PDA

Zobacz pełną wersję : płukanie nagrzewnicy


madagaskar
03-12-2009, 20:42
wielokrotnie dawaliście sprawdzone porady czyszczenia nagrzewnicy ale ja dam podobny bo jestem w małym szoku a mianowicie: kolega kupił 3mieś temu omegę 2.5 BG i już wiedział że ogrzewania to nie ma ,z samego rana pośliśmy eksperymentować z płukaniem układu ,kupione zostało 20 torebek kwasku cytrynowego , w razie czego to i tak nagrzewnica do wymiany była i tyle z nakładów pieniężnych.Spuszczony został płyn z układu na glebę w mienicy rozrobiony kwasek z wodą zalanie układy i jazda po mieści 20 min.Po tym czsie autko prawie się zagotowało już myślałem że kwasek coś załatwił ,po zdjęciu węża z chłodnicy woda tylko ciurkiem się lała no i strach ,ale kompresor wyjaśnił sprawę ,z chłodniy zaczeła wylatyawć dobrze nie zsiadnięta garaletka .Płukanie ok 10 min ,woda ,kompresor ,nawet zbiornik wyrównawczy jasny się zrobił .Po całej operacji nowy płyn ,silnik pracuje ,ogrzewanie na HI, piwko w garażu i szok po wejściu do środka ,u mnie jest super ale u kolegi rewelacja ,zobaczymy co będzie dalej

pysio1981
03-12-2009, 23:24
zobaczymy co będzie dalej

pompa wody,i termostat do wymiany;)

mkaminski100
06-12-2009, 14:15
Trudno oceniać, ale galaretka powstaje po zmieszaniu starego typu płynu (zielony) z nowym (różowym).
Ja będę na dniach testował "płukacz" Forte. Mam nadzieję, że jest wart swojej ceny.

man8dm
18-12-2009, 02:32
To mówicie, że kwasek cytrynowy w układzie pomaga? Nie zwróciłem uwagi, jak mam w Omce podłączony parownik. Wiem tylko, że ogrzewanie nie za bardzo działa. Ledwo ledwo. Wyjeżdżam za tydzień w trasę. Myślicie, że warto ryzykować rozszczelnienie nagrzewnicy, czy może tłuc się 1200km w zimnym samochodzie (w prognozach mówią o -16 st)? Może zdążyłbym wymienić nagrzewnicę... Gdzieś czytałem o jakimś sposobie wymiany bez zdejmowania całej deski. Może lepszym rozwiązaniem będzie próba przepłukania samej nagrzewnicy? Bo nie mam pojęcia w jakim stanie jest chłodnica. Wiem tylko, że nie cieknie i silnik się nie gotuje.

zygzak
18-12-2009, 03:21
To mówicie, że kwasek cytrynowy w układzie pomaga?

Polecam jednak płukanki, kwasek wypłucze głównie z kamienia który tworzy się gdy kranówkę wlejemy do układu. Płukanki mają szersze spektrum działania!
Sprawdziłeś rurki nagrzewnicy czy są gorące?
Jak zrobisz dobrze płukanie to będzie lepiej - nie gorzej.

rafipl
20-12-2009, 16:18
Może zdążyłbym wymienić nagrzewnicę... Gdzieś czytałem o jakimś sposobie wymiany bez zdejmowania całej deski.

da rade, da ;) jakbys chcial sie zabierac za to, to pisz to wrzuce mniej wiecej opis... bo nie wiem czy gdzies tu na forum jest

man8dm
20-12-2009, 17:22
Sama wymiana jest prosta. Trzeba tylko być cierpliwym. Jeśli ktoś nie wie jak się do tego zabrać to w kilku słowach opiszę.
Najpierw trzeba odkręcić wkręty, na których trzyma się schowek od strony pasażera. Pod otwarciu drzwiczek te wkręty widać. Później należy odkręcić taką pokrywę z gąbką, która jest pod schowkiem (tam gdzie pasażer trzyma nogi). Wtedy dostęp do nagrzewnicy jest całkiem dobry. Odkręca się taką blaszkę na dwóch śrubkach i wyjmuje się aluminiowe przewody doprowadzające płyn do nagrzewicy. Sama nagrzewnica jest wsunięta w taki tunel i przed wysunięciem należy najpierw odkręcić śrubkę, która unieruchamia nagrzewnicę. Nagrzewnica siedzi w tunelu tość ściśle, ale wysuwa się bez większych oporów. Montaż przebiega w odwrotnej kolejności. I to byłoby na tyle. Spokojnie można wszystko zrobić samemu

Znalazłem takie info na forum. Będę chyba wymieniał nagrzewnicę zamiast ją płukać. Mam nadzieję że dostanę ją u mnie w mieście po jakiejś niewygórowanej cenie. Jeśli opis jest ten jest niewystarczający, to byłbym wdzięczny gdybyś mógł go rozwinąć.

Jutro zabieram się najpierw za sprawdzenie czy rury od nagrzewnicy są ciepłe. Ten śmieszny zawór sterowany podciśnieniem już kiedyś wymieniałem na oryginalny. Ale może coś nie tak jest z podciśnieniem jeszcze. Jeśli podciśnienie będzie to wydaje mi się, że na 99% naszlamiona nagrzewnica. W środę jadę w trasę, więc przydało by się mieć ogrzewanie.

rafipl
20-12-2009, 20:16
tak mniej wiecej tak, do tego jak ja ze wspolnikiem wymieniam nagrzewnice to tunel jeszcze poluzniamy i cofamy go troche do tylu, po czym widzimy pod popielniczka sruby mocujace konsole srodkowa, odkrecamy je i potem bierzemy pas ze sprzaczka (taki jak do mocowania auta na lawecie) i naciagamy od dolu konsole srodkowa zeby nam odeszla troszke i wtedy jest dostep do nagrzewnicy pierwsza klasa ;)

na twoim miejscu najpierw przeplukalbym nagrzewnice, 3dni temu mielismy auto gdzie zero ogrzewania bylo, odkrecilismy oba weze od nagrzewnicy, najpierw probowalismy dmuchac w 1 - ciezko dosyc szlo wiec nagrzewnica na 100% zawalona, potem sprezarka w ruch a na koncu do 1 weze jeszcze benzyne ekstrakcyjna wlalismy (z drugiego weza wylatywala) i tak oto ogrzewanie jest teraz jak nowka ;)

man8dm
21-12-2009, 03:09
Dzięki Rafipl. Jeśli nie będę mógł wyjąć nagrzewnicy, to na pewno skorzystam z Twojej porady. Akurat mam kombi i zawsze wożę ze sobą kilka pasów. Jeśli mi dnia starczy, to jutro dam znać. Dziś troszkę wypiłem, więc muszę najpierw wytrzeźwieć.

Gadas75
21-12-2009, 16:45
Witam!
Właśnie wróciłem z płukania układu chłodzenia i… no jak na razie zadowolony.
Rano jechałem do warsztatu w czapce i rękawicach, (dobrze, że przynajmniej fotele grzeją) zaopatrzony w płukarz firmy Super-x 475ml za 14zł. Spuściliśmy płyn, nalałem płukarz, do pełna wodą no i palimy. Na opakowaniu napisano, żeby płukać 10-15 min na wyższych obrotach, więc śrubokrętem podłożyliśmy przepustnicę i tak silnik chodził sobie na obrotach około 3000 przez 20min (myślę, że 30 też by nie zaszkodziło). Jak gasiłem silnik w aucie już było ciepełko, znaczy pomogło. Spuściliśmy wodę chwila na ostygnięcie silnika, i płukanie pod bieżącą wodą, oj wody sporo, jak już leciała czysta, zalaliśmy układ płynem i z powrotem jechałem sobie jak panisko, czapka i rękawiczki na siedzeniu obok, kurtka rozpięta, wiosna panie, wiosna w aucie. Wycieków żadnych nie stwierdzono, mam nadzieję, że tak już zostanie.
Dzięki za wszystko, polecam i pozdrawiam
oraz życzę wszystkim Wesołych Świąt.

malinn
21-12-2009, 17:54
To wam zdradzę inny patent na za kamienioną nagrzewnicę który zastosowałem w corsie.
Ściągamy wężem z zbiorniczka 2l płynu chłodzącego i wlewamy 2 litry octu. Jeździmy tak 3 dni i wymieniamy płyn z octem na nowy płyn. Mi pomogło znakomicie. Inna metoda gdy mamy nagrzewnicę na wierzchu. Wlewamy Cliit w płynie na kamień i on godzinę robi swoje , potem płuczemy to i montujemy.
Pierwsza metoda jest łatwiejsza, tania i na pewno działa ;-)

beast
21-12-2009, 18:33
Wlewamy Cliit w płynie na kamień i on godzinę robi swoje , potem płuczemy to i montujemy.

cilit nie za bardzo nadaje sie to aluminiowych nagrzewnic.

Orkan
22-12-2009, 11:34
@malinn

Jakie miałeś objawy? Grzała słabo, czy w ogóle? Bo moja, jak dla mnie, grzeje słabo i może się skuszę na to metodę.

malinn
22-12-2009, 13:18
Mi pierw słabo grzała, potem wcale. Po zalaniu octu i zrobienu 20km było coraz cieplej. Po 90km grzało już jak w nowym aucie ;-)

Orkan
22-12-2009, 13:26
Będę miał wolne po świętach, to może mi gdzieś ten płyn wymienią, a tymczasem zalejemy go octem :D Zaszkodzić nie powinno, a koszt Petrygo w Auchan nie duży. Dobrze, że napisałeś o przebiegu, bo mi to zajmuje trochę więcej niż trzy dni ;)

malinn
22-12-2009, 16:49
Daj cynk czy zabieg Ci się udał.

Ja to robiłem w corsie 1,2 gdzie układ chłodzenia ma 5 litrów, w omci układ chłodzenia ma 10l to trzeba nalać odpowiednio więcej octu lub ciut więcej pojeździć - jeździj aż będzie efekt. Zaszkodzić nie powinno chyba , że niektóre przewody i złącza czy chłodnica była uszczelniona od środka - kamieniem z układu w twojej furze ;-)

janwar
22-12-2009, 18:56
a te węzę które wchodzą do nagrzewnicy to w którym miejscu są??

beast
22-12-2009, 18:57
a te węzę które wchodzą do nagrzewnicy to w którym miejscu są??

w scianie grodziowej, na prawo do filtra p/pylkowego

janwar
22-12-2009, 19:01
aha to trzeba tam odkręcić taka jakby blachę tak?? a jak myślisz z tym octem to możne pomoc

beast
22-12-2009, 19:04
aha to trzeba tam odkręcić taka jakby blachę tak?? a jak myślisz z tym octem to możne pomoc

dokladnie - odkrecasz zaslepke odob filtra i masz dojscie. Co do 2 pytania - nie odpowiem bo nie mam szklanej kuli ale sprobowac warto - zawsze mniej roboty niz wymiana nagrzewnicy

rafipl
22-12-2009, 19:52
przed chwila plukalem nagrzewnice w kolejnej omci ;) i tak jak zawsze - odkrecam dolny przewod od nagrzewnicy (tak jak beast napisal najpierw zaslepka kolo filtra i jest latwy dostep), gorny zostaje i odkrecam go przy pompe pod zbiorniczkiem... w ten przewod najpierw dmucham mocno, potem sprezarka w ruch, potem nalewam wody do tego weza i pompuje wode sprezarka - z drugiego konca (przy scianie grodziowej) widac ladnie jaki syf wyplywa ;) nastepnie wlewam do weza benzyne ekstrakcyjna i znow dmucham sprezarka, potem znow woda ze 2x... i to tyle :D skladam wszystko spowrotem i wieje w srodku goraco :D w tej dzisiejszej przed zabiegiem nie bylo grama ciepla, byla dodatkowo pompka uszkodzona, ale po wymianie samej pompki bez zmian bylo...
wydaje mi sie, ze moja metoda jest skuteczna i nie syfi sie calego ukladu, bo wszystko jak wlatuje tak odrazu drugim wezem wylatuje z nagrzewnicy i po calym zabiegu ogrzewanie jest od razu ;)
metoda sprawdzona w 3omciach w ciagu ostatniego miesiaca... mysle ze do Porad mozna by podwiesic i zaoszczedzic coniektorym trud wymiany nagrzewnicy

janwar
22-12-2009, 19:59
dzięki koledzy zabieram się odrazy do roboty bo bo wieje chłodem

pipcio2000
22-04-2013, 16:49
Witam Panowie,
pozwólcie że zapytam czy te węże do nagrzewnicy można bezpiecznie zdjąć.
Jeden widać jest do pompki więc można nawet tędy zasilić nagrzewnicę do płukania.
Natomiast ten drugi jest gdzieś zawinięty za silnik i boję się go ruszać bo jak by się coś stało to nawet nie wiem gdzie jest drugi koniec, ponad to są tam jakieś plastikowe elementy (złączki?). Widać końcówki nagrzewnicy ale spaprać coś nie sztuka tylko później może być problem.
Stąd pytanie - czy można to zdemontować bezpiecznie i ponownie założyć tak aby było szczelnie?
Pamiętam że są tam też chyba o-ringi ale nie wiem gdzie (mam starą zdemontowaną nagrzewnicę ale trudno coś z niej wywnioskować)
A muszę się zając nagrzewnicą póki jest czas.
Nie dosyć że nie grzeje to jeszcze mam problemy ze wskaźnikiem temperatury:
czujnik,termostat i pompa nowe a raz pokazuje a innym razem jadę np. 200 km i jest na 0. Może macie jakiś pomysł.
dzięki z góry za info

tc82
22-04-2013, 17:04
Drugi idzie do zaworu trójdrożnego który masz na górze za silnikiem. Możesz śmiało to rozpinać.

pipcio2000
22-04-2013, 17:11
W sumie bez sensu pytanie - chyba podepnę się od pompki aż do zaworu wężami i będzie bez problemu
Zastanawiam się czym może być zapchana nagrzewnica ?
kamień, jakiś glut ropopochodny czy coś jeszcze innego

chodzi zapewne o zawór pod plastikowym podszybiem
dzięki
a te węże zsunąć czy inaczej je się rozpina - myślę o tych zapięciach w koło węży (przy rurkach nagrzewnicy)- jakby opaski (?)
akurat zamknąłem podszybie do czasu aż się dowiem - przesłał bym fotkę

tc82
22-04-2013, 17:47
Kolego to wszystko było już wiele razy opisywane, polecam lekturę tematu w tym,dziale na górze i sprawdzonych porad :)

pipcio2000
01-05-2013, 14:56
Panowie,
kto wie co z tym złączem do nagrzewnicy się robi.
Chcę zdjąć ale nie wiem co ruszyć i w którą stronę.
Proszę o pomoc, dzięki
Niestety nie mogę znaleźć w opisach

Maciekmk
02-05-2013, 12:27
zielone zabezpieczenie,odsuwasz w strone grodzi,natomiast zolte w strone lamp,na czarnym widac taka lopatke do nacisniencia,taka sama mousi byc na zoltym i ciagniesz w strone siebie z wcisnieta lopatka,ciezko jest zrzucic ten waz ,bo jest na zagrubieniu metalowym ,najlepiej psiknij wd40 i zejdzie bardzo ladnie:p

pipcio2000
29-10-2013, 18:57
witam,
dzięki za info.
jakoś sobie poradziłem i wypłukałem nagrzewnicę. I jestem z efektu bardzo zadowolony.
Nie wiem czy komuś się to jeszcze przyda ale zrobiłem to tak:
- zdjąłem dolny wąż na dopływie do nagrzewnicy (chyba to ten do zaworu). Nasadziłem wąż ogrodowy z opaską (około 1,5 m)
- odłączyłem wąż przed pompką wspomagającą (wylot z nagrzewnicy) , połączyłem z kawałkiem węża ogrodowego (ok. 1,5 m) za pomocą tulejki metalowej
- przygotowałem gorący roztwór kwasku cytrynowego (trzy łychy stołowe w 2 litrach gorącej wody)
- do węża doprowadzającego do nagrzewnicy podpiąłem wyjście z pompki wirnikowej kupionej na allegro (12V) , pompkę wrzuciłem do naczynia z roztworem kwasku
- drugi wąż z którego wylatuje płyn z nagrzewnicy włożyłem do tego samego naczynia
Stworzył się w ten sposób obieg zamknięty roztworu kwasku.
Pracowało to około 1/2 godziny ponieważ pompka padła od temperatury lub kwasu. Jak się później okazało pompka ma konstrukcję taką że wszystko się dostawało do jej silnika. Sądzę że można by zastosować nawet pompę zanurzeniową np. z Castoramy ale jednak bezpieczniej jest niskonapięciową.
Po zakończeniu płukania woda przypominała pomyje a w dodatku w naczyniu pełno było babrochów w postaci kawałków rdzy (nie wiem skąd)
Następnie podłączyłem układ do kranu aby wypłukać resztę kwasku z nagrzewnicy i przedmuchałem kilka razy powietrzem.
Po zmontowaniu wszystkiego była próba - w porównaniu z historią rewelacja- po paru minutach z kanałów dmuchało gorące powietrze. Myślałem że dzieje się to dopiero po otworzeniu termostatu ale okazało się że dużo wcześniej.
W tej chwili nie ma problemu z ogrzewaniem chociaż zobaczymy jak się ochłodzi

Aktualnie zastanawiam się nad uruchomieniem telefonu ale nie mam pojęcia jak się do tego zabrać z uwagi na to że mam tylko dobre chęci i radio Siemensa z dwoma słuchawkami na klawiszach. O ile jest to w ogóle do zrobienia.
pozdrawiam

Alley
02-11-2013, 01:42
Myślałem że dzieje się to dopiero po otworzeniu termostatu

Właśnie tak jest zbudowana konstrukcja układu chłodzenia aby wszystko szło od razu na nagrzewnice, dlatego tam najczęściej wpina się reduktor LPG.

Swoją płukankę wykonałem w sposób drastyczny.

Duży aluminiowy garnek, soda kaustyczna + domestos, zagotowanie wody zanurzenie na godzine na bardzo niskim ogniu nagrzewnicy. Godzinka gotowania i kupa szlamu i kamienia wypadla z nagrzewnicy. Dokładne wypłukanie aby nie było czuć domestosu w kabinie, wygotowanie jeszcze raz na czystej wodzie, tym razem już z demineralizowanej, następnie mały test. W czajniku elektrycznym zagotowana woda i zalana do nagrzewnicy w sprawdzenia czy jest równomiernie ciepła/gorąca. Taka też była, wcześniej nawet nie do 1/4. Oczywiście nie polecam w pomieszczeniu zamkniętym tego robić, opary domestosa są bardzo szkodliwe. Na szczęście miałem kuchenkę turystyczną i trułem sąsiadów :lol: efekt taki, że rok od tego wyczynu nie mam problemów z ogrzewaniem.

superkudrel
02-11-2013, 10:32
Dziś dzień przeznaczony na płukanie układu chłodzenia płukanką valvoline - to już zrobione, studzi się przed płukaniem, potem płukanie samej nagrzewnicy kwaskiem cytronowym, zalanie nowego płynu. Do dzieła:D

machony79
02-11-2013, 10:37
Jeśli masz juz na zewnątrz nagrzewnicę to nie ma sensu ją płukać.Od razu wkładaj nową.
Zobacz jak potrafi być zawalona nagrzewnica pomimo dwóch płukanek.
[Only Registered Users Can See Links]/117525827873798330264/albums/5819898460322775713
Oczywiście po każdym czyszczeniu było czuć różnicę w grzaniu ale powinien żar lecieć.

superkudrel
02-11-2013, 18:18
Operacja chyba sie udała, chyba, bo jeszcze odpowietrzenie i zobaczymy, na razie czekam aż silikon pod plastikiem ocotec wyschnie - druciarstwo - wiem, ale uszczelka do niczego już była...

Lukasboss
02-11-2013, 19:58
Przy poprzednim silniku często płukałem układ bo lekko popuszczała mi chłodniczka oleju. Najlepszy do tego jest proszek z woda. Na koniec podpięty wąż w układ na zimnym silniku odkręcony na 15-20 min. Wypłukuje cały syf pod ciśnieniem (tylko nie za dużym). Co do nagrzewnicy tak jak machony napisał najlepiej wymienić bo nie wszystko da się wypłukać.

Ja ostatecznie wymieniłem główne węże (miały nagar oleju na ściankach od środka), chłodnice, nagrzewnice, nowa chłodniczka oleju i silnik :p dzieki temu mam czysty układ ;) Niestety jak raz już strzeliła chłodniczka oleju to nie da się całkowicie pozbyć oleju z całego układu płukaniem...

superkudrel
02-11-2013, 22:05
Nagrzewnicy nie wyciągałem, zalałem ją roztworem kwasku cytronowego, potem wypłukałem czystą wodą, po wszystkim do układu weszło tylko 3l płynu, będę musiał jeszcze raz spuścić trochę z układu i dolać pewnie koncentratu... Co do nagrzewnicy - działa, grzeje, nie tak jak inne moje auta, ale dla mnie wystarczy:D