Skocz do zawartości

Omega Klub Polska używa Ciasteczek. Zapoznaj się z Polityka Prywatności aby uzyskać więcej informacji. Aby usunąć ten komunikat, kliknij przycisk po prawej:    Akceptuje Ciasteczka

- - - - -

"Mechanicy" - dwie lewe ręce - odradzamy


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
114 odpowiedzi na ten temat

#1 OFFLINE   sableeck

sableeck
  • 12 postów
  • Dołączył: 27-05-2007
  • Skąd: Ostrowiec Świętokrzyski

Napisany 29 maj 2007 - 19:40

Taa, prywatny warsztat
J.Wiącek dzielnica Denkowo w Ostrowcu Św. :bad:
Omijać szerokim łukiem.
Co prawda parę razy tam robiłem mechaniczne sprawy (wymiana łożysk np.) i było ok ale teraz za żadne skarby tam nie pojadę.
A było to tak:
Strzelał mi gaz w kolektorze ssącym. Stało się to nagle, w drodze do pracy. Optycznie wyglądało wszystko ok, a że wieczny brak czasu dał znać o sobie zostawiłem omesię w powyższym warsztacie i pojechałem pożyczonym polonezem . Dzielny mechanik 3 dni się męczył. W końcu zadzwonił że już jeździ. Stwierdził że mam głowicę do roboty bo kopci. I spaloną pompę, bo na benzynie nie zapala. Benzyny było już mało, poza tym pompa jest u mnie odłączana przy LPG więc się tym nie przejąłem. Odebrałem i musiałem szybko jechać do Radomia. Dramat. Brak mocy, hałas, kopcenie, zapłon słyszalny w radio. Co gorsza skrzynia biegów (była już bardzo słaba) dostała nagle dziwnych luzów. Pełen najgorszych przeczuć dotankowałem benzynki po drodze. Pompa OK, jakby trochę lepiej jechał. Dowlokłem się do roboty klnąc w niebo głosy. Przypomniałem sobie, że jak odjeżdżałem, mówił coś o słabych świecach. No to po pracy zawlokłem się na pobliską stację Orlenu (najbliżej, gdzie można było świece kupić). Zakupiłem powyższe, maska w górę i zdębiałem. Pierwsze co zobaczyłem, to zawiązana taśmą do pakowania gumowa rura od przepływki. Jak zostawiałem była na 100% cała. Ściągam przewody ze świec i kolejna niespodzianka :bad: 1 - iskra, 2 - bosch, 3 - iskra, 4 -ngk. Notabene jak oddawałem były wkręcone 4 NGK. Nie dość tego - klucz do świec nie pasuje. Wkręcił mi chyba od kosiarki jakiejś. Rozmiar na klucz 16 a miałem tylko 21. Na stacji takiej 16 nie mieli, a że była sobota i grubo po 22 kłapnąłem maską i dojechałem jakoś do domu (60 km). W niedzielę przy lepszym świetle dostrzegłem jeszcze, że mam jakąś inną cewkę zapłonową. Więc poniedziałek rano - pojawiłem się w powyższym warsztacie. J.W. zaczął przysłowiowo rżnąć głupa, ale chyba zobaczył że mam za bardzo już podniesione ciśnienie i zmienił ton. O gumie "zapomniał mi powiedzieć", miał załatwić nową ale mu ktoś tam nie przywiózł, zaraz mi zwróci za nią. Świece - a wkręcił takie dobre swoje bo tamte już były do niczego, a nie chciał mnie na zbędne koszta narażać (??????) - dobroczyńca jeden. Natychmiastowo wymienił na te z Orlenu. Cewka - "taka sama, tamta musi być walnięta". I dlatego strzelał Wymusiłem jednak żeby przyniósł tą starą. Drżącymi rękami założył. Samochód natychmiast ożył - i głowica się chyba zregenerowała :mrgreen: bo i kopcić przestał. Cewka założona okazała się być od VW albo Audi (takie znaki wybite na jej spodzie). Nawet wyprowadzenie WN nie pasowało do kabla. Nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać. No to na deser pytam co się ze skrzynią stało. A ten, że skrzynia była zajeb..na i tak chodziła od początku. Poza tym nie jeździł, to jak mógł zepsuć. Wyparł się totalnie. Ale - na drodze wielkiej łaski może mi wymienić w bardzo dobrej cenie. Tutaj mi nerwy puściły i wyłuszczyłem mu co myślę o nim i jego warsztacie. Oddał mi wszystkie pieniądze, które mu zapłaciłem za "naprawę". Zajrzałem do bagażnika i znalazłem stare przewody na których strzelał. "Mechanik" założył bowiem nowe (które zresztą ja kupiłem). I nagle rzuciło mi się w oczu malutkie przetarcie izolacji na kablu od cewki. Prawdopodobnie to była faktyczna przyczyna całej awarii. I tak się zastanawiam - czy ten burak jest po prostu takim debilem/chamem czy cwaniakiem/chamem? Generalnie - celowo lub nie, ale szkodzi zamiast pomagać. Skrzynię już kupiłem (dawno była w planach), wymienię w innym warsztacie. Za dużo jeżdżę, żeby ryzykować.
Przepraszam za nieco chaotyczny styl tej opowieści, ale jeszcze teraz mi sie ciśnienie podnosi...


MM Radom, omegowców z działu IT :-) pozdrawia foto...

#2 OFFLINE   Dextran

Dextran
  • 581 postów
  • Dołączył: 04-09-2006
  • Skąd: WROCŁAW

Napisany 31 maj 2007 - 13:14

WROCŁAW, Maślice, ul. Nasienna

Pisałem już kiedyś na temat tego gościa (Artur).
Pseudo spec od Opli i koleś tych cwaniaków ze sklepu "Opel Kruk" (drogie części).
Cwaniak i naciągacz jakich ze świecą szukać.
Nie warto tam jechać. Odradzam.

#3 OFFLINE   regaciarz

regaciarz
  • 37 postów
  • Dołączył: 10-01-2007
  • Skąd: Sokółka

Napisany 31 maj 2007 - 18:28

Co prawda to nie warsztat specjalizujący się w Oplach, ale teraz robią wszystko. A mianowicie:
Warsztat zajmujący się do niedawna wyłącznie autami amerykańskimi, znajduje się w Jurowcach pod Białymstokiem
Jak to widać z podpisu ojciec ma teraz Voyagera, a więc chciał zrobić kilka rzeczy:
Za pierwszym razem jak zajechaliśmy na wymianę oleju w skrzyni i patrzyliśmy im na rece to wszystko fachowo robili, co do kilku części przedstawili nawet diagnozy( jest dorabiany wspornik skrzyni i zastanawiali sie co tam powinno byc i doszli do wniosku, że tam był aluminiowy wspornik i się złamać musiał), ogólnie sprawiali wrazenie znających sie na swojej robocie, nie zgrywali cwaniaków itp. ale do czasu
Kilka dni później po sprowadzeniu zamówionych części kazali auto zostawić na cały dzień, a mianowicie mieli zrobić: wymiana tylnych klocków, uszczelnienie skrzyni, bo ciekła i wymianę gumowej osłony wału tylnego od strony skrzyni. Następnego dnia po oddaniu auta odbieramy je i wracamy do domu( ok. 40km w jedną stronę), zapłaciliśmy 500zł, 250 części i 250 robocizna, po przejechaniu ok. 20 km postanowiliśmy zawrócić bo coś strasznie łomotało w okolicach silnika. Jak wróciliśmy do tego "warsztatu" i powiedzielismy kulturalnie co się dzieje to "fachowiec", szef chyba zaczął rzucać się jak gówno w trawie, trzymał akurat w ręku kasę i jak ojciec przyuważył, że odliczył 500zł to wyrwał mu kasę z ręki i wróciliśmy do chaty.
Efekty ich pracy: uszczelniona skrzynia, nowe klocki z tyłu, zerwana poduszka skrzyni, osłona gumowa załozona od !!golfa!! nie wytrzymała nawet jazdy do sokółki i strasznie zasyfione wnętrze( mam beżowe więc wszystko widać). Nie dość tego to przyuważyli, że ojciec płaci tyle ile każą to nawymyślali, że niemalże połowa osprzętu silnika jest padnięta. Okazało się u miejscowego mechanika, ze te "uszkodzone" części są w stanie niemal idealnym!!
Jak ktoś tam się wybiera z autem to odradzam!! A jeżeli już ktos musi tam zawitać to musi patrzeć im na ręce!!
http://img405.images...dsc00210jq8.jpg <- Już nie ma. Teraz posiadam Chryslera grand voyagera 3.8 awd automat :] Może się jeszcze kiedyś nawróce :]

#4 OFFLINE   kogut

kogut

    240PS 550NM -> STRAIGHT 6

  • 889 postów
  • Dołączył: 19-05-2007
  • Skąd: Wrocław
  • Województwo: dolnośląskie
  • Auto: Omega A
  • Silnik: 1.8 18NV gaźnik

Napisany 11 czerwiec 2007 - 13:52

Mechanika i Diagnostyka Podwozia Izabela
i Krzysztof Duziak
Wrocław, Muchobór Wielki, ul. Trawowa 8


1. Przerysowali mi bok auta i później wypierali się bezczelnie, że to nie oni.
2. Przy ustawianiu geometrii kół, krzywo ustwaili kierownicę, a później mówili, że to niemożliwe, bo wszystko było robione komputerowo, samo musiało się przestawić.
3. Skleili mi oponę, która nie nadawała już się do urzytku ponieważ była rozcięta, ale co tam, za usługę skasowali.

Serdecznie nie polecam.

#5 OFFLINE   Lope

Lope
  • 18 postów
  • Dołączył: 29-09-2006
  • Skąd: Kraków

Napisany 18 czerwiec 2007 - 20:16

Wieliczka TURBO DIESEL Pan Dumański :mad: ... Gorąco nie polecam, uszczelniana byla pompa wtryskowa cena ktora byla powiedziana za ta usluge 500zl ok zgodzilem sie okazalo sie ze padla jeszcze pompka paliwa w zbiorniku i wymieni ja odrazu super ale koszty wzrosly do 900zl mimo ze pompa byla tylko uszczelniana co najlepsze wsadzili nam nieoryginalna pompke tylko zamiennik ktory szlak trafil po pol roku ale jeszcze na gwarancji. Auto umarlo 16-05-2007. Czesc zawiozlem na gwarancje 18-05-2007 dzieki bogu dzis mamy 18-06-2007 czyli miesiac mimo ze dzwonie do nich co dwa dni i mecze strasze prawem konsumenta to ciagle mnie zlewa i mowi ze juz pospiesza to itd itd powiedzial mi dzis ze pospieszy producenta... ciekawe ile jeszcze omka bedzie stala... TURBO DIESEL WIELICZKA k/Krakowa Mr. DUMAŃSKI = OMEGA BLACK LIST :razz:

#6 OFFLINE   grzesiek.d4

grzesiek.d4
  • 9 postów
  • Dołączył: 12-10-2006
  • Skąd: strzegom

Napisany 03 lipiec 2007 - 07:35

Miejscowosc Łazany kolo Żarowa Dolny Slask.
wymieniana byla przekladnia kierownicza auto stalo trzy dni w warsztacie i nic nie zrobil skasowal 150 pln i urwal tasme pod kierownica.
Radze omijac ten warsztat

#7 OFFLINE   Kristofer

Kristofer

    VECTRAIrmscher1,9150+chip

  • 1758 postów
  • Dołączył: 27-07-2007
  • Skąd: zyyy...no wiecie już skąd
  • Województwo: dolnośląskie
  • Auto: Omega A
  • Silnik: 1.8 18NV gaźnik

Napisany 30 lipiec 2007 - 14:15

EURO WARSZTAT Myszków 1-go Maja omijajcie wielkim łukiem!!!!!!!!!!pojechałem raz moją omą bo falowały obroty na benzynie,po trzech godzinach patrzenia w "komputerek" i przecierania czoła stwierdzili że walnięty jest czujnik temperatury,wymienili i nic.Następnie że wtrysk paliwa (żaden nie zauważył że to jest wielopunkt )tak miną dzień pierwszy.Następnego dnia stwierdzili uszkodzony silniczek krokowy (1000 pln.)więc nie wytrzymałem dłużej tej zgadywanki i odjechałem z piskiem :bad: Po wieżdzie do garażu zabrałem się sam do pracy i po odkręceniu feralnego silniczka okazało się że nie ma pod nim uszczelki.Trochę sylikonu i ok. :mrgreen: lecz panom mechanikom tego się nie chciało zrobić lepiej naciągnąć kogoś na tysiak z hakiem

#8 OFFLINE   Hubertus

Hubertus
  • 10 postów
  • Dołączył: 09-08-2007
  • Skąd: bedford uk

Napisany 14 sierpień 2007 - 12:44

moja zona jezdzi oim staruszkiem fordem escortem 1,6 turbo
takie tam miala powazna awarie zapieczenia hamulcow najgorszym zakladem gdzie mogla trafic a ze jestesmy sledzie ze szczecina wiec w tym samym miescie byl......WIECZOREK I SYN 4 razy robili to samo i nic bezczelnosc z jaka odnosili sie do klijentow mechanicy ktorzy nic nie potrafia caly czas zwalano wine na zone ze to ona niepotrafi jezdzic
wymiane tloczka i okladzin robili w trzy dni ciekawe ile by iom zajelo wymiana swiecy
dopiero moja interwencja i rozmowa z szefem pomogla najgorszy zaklad a nadomiar tego zona byla swiadkiem jak mechanicy zgubili kluczyki od hondy innej kobiety :mrgreen:
omega zawsze a zwlaszcza najnowszy model

#9 OFFLINE   Mariusz

Mariusz

    *********

  • 3094 postów
  • Dołączył: 18-11-2006
  • Skąd: warszawa

Napisany 14 sierpień 2007 - 16:56

NIE POLECAM serwisu ASO Praga w Ząbkach w\w M1 - jest to filia ASO z RUDNICKIEGO . Jednym słowem - oszuści :evil: :bad: :censored: .

#10 OFFLINE   ArturL

ArturL

    arturl1@poczta.onet.pl

  • 1339 postów
  • Dołączył: 04-08-2006
  • Skąd: Warszawa
  • Województwo: mazowieckie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 14 sierpień 2007 - 18:35

Ok. 2 lat temu, w pewnym serwisie w Wawie , na ul. Skwer Wyszyńskiego wymieniali mi silentblocki... Źle wymienili (wbijali je młotkiem :shock: ) i za kilka tys km musiałem wymienić na nowe. To jeszcze nic. Nie dokręcili sworznia w prawym kole przednim i i śrub w lewym. Cud i zamykane dekle felg mnie uratowały.

#11 OFFLINE   Biskup

Biskup
  • 19 postów
  • Dołączył: 10-09-2007
  • Skąd: ten pisk

Napisany 10 wrzesień 2007 - 14:40

no to prawdziwi fachowcy :) ja niestety nie pamietam na jakiej ulic jest ''mój'' mechanik ale u mnie ostatnio ''naprawiali'' sprzęgło sie po jakis 500km spaliło się :(

#12 OFFLINE   DZIKI 75

DZIKI 75
  • 2 postów
  • Dołączył: 16-09-2007
  • Skąd: sulęcin

Napisany 18 wrzesień 2007 - 21:41

Witam to i ja dodam coś od siebie,a mianowicie Auto mechanika w międzyrzeczu woj . lubuskie na wyjezdzie do Swiebodzina po lewej stronie(jest tylko jeden)fachowcy naprawiali mi alternator w aucie,po skasowaniu za usługę auto jechało tyle na ile wytrzymał akumulator,brak ładowania.Po oddaniu du\o poprawki po kilku dniach ,jazdy tyle na ile wytrzymał akumulator.Pozwróceniu uwagi że świeci kontrolka wmawiali mi że póżniej zgaśnie a ładowanie ma super.Sytuacja się powtórzyła oddałem 3-raz.Powiedziałem że mają zrobić tak aby było ładowanie i kontrolka ma gasnąć,po 2 dniach cud kontrolka gasnie ,ale jazdy malutko jak poprzednio.Nie wróciłem do nich szkoda nerwów,oddałem do innego warsztatu :idea: a tam okazało się że kontrolka gasła ponieważ...została podłączona pod czujnik ciśnienia oleju.Super fachowcy są wszędzie ,tamci oczywiście kasę oddali ale dopiero po postraszeniu sądem.Nie polecam. :sad:
dziki 75

#13 OFFLINE   G.R.Z

G.R.Z
  • 189 postów
  • Dołączył: 01-05-2007
  • Skąd: daleko

Napisany 25 wrzesień 2007 - 21:27

Jerzy Fijałkowski, Łęczycka 17(chyba) Gdańsk. Nie polecam serdecznie :censored: . Jedno z osiągnięć to naprawa luzów w kierownicy przy pomocy puszki po piwie :bad:

#14 OFFLINE   Sołtys

Sołtys

    streetfighter

  • 894 postów
  • Dołączył: 24-09-2007
  • Skąd: Kostrzyn WLKP
  • Województwo: wielkopolskie
  • Auto: Nie mam Omegi
  • Silnik: nie mam Omegi

Napisany 29 wrzesień 2007 - 22:51

Swarzędz za wiaduktem droga na Kórnik za światłami zaraz po prawe stronie najlepszy blacharzyk na świecie. Wymieniał reperaturki błotniki tył w vectra A miesiąc czasu :bad: ale dostałem zastępczego Poldka który palił 9l ale na 25km (tyle miałem dom-praca-dom). Żeby wszystko zasłonić wypaćkał miniom całe błotniki a przy odbiorze był pijany synalek z kumplem i jeszcze się stawiali. Oczywiście zapłaciłem jak to należy przypuszczać za cały miesiąc naprawy. PS. wszystko było załatwiane po znajomości :mrgreen: bo pracowałem w jednej firmie z jego drógim synkiem

#15 OFFLINE   explosiv9

explosiv9

    nożownik pomorski

  • 1643 postów
  • Dołączył: 27-10-2007
  • Skąd: Tczew

Napisany 28 październik 2007 - 22:10

Odradzam gazowników POMA w gdansku żabiance.Goscie sa nieuprzejmi i nie wiedza co robią.Mnie założyli nie taki reduktor, dysze , za długie przewody do wtrysków gazu itp.Auto paliło dużo i nie chcialo chodzic na gazie a oni bezczelnie twierdza ze tak musi byc. Omijajcie ich z daleka

#16 OFFLINE   niedzwiedz 24

niedzwiedz 24
  • 69 postów
  • Dołączył: 29-08-2007
  • Skąd: cookstown ,uk

Napisany 10 listopad 2007 - 18:51

witam!!!! byłem na urlopie w Polsce i postanowiłem przyciemnić sobie szybki, znalazłem na internecie firme za Strzelec Opolskich z opisu zdjęc i wogóle myślałem że znają się na żeczy . autko postawiłe rano po 8;godz, miałem odebrać o 17godz, wiec przyjeżdzam na tą godzine i co autko bez szyb tapicerka rozebrana czekam na miejscu jeszcze 3godz, aż będe mugł odjechać ,zaplaciłem i do domku ,rano słoneczko wyszło ide oglądać a co się okazuje tu pod folią jakiś włoś to bbomle odstają to gdzieś rozerwane mało tego otwieram dzwi tylne a tapiucerka na włosku wisi ,za telefon do chłopa i joby kazał przyjechać zobaczył co i jak i muwi że poprawi ale może za pół roku dopiero w Polsce będe więc wtedy dopiero. firma nazywa się V-max omijajcie ich Dodany obrazek

#17 OFFLINE   mnowacz

mnowacz
  • 273 postów
  • Dołączył: 06-11-2007
  • Skąd: Nowa Sól

Napisany 03 grudzień 2007 - 15:56

Moja omega przestała palić na jeden gar, akurat przejeżdżałem, pomyślałem ' niech sprawdza świece, przewody' .. Zajechałem, panowie wymienili mi świece, a i okazało się że przyczyna niepalenia na jeden gar był już spalony prawie jeden przewód, wiec wymiana kabli .. niby normalna sprawa, ale pan mechanik wyciągnął wszystkie kable naraz i chyba nie zajarzył że nie wie jak podpiąć 6 cylindrów .. później 3 godziny prób, już się wkurzyłem że moje auto to nie zabawka żeby sobie próbowali 'na oko' przestawiać kable... a kable wymieniali na macajewa, wkładając rękę za silnik .. po ok 4 godzinach, może 5, w końcu wyjechałem.. po drodze do domu, jakieś 10 km zaczęło strzelać spod maski .. auto osłabło, przestały działać hamulce (pompa wspomagania). jak się zatrzymałem to spod maski buchnęły kłęby dymu, śmierdziało jak z rury wydechowej ... nie chciałem już autem wracać do nich .. zajechałem do innego mechanika, on od razu powiedział ze mam spalone 2 katalizatory i kazał przed diagnoza najpierw je wymienić .. na drugi dzień wymieniłem dwa katalizatory .. i jadę od tłumikarzy do mechanika .. to 6 km .. po 4 km auto stanęło z braku siły .. holowanie do mechanika .. no i zaczął robić, stwierdził że przyczyną tego całego zamieszania jest .. częściowo wypięty kabel z kompa który wchodzi do cewki, mechanicy z ul.Metalowców macając 'w ciemno' wyjęli wtyczkę z kompa do cewki .. w rezultacie komp nie wiedział że w 2 cylindrach nie ma spalania i podawał benzynę .. która oczywiście lała się w rurę i paliła katalizator .. podłączył to poprawnie i do tłumikarza, znowu wymiana 2 katalizatorów, bo akurat nie paliły cylindry 1 na jedna rurę .. no i wymiana całego wydechu bo popalone katalizatory pozapychały tłumiki i strasznie dzwoniło ...

W rezultacie . niby zwykła wymiana kabli na ulicy Metalowców we Wrocławiu, warsztat przy stacji diagnostycznej .. wymiana kabli - błahostka, a kosztowało mnie to 540 u nich wymiana kabli i świec i .. w sumie prawie 3 tysiące wymiana w sumie 4 katalizatorów , całego układu wydechowego i poprawka w innym warsztacie !


STANOWCZO ODRADZAM jeśli lubicie choć trochę swoje auta.
Już na sama myśl o nich źle mi się robi.

#18 OFFLINE   Okon

Okon
  • 69 postów
  • Dołączył: 14-01-2007
  • Skąd: Witnica

Napisany 18 grudzień 2007 - 17:59

"Auto-Naprawa" Robert Rudzki
Nadbrzeżna 2 , 66-470 Kostrzyn nad Odrą
woj. lubuskie powiat gorzowski gmina Kostrzyn Nad Odrą

TFX (95) 7523703

Omijać z daleka, dalem tu auto do naprawy bo piszczal mi rozrusznik i alternator nie ładował wiec oddałem na dzień i przychodzę wieczorem auto do odbioru przez 5 min nie świeciły sie kontroli od ładowania potem wszystko wróciło a rozrusznik OK mowili ze wymienili szczotki w alternatorze,i rozrusznik oraz nasmarowali rozrusznik za te usulge 277zl dokładnie. Powiedziałem o tych kontrolkach ze sie zaświeciliy powiedzieli ze moze sie swiedza bo nowe i sie musza spasowac. Pojedzilem tak 2 tygodnie :censored: bo kontrolka ABS sie zapalila i ciezko odplalo i wogole no to pojechalem do starego dobrego mechanika zrobil tam ten alternator wymienil 3 czesci szczotki - tamte powiedzial ze woli nie komentowac jak zalozyli takie okregle cos co ma duzo miedzi i cos w krzatlcie cwiartki kolo :p nie znam nazw dokladnych i wszystko elegancko od wtedy chodzi ladowanie jest wszystko gra zaplacilem 200zl

#19 OFFLINE   innovate

innovate
  • 26 postów
  • Dołączył: 15-10-2007
  • Skąd: WH

Napisany 28 styczeń 2008 - 08:38

Nadarzyn ul. Mszczonowska
mikro warsztat w głębi podwórza
(jedno stanowisko -podnośnik)
NIE WESTCAR (tam nie byłem)


Zaraz po kupnie (listopad) postanowiłem zmienić opony na zimówki. Podjechałem do najbliższego warsztatu (powyższego). Wymiana trwała tyle ile trzeba, kosztowała w miarę normalnie (60pln) a majster wszechwiedzący. Oczywiście jak dopilnowałem dokręcenia kół (zawsze jestem przy dokręcaniu -za duża stawka ;-). Nie przyszło mi natomiast do głowy że można założyć opony tak aby obracały się w złym kierunku. Przecież to nawet nie jest napisane ale rysunek jest dla debila (strzałka)!!! Uwagę na bieżnik zwrócił mi mechanik z innego warsztatu w którym następnego dnia robiłem ogólny przegląd po kupnie. Na 4 koła w 3 była opona założona "na lewo"... Brak słów.

Pozdrawiam
Mariusz

#20 OFFLINE   eldritch

eldritch
  • 10 postów
  • Dołączył: 29-01-2008
  • Skąd: wrocek

Napisany 29 styczeń 2008 - 21:14

WROCLAW ,UL.WARSZTATOWA 5. O M I J A C DUZYM LUKIEM... :bad:

natomiast POLECAM po drugiej stronie parku warsztat,przy KARKONOSKIEJ 39.tamten gosc wie wszystko o samochodach