PDA

Zobacz pełną wersję : Opony bieżnikowane...dobre..??


michal987654321
16-11-2008, 21:00
Witam!!
Przed chwilą kupiłem na allegro 2 opony bieznikowane szczerze to poszedłem na to iż duża ilość ludzi kupuje...Co powiecie o tym zakupie..??Czy sa one bezpieczne..??Niedługo mam trase do niemiec..ech...zawsze myśle po fakcie...

chomiczek
16-11-2008, 21:05
ja też kiedyś kupiłem bieżnikowane.. mam chyba w garażu.. ogólnie masakra.. jak chcesz to Ci zrobię zdjęcie.. ogólnie nie polecam.

siwy873
16-11-2008, 21:08
odemnie z kalisza taxiara taka jedna kupila bieznikowane i teraz nazeka ze jej auto prowadza na prawo i lewo jak moze klienci sie az boja jezdzic z nia

Soseq
16-11-2008, 21:09
już po ptakach ale to czytałeś :?:
[Only Registered Users Can See Links]

michal987654321
16-11-2008, 21:53
Soseq, nie czytałem... te kupiłem... [Only Registered Users Can See Links] niby rok gwarancji...boję się trochę bo będę robił niedługo ponad 1000km z niemałymi prędkościami...eh...prosze o dalsze wypowiedzi...

wicek
16-11-2008, 22:00
Wtajemniczcie czym to różni się od innych? Mam Pirelli Winter W210 SnowSport. Bieznikowe?

Piotrek76
16-11-2008, 22:11
Ogólnie mówiąc to jest loteria bo nie wiesz na jakim karkasie są nalewane (Michelin, Pirelli, Dębica itd... każda może być inna), ale... Mój znajomy ma zimówki już 3 sezony i jest bardzo zadowolony. Te jego to jest firma Profil czy jakoś tak.

michal987654321
16-11-2008, 22:13
Wtajemniczcie czym to różni się od innych? Mam Pirelli Winter W210 SnowSport. Bieznikowe?


Opona bieżnikowana jest to opona nadlewana na starą używaną opone i na tej nadlanej powierzchni jest bieżnikowany wzór(bieżnik)

Soseq
16-11-2008, 22:40
ja bym się nie zdecydował na kupno takich opon do samochodu, w szczególności do Omegi która waży prawie 2 tony i osiąga z łatwością prędkość 200 km/h

michuleszno
17-11-2008, 11:08
Jakiś czas temu był w autoświecie artykuł na temat bieżnikowanych i z tego co pamiętam to były chwalone, o ile producent dobry i z atestami, jednak do niebieżnikowanych trochę im brakowało (szczególnie w kwestii wyważenia, hałasu i ciężaru). Jednak za tą cenę, to chyba jest to bezpieczniejsze rozwiązanie od używek niewiadomo skąd... Moim zdaniem:)

bogumil.s
18-11-2008, 10:56
bo będę robił niedługo ponad 1000km z niemałymi prędkościami...eh...prosze o dalsze wypowiedzi... hmm w gwarancji masz klauzulę że prędkości zalecane nie powinny wynosic więcej niż 80 km/h więc ja bym sie nie rozpędzał za bardzo

tter282
18-11-2008, 16:17
Ni cholery nie dam się przekonać do nalewek. Zdecydowanie lepiej kupić choćby najtańsze Dębice, niż ogumieie bieżnikowane. I nie chodzi tutaj naweto mniej lub bardziej zamierzone pateractwo gumiarza, czy też prymitywny proces produkcji, ale o stoppień zmęczenia materiału w "bazie", czyli oponie która uzyskuje "drugie życie". Wiadomo - dutki trzeba liczyć, ale oszczędność ma swoje granice... Powiem tak - nalewki to nienajgorszy patent dla taksówkarza i innych osób, które nie opuszczają miasta. Ale pojechać szybciej na trasie nigdy bym się nie odważył.

DZEMFAN
18-11-2008, 17:50
nie polecam tych opon to juz lepiej kupic cale uzywane w dobrym stanie niz bawic sie w te klocki ktore potem moga sie zle skonczyc pozdro

bogumil.s
18-11-2008, 19:18
Ni cholery nie dam się przekonać do nalewek. Zdecydowanie lepiej kupić choćby najtańsze Dębice, niż ogumieie bieżnikowane. ale nikt cie do tego nie przekonuje ani nie namawia nie polecam tych opon to juz lepiej kupic cale uzywane w dobrym stanie niz bawic sie w te klocki ktore potem moga sie zle skonczyc pozdro powtarzacie to jak mantrę, może jakieś konkrety ??? czy ktoś z niepolecających jeździł kiedyś na bieżnikowanych oponach ??? jeśłi tak to kiedy, jakim autem i jak dużo ... ja przejechałem ok 60 kkm (nie omegą) i to nie po mieście i dodam tylko tyle że jak kogoś nie stać na nowe a może sobie pozwolić na wolniejszą jazdę to nowa nalewka jest lepsza od używki która ma te 4 mm bo takie opony można nabyć za cenę nowej nalewki a to na śniegu robi różnicę bo na lodzie nie ma znaczenia na jakiej oponie jedziesz


ale generalnie poczytajcie to [Only Registered Users Can See Links]

michal987654321
18-11-2008, 20:03
No i przyszły gumy....2 sztuki...z pozoru bardzo ładne.....byłem założyć...odważniki bardzo małe weszły 20 chyba....gość powiedziął że bardzo ładne gumy....zobaczymy co się bedzie działo dalej..Pozdr :)

Maro
18-11-2008, 20:53
Ja w życiu czegoś takiego nie założę. Na pewno nie do auta które spokojnie 200 km/h wyciąga :neutral:

tter282
19-11-2008, 13:06
czy ktoś z niepolecających jeździł kiedyś na bieżnikowanych oponach ???

Ano jeździłem. W 2000 r. kupiłem nalewki w Stęszewskiej firmie Mark - Gum, która je produkuje, posiadając certyfikaty jakości (bodajże E30). Na dwu - trzymiesięcznych gumach, wybrałem się w maju na wakacje - Słowacja + Węgry. Po powrocie dwie opony miały całkowicie spękane boki i traciły ciśnienie, na trzeciej pęknięcia pojawiły się między klockami bieznika. Gdy w garażu to zobaczyłem, włos mi się zjeżył i Bozi dziękować przyszło, że w tych górach nic nie pieprznęło.

Aha - gumy założone były na Forda Scorpio 2,9, czyli auto, które pod względem wagi i osiągów, a co za tym idzie obciążeń jakim poddawane jest ogumienie, można śmiało porównywać z Omegami.

Pierwsze i ostatnie nalewki, tym bardziej, że oszczędność jest pozorna. Bo jeśli kupimy nowe ogumienie, za cenę o 100% wyższą niż bieżnikowaną, z pewnością przeżyje trzy - czterokrotnie dłużej niż nalewka. Sam w tej chwili mam założone Nokiany, za któr płaciłem 248 zł./szt i po dwóch sezonach używania wyglądają świetnie. Wątpię, by ogumienie bieżnikowane choćby jeden sezon przeżyło w stanie kwitnącym = bezpiecznym

Ufff... Wygadałem się :mrgreen:

bogumil.s
19-11-2008, 18:37
Ano jeździłem. W 2000 r. kupiłem nalewki w Stęszewskiej firmie Mark - Gum, klego to było 8 lat temu gdy firmy bieżnikujące opony nie miały dostępu do tanich i w miarę nowych opon z zagranicy, robili to na krajowych które nie nadają sie do bieżnikowania a to bardzo wielka różnica

Wątpię, by ogumienie bieżnikowane choćby jeden sezon przeżyło w stanie kwitnącym = bezpiecznym niech to zweryfikują użytkownicy obecni

tomspeed
19-11-2008, 19:43
ja mialem nalewki w maluchu. do tego sporo lat temu i nie powiem aby cos sie z nimi dzialo. tylko ze to byl maluch, czyli brak porownania. szczerze zastanawiam sie sam nad takimi [Only Registered Users Can See Links] super_cena.html
zawsze to nowa opona, uwazam ze z nalewka jest tak jak z piciem z oczyszczalni. niby czysta ale jednak nie ta sama co ze studni.

pysio1981
19-11-2008, 21:12
powiem wam gdy pracowalem na wulkanizacji ,i ludzie z łzami w oczach ogladali swoje nowe jedno sezonowe opony przy przekladkach na letnie to az mi ich szkoda bylo

moje zdanie jest takie ze za zadne skarby nie zalozyłbym nalewek do swojego samochodu jest to zbyt niebezpieczne ,i zadne tlumaczenie ze jest to nalewka z jakis firmowych opon mnie nie przekona

wole stare debice niż nowe nalewajki

kazdy kto zaloży nalewki do swojego auta podpisuje na siebie WYROK

Piotrek76
19-11-2008, 21:14
Ja nalewek nigdy nie miałem ale myślę że dużo zależy od producenta. Opieram się jedynie na opini znajomych którzy kupowali, wszyscy byli zadowoleni. A tak na marginesie, pojawiaja się stwierdzenia że strach itd... Tych gum wbrew pozorom sporo się sprzedaje, a czy ktoś słyszał o kraksie z powodu rozerwania opony??? Ja się od lat nie spotkałem z takim przypadkiem, a ludzie potrafią jazdzić na takim popękanym szrocie że szok. Myślę że ludziom którzy to produkują też kryminał nie jest miły i muszą troszkę dbać o jako taką jakość.

tomspeed
22-11-2008, 19:59
wiecie co dzisiaj zrobilem?? mimo tego co pisalem kilka postow wyzej kupilem nalewki. tylko ze do renowki. do omegi beda nowki fuldy (chyba). jak narazie pierwsze wrazenia ok. z wywazeniem tez nie bylo problemu. powiem ze nawet bardzo ladnie po 5 gr na kolo. a co bedzie dalej to sie okaze. nalewki kupilem tylko dlatego ze dzisiaj byly dostepne tylko takie opony, a ze na kaszubach mamy juz bielutko to kolejki tez sa ogromne u wulkanizatorow. mialem okazje bez kolejki to mam.

pysio1981
22-11-2008, 21:02
a czy ktoś słyszał o kraksie z powodu rozerwania opony???

slabo sluchasz
kupilem nalewki. tylko ze do renowki.
niepoznaje cie zobaczymy po sezonie czy nadal bedziesz chwalil opony

G.A.D.T.I.
22-11-2008, 21:19
z wywazeniem tez nie bylo problemu. powiem ze nawet bardzo ladnie po 5 gr

Powiem tak,Mój brat kiedyś w germani w sklepie kupił.
I też jak wyważył to było ok,nawet na warsztacie powiedzieli,że super oponki.
Po roku pojechał ponownie i nie mogli opon wyważyć.
Tak sobie pomyślałem,czy nie mogły druty strzelić w oponie.

pysio1981
22-11-2008, 21:24
Po roku pojechał ponownie i nie mogli opon wyważyć.

mogli zrobic optymalizacje
Tak sobie pomyślałem,czy nie mogły druty strzelić w oponie.

to by opona garba miala

bogumil.s
22-11-2008, 21:43
tomspeed napisał/a:
kupilem nalewki. tylko ze do renowki.

niepoznaje cie zobaczymy po sezonie czy nadal bedziesz chwalil opony ja też kupiłem komplet nalewek do CC i na dzisiejszym lodowisku sprawowały się OK

tomspeed
23-11-2008, 00:37
tylko ze ja nie chwale nalewek. renowka jezdze do pracy, glownie po polnych wiejskich drogach (naprawiam pralki) i nie mialem wyjscia, bo albo kolejki, albo nie mieli uzywek. na nowe jakos kasy nie mam bo do omegi nowki wkladam. a jak sie beda sprawowac to sie okaze.

McF
24-11-2008, 13:38
Nalewki to idealne opony do przyczepki, snopowiązałki, rozrzutnika do obornika, taczki ogrodowej, ewentualnie malucha za 300zł.
Nalewki sa głośne, nie trzymają parametrów i z pewnością nie zakłada się ich do Omegi.

thomas
24-11-2008, 18:08
Ja mam sąsiada, który miał nalewki przy Palio, czy jakimś takim fiacie. Latem na A2 bieżnik spadł sobie z jednej opony rozwalając błotnik. Błotnik to w sumie był pikuś - bo wyhamowała go metalowa banda i auto rozp.... na maxa. Nie wspominając już o tym ile miał szczęścia że żyje.

tomspeed
25-11-2008, 01:15
z tym sie zgodze. w omedze zalozylem dzisiaj fuldy. co do nalewek to jak narazie jedzie sie super. wlasnie przed chwila szalalem po kaszubskich drogach. przczepnosc ok. co do halasu to jechachem kawalem mokrym asfaltem i nie bylo glosno. no w sumie to mi wydech troche zaglusza inne dzwieki.

kazioo
08-12-2008, 01:54
Ja kupiłem nalewki firmy glob-gum zrobiłem na nich juz albo jak kto woli dopiero 3tys km opony sa cichsze niz barum które wczesniej miałem przyczepnosc na sniegu (zieleniec i okolice) tez maja lepsza ogólnie jest to mój 3 komplet nalewek w 3 aucie i nikt mi nie powie ze nowa nalewka jest gorsza od uzywek zimowych które za ta kase moza kupic z regóły uzywki które mozna kupiuc na gełdzi elub u wulkanizatora we wrocławiu sa z lat 2000/2003 co dyskwalifikuje opone jako zimowa a i tak te uzywki po jednym sezonie jazdy nadawałby sie w kubeł wiec wole kupic opone z gwarancja i certyfikatem owszem na nalewce niwolno jezdzic wiecej niz `180 ale gdzie mozna takie predkosci osiagac w polsce bezpiecznie???

michal987654321
09-12-2008, 00:15
Ja kupiłem nalewki firmy glob-gum zrobiłem na nich juz albo jak kto woli dopiero 3tys km opony sa cichsze niz barum które wczesniej miałem przyczepnosc na sniegu (zieleniec i okolice) tez maja lepsza ogólnie jest to mój 3 komplet nalewek w 3 aucie i nikt mi nie powie ze nowa nalewka jest gorsza od uzywek zimowych które za ta kase moza kupic z regóły uzywki które mozna kupiuc na gełdzi elub u wulkanizatora we wrocławiu sa z lat 2000/2003 co dyskwalifikuje opone jako zimowa a i tak te uzywki po jednym sezonie jazdy nadawałby sie w kubeł wiec wole kupic opone z gwarancja i certyfikatem owszem na nalewce niwolno jezdzic wiecej niz `180 ale gdzie mozna takie predkosci osiagac w polsce bezpiecznie???

Ja zapomniałem o temacie mianowicie zrobiłem ostatnio trase ponad 2 tys km w Niemczech prędkości nie schodziły poniżej 190-200..szczerze to naprawdę nie spodziewałem się po Waszych złych opiniach że tak się spisza...naprawdę jestem zadowolony z nich. Wiem że zaraz ktoś mi napiszę że jak jechałem na nich 220 to prosto do grobu czy coś...naprawdę ładnie się spisały ja mam indeks na swoich do 200km/h

McF
09-12-2008, 00:37
Nie bardzo rozumiem jak możecie nalewki zakładać i jeździć na nich 100km/h. Co jest ważniejsze - 200zł oszczedności czy życie wasze i pasażerów ???
Rozsądek to przydatna cecha przy wydawaniu pieniędzy.

bomerpm
11-12-2008, 15:21
Opony nalewane są coraz lepszej jakości ....
Tylko przy zakupie trzeba wystrzegać się tych opon które nie przeszły testów w fabryce i jak to bywa zostały sprzedane poza gatunkowe ich cenny są naprawdę śmieszne .... lecz komfort nie mówiąc już o bezpieczeństwie:D to masakra

bobasek116
12-12-2008, 10:13
Ja latem jeździłem na bieżnikowanych gdyż wydatek na nowe letnie, bo omege zakupiłem z zimówkami, jest spory. Ok. 2000-2500 zł za 4 opony :/ Bieżnikowane kosztowały mnie 500 zł. Nie odczuwam różnicy pomiędzy bieżnikowanymi letnimi, a zimówkami, które są jednoroczne. Osobiście jeździ mi się dobrze. Prędkości ok. 180 i nic. Są naprawdę dobrej jakości.

Pozdrawiam.

kazioo
17-12-2008, 08:36
Wszyscy zyja informacjami jakie opony bieznikowane były kiedys a teraz bieznikowanie to troche inna technologia i co najwazniejsze inne maeriały niz kiedys
gdyby bieznikowane nie były bezpieczne to niedostawałyby atestów
i prawie 60% polskich ciezarówek by nie jezdziło bo w nich najczesciej sie stosuje opony bieznikowane a tam przeciez obciazenia sa najwieksze

Remus1
17-12-2008, 09:47
Witam

Osobiście podziwiam ludzi jeżdżących na nalewkach. I nie mam tutaj zamiaru ich obrażać, jednak sam nigdy sie na to nie zdecyduję. A pisząc, że komplet opon letnich to koszt 2-2,5kPLN - ja sam kupiłem nowe Michelin po 300-350zł/szt.
Zresztą opona to jedyny łącznik samochód-jezdnia

A żartobliwie podchodząc do sprawy:
czy prezerwatywę używamy nową, czy też używana??

pozdrawiam i życzę wileu spokojnych kilometrów

G.A.D.T.I.
17-12-2008, 10:04
i prawie 60% polskich ciezarówek by nie jezdziło bo w nich najczesciej sie stosuje opony bieznikowane

I właśnie widać po rowach,albo na asfalcie leżące części bieżników,lub je całe.
Jeszcze nigdy nie miałem na swoich autach opon bieżnikowanych.

aba
17-12-2008, 10:29
Wszyscy zyja informacjami jakie opony bieznikowane były kiedys a teraz bieznikowanie to troche inna technologia i co najwazniejsze inne maeriały niz kiedys
gdyby bieznikowane nie były bezpieczne to niedostawałyby atestów
i prawie 60% polskich ciezarówek by nie jezdziło bo w nich najczesciej sie stosuje opony bieznikowane a tam przeciez obciazenia sa najwieksze
Moim zdaniem opony bieżnikowane są dla samobójców i morderców. Nadlać można każdą opnę, może to być opona 3 sezonowa(tylko po co taką nadlewać, kiedy ona nadaje się do jazdy), a równie dobrze może to być opona, która ma 10 lat i więcej. I wtedy zewnątrz nowa, a w środku... , sam sobie odpowiedz, bo ja nigdy do swojej perełki nie założyłbym takich opon. Mnie już nie chodzi o to, że dzieje się z nimi tak jak dawniej, że schodził bieżnik, chodzi o to, że czym starsza opona, tym większe ryzyko rozerwania opony w kontakcie z dziurą(a, tego Ci u nas dostatek). Ciężarówką, robi się setki tys. rocznie, to oponki lecą szybciej, a co za tym idzie, nadlewają je wcześniej. Poza tym nie znam nikogo kto założyłby na przód opony bieżnikowane(kiedyś przy tym pracowałem). No i do tego dochodzi prędkość, ciężarówka 90 km\h, a moja perełka ma czasami ponad 2 paczki(aż boję się pomyśleć co by mogło być, wystrzał opony, przy takiej prędkości:eek:). Pozdrawiam i życzę przyczepności:)

kazioo
17-12-2008, 19:02
I właśnie widać po rowach,albo na asfalcie leżące części bieżników,lub je całe.
Jeszcze nigdy nie miałem na swoich autach opon bieżnikowanych.
czesci biezników leza nie od tego ze je rozerwało tak poprostu
jesli złapiesz kapcia na blizniaku w naczepie to ni cholery tego nie czujesz puki niezobaczysz dymu albo juz odlatujacego bieznika

pisze inny kolega ze za 300-350 za sztuke
ja kupiłem komplet tych nalewek za 400 za komplet z przekładka juz
w dniu dzisiejszym wybiło mi na liczniku 10000km i te nalewki sa daleko z przodu przed barumami czy kormoranami w terenie takim jak zieleniec i okolice kłodzka na sniegu trzymaja sie rewelacyjnie ale co tam kazdy ma swoje racje i niech jezdzi na tym na czym chce albo na tym na co go stac bo dla mnie bezsensem jest kupowanie co sezon komplet opon za 1000-1500 zł no i ja w końcu nie jezdze po 2 paczki bo i tak nie ma gdzie jezdzic tyle bezpiecznie w polsce
pozdrawiam Wszystkich i wesołych i bezpiecznych swiat życzę

maroz
14-02-2009, 01:48
oszczędności są złudne,lepiej choćby na raty a nowe kupić,bezpieczniejsze i trwalsze:smile:a jak mówią stare dobre przysłowia"tanio kupione dwa razy kupione"lub jak kto woli"szkłem się d..y nie utrze"a i niestety już nie te czasy,że w uszach szum w oczach mgła a na liczniku 42-tylko czasem dwójka z przodu:D

tomspeed
14-02-2009, 01:57
ja mam w renault 19 nalewki. i nie narzekam. w sumie zachowuja sie tak samo jak nowe. jak juz kolega wczesniej napisal, kazdy kupuje wedlug uznania. mi moze sie akurat udalo, ale nastepne do tego auta tez beda nalewki.

bzyku_2002
14-02-2009, 01:59
Kiedyś miałem w Viki nalewki Nówka sztuki kosztowały 150 zł szt. i nie narzekałem wszystko było ok

vis1966
14-02-2009, 02:02
Zgadam sie nowe ewentualnie w ostatecznosci uzywki ale patrzec na rocznik.Kupilem kiedys nalewki i wiecej nie kupie.A do omegi bron boze.W golfie na nalewkach przejechalem moze ze sto kilometrow jak mi lupla to ledwo z tego wyszlem!Tylko przy 70km\g przednia nie zycze nikomu!

serek
14-02-2009, 02:36
kiedys kupilem nalewki nastepnego dnia spadlo duzo sniegu i byly zaspy wiec troche sie kopalem po wyjechaniu na droge bez zaps zaczelo tzesc autem , pomyslalem ze wykonczylem krzyzaki na wale bo juz wczesniej cykaly , pojechalem wymienilem krzyzaki a tu dalej Ku***a to samo podnoslem kolo a tam jajo jak cho***a wrocilem do oponiaza i mowie mu co sie dzieje a on mowi ze to nie wina opon , ale kiedy zdjol kolo sam:eek: byl zdziwiony , zalozyl mi dwie nowe opony w ramach przeprosin:smile:

michal987654321
14-02-2009, 10:24
Nie wiem czy pisałem ale ja na nalewkach zrobiłem ze 4 tys km i nie ma co idą jak złe :) nie wożą, nie biją, bieżnik głęboki, trzymanie dobre, aha i byłem w niemczech na nich i praktycznie cały czas 180-220 i nic...dodam że Polska zasypana a ja jutro robie 700km i też na nich, w ogóle się nie boje myśląc że mam nalewki :)

Samuraj 26100
14-02-2009, 11:35
nlewki dobra sprawa opona jak kazda inna cena masakrycznie niska ja jezdze na oponkach z profila <krasno potockie>i nie powiem zlego slowa na te oponki w audi u ojca sa profile ale letnie juz jezdzi 2 lata bez problemu :)

krzysiek1985
14-02-2009, 12:13
Nalewki i bieżnikowane :czerwona_kartka:

Grisza
14-02-2009, 12:21
Ja kupiłem żonie do nexii Nalewki firmy Globgum letnie 14 po 50 zł za sztuke bo mało jeździ, szfagierek tam pracuje i załatwił po taniemu, ale opony tragedia głośne trzymanie na zakręcie przy 100 km/h żadne tył uciekał a na mokrym to zapomniec o jakiej kolwiek przyczepności po 2 tysiącach km. kupiłem dwuletnie używki Pirelli po 90 zł od sztuki i jest ok. Przed zmianą spaliliśmy te laczki (nalewki) i na asfalcie zamiast śladu został czarny proszek. Ja więcej tego badziewia nie kupię.