przejściu 3 osoby. Napisałem "z mojej winy", ponieważ ustąpiłem pierwszeństwa dla pieszych na prawym pasie (jechałem na wprost w kierunku Komarowa). Piesi weszli na przejście a w lusterku dostrzegłem samochód pędzący (przy takiej pogodzie!) po lewym pasie - zatrąbiłem i piesi się zatrzymali. Jednak po przejechaniu samochodu jechał kolejny - który zaczął hamować. Na szczęście kobieta, która prowadziła pojazd zdążyła wyhamować przed samym przejściem. Jednak gdyby nie zareagowała w porę - mogłoby być nieciekawie. Jeszcze zostałem kulturalnie pozdrowiony środkowym palcem przez panią "kierowniczkę"."

Myslalem, ze cos mi sie zrobi... Juz nie pierwszy raz podobna sytuacja, ale tutaj juz naprawde malo brakowalo. I co w takiej sytuacji robic? Nie przepuszczac pieszych? Czy zatrzymac sie i miec kogos na sumieniu? Bo mysl "moglem nie wpuscic" na pewno by krazyla do konca zycia, gdyby "z mojej winy" ktos na tym skrzyzowaniu zginal. Czy jest na to jakies rozwiazanie?

#33 OFFLINE   mrogal

mrogal

    ex PREZES SyBy co ma e65 750i

  • 1418 postów
  • Dołączył: 31-03-2009
  • Skąd: Pasłęk
  • Województwo: warmińsko-mazurskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie wiem jaki mam silnik

Napisany 12 styczeń 2010 - 14:09

to chyba się robi już jakąś regułą, jadąc L-ką często zatrzymujemy się przed przejściem na właśnie prawym pasie i to co robią na lewym to krew mrozi w żyłach!!
ludzie zaczynają traktować omijanie przed przejściem jak wjazd na tzw. "wczesnym żółtym" i myślą, że jeszcze zdążą:stop:
też ostatnio obtrąbiłem pieszych tyle, że stałem w koreczku do lewo-skrętu przed przejściem i ludzie weszli przed mój samochód a stojący przede mną i nie widzieli jak z przeciwka zasuwa samochód, a pogoda jaka jest każdy widzi:(
a co powiesz na wszechobecne kaptury na głowie i wparowanie na przejście?
co z tego, że się obejrzy jak i tak nie widzi nic bo kaptur zasłania:mad:

#34 OFFLINE   kocyk

kocyk

    watching you

  • 9148 postów
  • Dołączył: 01-03-2009
  • Skąd: SZ (Zabrze)
  • Województwo: śląskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 12 styczeń 2010 - 15:31

i tak nie widzi nic bo kaptur zasłania


wiem o czym mówisz , dzisiaj o 7:50 potrąciłem autobusem takiego łepka 17 lat , dobrze że było ślisko więc wolno jechałem tak że nic mu się nie stało tylko orła wywinął a zobaczył co go potrąciło jak leżał już na glebie , przechodził poza przejściem , wyszedł z za jadącej z przeciwka ciężarówki wprost pod mój autobus oczywiście czapka i kaptur na oczach prawie i słuchawki w uszach :mad: efekt końcowy - dostał mandat 300 zł , 50 - wtargnięcie na jezdnię poza przejściem + skutek 250 spowodowanie zagrożenia w ruchu a ja godzina w plecy , ale to wszystko nic najlepszy był komentarz tego gościa jak dowiedział się jaki mandat dostanie cytuję:" i za co ja teraz kupię bilet na koncert Metallici " i to w tym całym zdarzeniu było jego największym zmartwieniem , eech piesi i to już drugie takie zdarzenie w przeciągu czterech miesięcy , na brak adrenaliny nie można narzekać

   post-6508-0-52963300-1485200684.jpgUrbino 18
 

Powszechnie wiadomo że coś jest niemożliwe do zrobienia, aż przyjdzie ktoś kto nie wie że to jest niemożliwe i to zrobi
Nie pij za kierownicą, stukniesz kogoś w zderzak i sobie rozlejesz. :p


#35 OFFLINE   Payatz

Payatz

    The Darkness Age Has Come

  • 1090 postów
  • Dołączył: 26-06-2008
  • Skąd: Jaworzno
  • Województwo: dolnośląskie
  • Auto: Omega A
  • Silnik: 1.8 18NV gaźnik

Napisany 12 styczeń 2010 - 15:37

najlepszy był komentarz tego gościa jak dowiedział się jaki mandat dostanie cytuję:" i za co ja teraz kupię bilet na koncert Metallici "


No, ja się mu nie dziwię :metal:

A tak poważnie to współczucia, bo pewnie Cię to kupę nerwów musiało kosztować.

 


#36 OFFLINE   kocyk

kocyk

    watching you

  • 9148 postów
  • Dołączył: 01-03-2009
  • Skąd: SZ (Zabrze)
  • Województwo: śląskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 12 styczeń 2010 - 16:08

A tak poważnie to współczucia, bo pewnie Cię to kupę nerwów musiało kosztować.


zaczynam się przyzwyczajać niestety

   post-6508-0-52963300-1485200684.jpgUrbino 18
 

Powszechnie wiadomo że coś jest niemożliwe do zrobienia, aż przyjdzie ktoś kto nie wie że to jest niemożliwe i to zrobi
Nie pij za kierownicą, stukniesz kogoś w zderzak i sobie rozlejesz. :p


#37 OFFLINE   moskwicz

moskwicz
  • 99 postów
  • Dołączył: 24-02-2009
  • Skąd: Gniezno

Napisany 15 styczeń 2010 - 02:05

ja osobiscie lubie przepuszczac pieszych,lecz gdy jadac jedna z ulic naszego miasta ktora ma dlugosc ok 600m jest jakies 7-8 przejsc dla pieszych i przed toba koles praktycznie na kazdym sie zatrzymuje to jest to troche wkurzajace

#38 OFFLINE   zbyszek301272

zbyszek301272
  • 3 postów
  • Dołączył: 02-04-2010
  • Skąd: Włocławek

Napisany 06 kwiecień 2010 - 08:49

Ktoś powinie ludzi uświadomić w końcu,że zebra na drodze jest po to aby wskazywać im miejsce do ewentualnego przejścia na drugą stronę jezdni,nie miejscem w którym mają pierwszeństwo!
Ja też często ustępuję ludziom na pasach,a nawet i poza nimi kiedy widzę próbę przedarcia się jakiegoś "sprintera" A co zrobić?Sumienie ma się jedno prawda?:szpital:

#39 OFFLINE   cannabis89

cannabis89
  • 28 postów
  • Dołączył: 12-02-2010
  • Skąd: Kielce

Napisany 17 maj 2010 - 14:56

ja również często przepuszczam ludzi na pasach, ale osoby które wchodzą na pasy w kapturach z słuchawkami w uszach na pasy bez rozglądania się to istni kamikadze, niestety też miałem kilka takich przypadków na pasach i poza nimi, na drodze trzeba być naprawdę czujnym.

#40 OFFLINE   piokry

piokry
  • 1 postów
  • Dołączył: 11-06-2010

Napisany 03 sierpień 2010 - 14:03

Cześć,
Miałem trzy nieciekawe sytuacje na przejściu jako kierowca.
Za pierwszym razem w moim kierunku jazdy był korek, w przeciwnym kierunku była droga pusta, a ja potrzebowałem za 100 metrów skręcić w lewo. Migacz i wjechałem na lewy pas. W pewnym momencie słyszę trąbienie. Na pasy które tam były wjechało dziecko na rowerze. Przed pasami stał większy samochód. nie było szansy abym zauważył dziecko. Sytuację uratował kierowca tego samochodu przed pasami. Jak zaczął trąbić to się dziecko wystraszyło i zatrzymało. Jak by nie zatrąbił...
Druga sytuacja. Dwoje dzieciaczków, może chodziły już do podstawówki a może jeszcze nie, stoi i czeka przed pasami. Patrzę, że z przeciwka nic nie jedzie to przepuszczam dzieci. Nagle widzę w lusterku a drugi samochód mnie wyprzedza. Klakson i jeden z dzieciaczków spojrzał w lewo i pociągnął drugiego do tyłu. Samochód minął ich na centymetry.

Zatrąbienie w sytuacji gdy stoimy przed pasami może uratować pieszego w takiej sytuacji!

Trzecia sytuacja była związana z długim przegubowym autobusem. Ten autobus zaczął zwalniać przed pasami na drodze o trzech pasach ruchu w jednym kierunku, ale ja o tym się dowiedziałem jak zobaczyłem pieszą na pasach. Światła stop autobusu były daleko poza mną, nie wiedziałem że zwalnia.