PDA

Zobacz pełną wersję : "Mechanicy" - dwie lewe ręce - odradzamy


sableeck
29-05-2007, 21:40
Taa, prywatny warsztat
J.Wiącek dzielnica Denkowo w Ostrowcu Św. :bad:
Omijać szerokim łukiem.
Co prawda parę razy tam robiłem mechaniczne sprawy (wymiana łożysk np.) i było ok ale teraz za żadne skarby tam nie pojadę.
A było to tak:
Strzelał mi gaz w kolektorze ssącym. Stało się to nagle, w drodze do pracy. Optycznie wyglądało wszystko ok, a że wieczny brak czasu dał znać o sobie zostawiłem omesię w powyższym warsztacie i pojechałem pożyczonym polonezem . Dzielny mechanik 3 dni się męczył. W końcu zadzwonił że już jeździ. Stwierdził że mam głowicę do roboty bo kopci. I spaloną pompę, bo na benzynie nie zapala. Benzyny było już mało, poza tym pompa jest u mnie odłączana przy LPG więc się tym nie przejąłem. Odebrałem i musiałem szybko jechać do Radomia. Dramat. Brak mocy, hałas, kopcenie, zapłon słyszalny w radio. Co gorsza skrzynia biegów (była już bardzo słaba) dostała nagle dziwnych luzów. Pełen najgorszych przeczuć dotankowałem benzynki po drodze. Pompa OK, jakby trochę lepiej jechał. Dowlokłem się do roboty klnąc w niebo głosy. Przypomniałem sobie, że jak odjeżdżałem, mówił coś o słabych świecach. No to po pracy zawlokłem się na pobliską stację Orlenu (najbliżej, gdzie można było świece kupić). Zakupiłem powyższe, maska w górę i zdębiałem. Pierwsze co zobaczyłem, to zawiązana taśmą do pakowania gumowa rura od przepływki. Jak zostawiałem była na 100% cała. Ściągam przewody ze świec i kolejna niespodzianka :bad: 1 - iskra, 2 - bosch, 3 - iskra, 4 -ngk. Notabene jak oddawałem były wkręcone 4 NGK. Nie dość tego - klucz do świec nie pasuje. Wkręcił mi chyba od kosiarki jakiejś. Rozmiar na klucz 16 a miałem tylko 21. Na stacji takiej 16 nie mieli, a że była sobota i grubo po 22 kłapnąłem maską i dojechałem jakoś do domu (60 km). W niedzielę przy lepszym świetle dostrzegłem jeszcze, że mam jakąś inną cewkę zapłonową. Więc poniedziałek rano - pojawiłem się w powyższym warsztacie. J.W. zaczął przysłowiowo rżnąć głupa, ale chyba zobaczył że mam za bardzo już podniesione ciśnienie i zmienił ton. O gumie "zapomniał mi powiedzieć", miał załatwić nową ale mu ktoś tam nie przywiózł, zaraz mi zwróci za nią. Świece - a wkręcił takie dobre swoje bo tamte już były do niczego, a nie chciał mnie na zbędne koszta narażać (??????) - dobroczyńca jeden. Natychmiastowo wymienił na te z Orlenu. Cewka - "taka sama, tamta musi być walnięta". I dlatego strzelał Wymusiłem jednak żeby przyniósł tą starą. Drżącymi rękami założył. Samochód natychmiast ożył - i głowica się chyba zregenerowała :mrgreen: bo i kopcić przestał. Cewka założona okazała się być od VW albo Audi (takie znaki wybite na jej spodzie). Nawet wyprowadzenie WN nie pasowało do kabla. Nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać. No to na deser pytam co się ze skrzynią stało. A ten, że skrzynia była *****..na i tak chodziła od początku. Poza tym nie jeździł, to jak mógł zepsuć. Wyparł się totalnie. Ale - na drodze wielkiej łaski może mi wymienić w bardzo dobrej cenie. Tutaj mi nerwy puściły i wyłuszczyłem mu co myślę o nim i jego warsztacie. Oddał mi wszystkie pieniądze, które mu zapłaciłem za "naprawę". Zajrzałem do bagażnika i znalazłem stare przewody na których strzelał. "Mechanik" założył bowiem nowe (które zresztą ja kupiłem). I nagle rzuciło mi się w oczu malutkie przetarcie izolacji na kablu od cewki. Prawdopodobnie to była faktyczna przyczyna całej awarii. I tak się zastanawiam - czy ten burak jest po prostu takim debilem/chamem czy cwaniakiem/chamem? Generalnie - celowo lub nie, ale szkodzi zamiast pomagać. Skrzynię już kupiłem (dawno była w planach), wymienię w innym warsztacie. Za dużo jeżdżę, żeby ryzykować.
Przepraszam za nieco chaotyczny styl tej opowieści, ale jeszcze teraz mi sie ciśnienie podnosi...

Dextran
31-05-2007, 15:14
WROCŁAW, Maślice, ul. Nasienna

Pisałem już kiedyś na temat tego gościa (Artur).
Pseudo spec od Opli i koleś tych cwaniaków ze sklepu "Opel Kruk" (drogie części).
Cwaniak i naciągacz jakich ze świecą szukać.
Nie warto tam jechać. Odradzam.

regaciarz
31-05-2007, 20:28
Co prawda to nie warsztat specjalizujący się w Oplach, ale teraz robią wszystko. A mianowicie:
Warsztat zajmujący się do niedawna wyłącznie autami amerykańskimi, znajduje się w Jurowcach pod Białymstokiem
Jak to widać z podpisu ojciec ma teraz Voyagera, a więc chciał zrobić kilka rzeczy:
Za pierwszym razem jak zajechaliśmy na wymianę oleju w skrzyni i patrzyliśmy im na rece to wszystko fachowo robili, co do kilku części przedstawili nawet diagnozy( jest dorabiany wspornik skrzyni i zastanawiali sie co tam powinno byc i doszli do wniosku, że tam był aluminiowy wspornik i się złamać musiał), ogólnie sprawiali wrazenie znających sie na swojej robocie, nie zgrywali cwaniaków itp. ale do czasu
Kilka dni później po sprowadzeniu zamówionych części kazali auto zostawić na cały dzień, a mianowicie mieli zrobić: wymiana tylnych klocków, uszczelnienie skrzyni, bo ciekła i wymianę gumowej osłony wału tylnego od strony skrzyni. Następnego dnia po oddaniu auta odbieramy je i wracamy do domu( ok. 40km w jedną stronę), zapłaciliśmy 500zł, 250 części i 250 robocizna, po przejechaniu ok. 20 km postanowiliśmy zawrócić bo coś strasznie łomotało w okolicach silnika. Jak wróciliśmy do tego "warsztatu" i powiedzielismy kulturalnie co się dzieje to "fachowiec", szef chyba zaczął rzucać się jak gówno w trawie, trzymał akurat w ręku kasę i jak ojciec przyuważył, że odliczył 500zł to wyrwał mu kasę z ręki i wróciliśmy do chaty.
Efekty ich pracy: uszczelniona skrzynia, nowe klocki z tyłu, zerwana poduszka skrzyni, osłona gumowa załozona od !!golfa!! nie wytrzymała nawet jazdy do sokółki i strasznie zasyfione wnętrze( mam beżowe więc wszystko widać). Nie dość tego to przyuważyli, że ojciec płaci tyle ile każą to nawymyślali, że niemalże połowa osprzętu silnika jest padnięta. Okazało się u miejscowego mechanika, ze te "uszkodzone" części są w stanie niemal idealnym!!
Jak ktoś tam się wybiera z autem to odradzam!! A jeżeli już ktos musi tam zawitać to musi patrzeć im na ręce!!

kogut
11-06-2007, 15:52
Mechanika i Diagnostyka Podwozia Izabela
i Krzysztof Duziak
Wrocław, Muchobór Wielki, ul. Trawowa 8

1. Przerysowali mi bok auta i później wypierali się bezczelnie, że to nie oni.
2. Przy ustawianiu geometrii kół, krzywo ustwaili kierownicę, a później mówili, że to niemożliwe, bo wszystko było robione komputerowo, samo musiało się przestawić.
3. Skleili mi oponę, która nie nadawała już się do urzytku ponieważ była rozcięta, ale co tam, za usługę skasowali.

Serdecznie nie polecam.

Lope
18-06-2007, 22:16
Wieliczka TURBO DIESEL Pan Dumański :mad: ... Gorąco nie polecam, uszczelniana byla pompa wtryskowa cena ktora byla powiedziana za ta usluge 500zl ok zgodzilem sie okazalo sie ze padla jeszcze pompka paliwa w zbiorniku i wymieni ja odrazu super ale koszty wzrosly do 900zl mimo ze pompa byla tylko uszczelniana co najlepsze wsadzili nam nieoryginalna pompke tylko zamiennik ktory szlak trafil po pol roku ale jeszcze na gwarancji. Auto umarlo 16-05-2007. Czesc zawiozlem na gwarancje 18-05-2007 dzieki bogu dzis mamy 18-06-2007 czyli miesiac mimo ze dzwonie do nich co dwa dni i mecze strasze prawem konsumenta to ciagle mnie zlewa i mowi ze juz pospiesza to itd itd powiedzial mi dzis ze pospieszy producenta... ciekawe ile jeszcze omka bedzie stala... TURBO DIESEL WIELICZKA k/Krakowa Mr. DUMAŃSKI = OMEGA BLACK LIST :razz:

grzesiek.d4
03-07-2007, 09:35
Miejscowosc Łazany kolo Żarowa Dolny Slask.
wymieniana byla przekladnia kierownicza auto stalo trzy dni w warsztacie i nic nie zrobil skasowal 150 pln i urwal tasme pod kierownica.
Radze omijac ten warsztat

Kristofer
30-07-2007, 16:15
EURO WARSZTAT Myszków 1-go Maja omijajcie wielkim łukiem!!!!!!!!!!pojechałem raz moją omą bo falowały obroty na benzynie,po trzech godzinach patrzenia w "komputerek" i przecierania czoła stwierdzili że walnięty jest czujnik temperatury,wymienili i nic.Następnie że wtrysk paliwa (żaden nie zauważył że to jest wielopunkt )tak miną dzień pierwszy.Następnego dnia stwierdzili uszkodzony silniczek krokowy (1000 pln.)więc nie wytrzymałem dłużej tej zgadywanki i odjechałem z piskiem :bad: Po wieżdzie do garażu zabrałem się sam do pracy i po odkręceniu feralnego silniczka okazało się że nie ma pod nim uszczelki.Trochę sylikonu i ok. :mrgreen: lecz panom mechanikom tego się nie chciało zrobić lepiej naciągnąć kogoś na tysiak z hakiem

Hubertus
14-08-2007, 14:44
moja zona jezdzi oim staruszkiem fordem escortem 1,6 turbo
takie tam miala powazna awarie zapieczenia hamulcow najgorszym zakladem gdzie mogla trafic a ze jestesmy sledzie ze szczecina wiec w tym samym miescie byl......WIECZOREK I SYN 4 razy robili to samo i nic bezczelnosc z jaka odnosili sie do klijentow mechanicy ktorzy nic nie potrafia caly czas zwalano wine na zone ze to ona niepotrafi jezdzic
wymiane tloczka i okladzin robili w trzy dni ciekawe ile by iom zajelo wymiana swiecy
dopiero moja interwencja i rozmowa z szefem pomogla najgorszy zaklad a nadomiar tego zona byla swiadkiem jak mechanicy zgubili kluczyki od hondy innej kobiety :mrgreen:

Mariusz
14-08-2007, 18:56
NIE POLECAM serwisu ASO Praga w Ząbkach w\w M1 - jest to filia ASO z RUDNICKIEGO . Jednym słowem - oszuści :evil: :bad: :censored: .

ArturL
14-08-2007, 20:35
Ok. 2 lat temu, w pewnym serwisie w Wawie , na ul. Skwer Wyszyńskiego wymieniali mi silentblocki... Źle wymienili (wbijali je młotkiem :shock: ) i za kilka tys km musiałem wymienić na nowe. To jeszcze nic. Nie dokręcili sworznia w prawym kole przednim i i śrub w lewym. Cud i zamykane dekle felg mnie uratowały.

Biskup
10-09-2007, 16:40
no to prawdziwi fachowcy :) ja niestety nie pamietam na jakiej ulic jest ''mój'' mechanik ale u mnie ostatnio ''naprawiali'' sprzęgło sie po jakis 500km spaliło się :(

DZIKI 75
18-09-2007, 23:41
Witam to i ja dodam coś od siebie,a mianowicie Auto mechanika w międzyrzeczu woj . lubuskie na wyjezdzie do Swiebodzina po lewej stronie(jest tylko jeden)fachowcy naprawiali mi alternator w aucie,po skasowaniu za usługę auto jechało tyle na ile wytrzymał akumulator,brak ładowania.Po oddaniu du\o poprawki po kilku dniach ,jazdy tyle na ile wytrzymał akumulator.Pozwróceniu uwagi że świeci kontrolka wmawiali mi że póżniej zgaśnie a ładowanie ma super.Sytuacja się powtórzyła oddałem 3-raz.Powiedziałem że mają zrobić tak aby było ładowanie i kontrolka ma gasnąć,po 2 dniach cud kontrolka gasnie ,ale jazdy malutko jak poprzednio.Nie wróciłem do nich szkoda nerwów,oddałem do innego warsztatu :idea: a tam okazało się że kontrolka gasła ponieważ...została podłączona pod czujnik ciśnienia oleju.Super fachowcy są wszędzie ,tamci oczywiście kasę oddali ale dopiero po postraszeniu sądem.Nie polecam. :sad:

G.R.Z
25-09-2007, 23:27
Jerzy Fijałkowski, Łęczycka 17(chyba) Gdańsk. Nie polecam serdecznie :censored: . Jedno z osiągnięć to naprawa luzów w kierownicy przy pomocy puszki po piwie :bad:

Sołtys
30-09-2007, 00:51
Swarzędz za wiaduktem droga na Kórnik za światłami zaraz po prawe stronie najlepszy blacharzyk na świecie. Wymieniał reperaturki błotniki tył w vectra A miesiąc czasu :bad: ale dostałem zastępczego Poldka który palił 9l ale na 25km (tyle miałem dom-praca-dom). Żeby wszystko zasłonić wypaćkał miniom całe błotniki a przy odbiorze był pijany synalek z kumplem i jeszcze się stawiali. Oczywiście zapłaciłem jak to należy przypuszczać za cały miesiąc naprawy. PS. wszystko było załatwiane po znajomości :mrgreen: bo pracowałem w jednej firmie z jego drógim synkiem

explosiv9
29-10-2007, 00:10
Odradzam gazowników POMA w gdansku żabiance.Goscie sa nieuprzejmi i nie wiedza co robią.Mnie założyli nie taki reduktor, dysze , za długie przewody do wtrysków gazu itp.Auto paliło dużo i nie chcialo chodzic na gazie a oni bezczelnie twierdza ze tak musi byc. Omijajcie ich z daleka

niedzwiedz 24
10-11-2007, 20:51
witam!!!! byłem na urlopie w Polsce i postanowiłem przyciemnić sobie szybki, znalazłem na internecie firme za Strzelec Opolskich z opisu zdjęc i wogóle myślałem że znają się na żeczy . autko postawiłe rano po 8;godz, miałem odebrać o 17godz, wiec przyjeżdzam na tą godzine i co autko bez szyb tapicerka rozebrana czekam na miejscu jeszcze 3godz, aż będe mugł odjechać ,zaplaciłem i do domku ,rano słoneczko wyszło ide oglądać a co się okazuje tu pod folią jakiś włoś to bbomle odstają to gdzieś rozerwane mało tego otwieram dzwi tylne a tapiucerka na włosku wisi ,za telefon do chłopa i joby kazał przyjechać zobaczył co i jak i muwi że poprawi ale może za pół roku dopiero w Polsce będe więc wtedy dopiero. firma nazywa się V-max omijajcie ich [Only Registered Users Can See Links]

mnowacz
03-12-2007, 17:56
Moja omega przestała palić na jeden gar, akurat przejeżdżałem, pomyślałem ' niech sprawdza świece, przewody' .. Zajechałem, panowie wymienili mi świece, a i okazało się że przyczyna niepalenia na jeden gar był już spalony prawie jeden przewód, wiec wymiana kabli .. niby normalna sprawa, ale pan mechanik wyciągnął wszystkie kable naraz i chyba nie zajarzył że nie wie jak podpiąć 6 cylindrów .. później 3 godziny prób, już się wkurzyłem że moje auto to nie zabawka żeby sobie próbowali 'na oko' przestawiać kable... a kable wymieniali na macajewa, wkładając rękę za silnik .. po ok 4 godzinach, może 5, w końcu wyjechałem.. po drodze do domu, jakieś 10 km zaczęło strzelać spod maski .. auto osłabło, przestały działać hamulce (pompa wspomagania). jak się zatrzymałem to spod maski buchnęły kłęby dymu, śmierdziało jak z rury wydechowej ... nie chciałem już autem wracać do nich .. zajechałem do innego mechanika, on od razu powiedział ze mam spalone 2 katalizatory i kazał przed diagnoza najpierw je wymienić .. na drugi dzień wymieniłem dwa katalizatory .. i jadę od tłumikarzy do mechanika .. to 6 km .. po 4 km auto stanęło z braku siły .. holowanie do mechanika .. no i zaczął robić, stwierdził że przyczyną tego całego zamieszania jest .. częściowo wypięty kabel z kompa który wchodzi do cewki, mechanicy z ul.Metalowców macając 'w ciemno' wyjęli wtyczkę z kompa do cewki .. w rezultacie komp nie wiedział że w 2 cylindrach nie ma spalania i podawał benzynę .. która oczywiście lała się w rurę i paliła katalizator .. podłączył to poprawnie i do tłumikarza, znowu wymiana 2 katalizatorów, bo akurat nie paliły cylindry 1 na jedna rurę .. no i wymiana całego wydechu bo popalone katalizatory pozapychały tłumiki i strasznie dzwoniło ...

W rezultacie . niby zwykła wymiana kabli na ulicy Metalowców we Wrocławiu, warsztat przy stacji diagnostycznej .. wymiana kabli - błahostka, a kosztowało mnie to 540 u nich wymiana kabli i świec i .. w sumie prawie 3 tysiące wymiana w sumie 4 katalizatorów , całego układu wydechowego i poprawka w innym warsztacie !


STANOWCZO ODRADZAM jeśli lubicie choć trochę swoje auta.
Już na sama myśl o nich źle mi się robi.

Okon
18-12-2007, 19:59
"Auto-Naprawa" Robert Rudzki
Nadbrzeżna 2 , 66-470 Kostrzyn nad Odrą
woj. lubuskie powiat gorzowski gmina Kostrzyn Nad Odrą

TFX (95) 7523703

Omijać z daleka, dalem tu auto do naprawy bo piszczal mi rozrusznik i alternator nie ładował wiec oddałem na dzień i przychodzę wieczorem auto do odbioru przez 5 min nie świeciły sie kontroli od ładowania potem wszystko wróciło a rozrusznik OK mowili ze wymienili szczotki w alternatorze,i rozrusznik oraz nasmarowali rozrusznik za te usulge 277zl dokładnie. Powiedziałem o tych kontrolkach ze sie zaświeciliy powiedzieli ze moze sie swiedza bo nowe i sie musza spasowac. Pojedzilem tak 2 tygodnie :censored: bo kontrolka ABS sie zapalila i ciezko odplalo i wogole no to pojechalem do starego dobrego mechanika zrobil tam ten alternator wymienil 3 czesci szczotki - tamte powiedzial ze woli nie komentowac jak zalozyli takie okregle cos co ma duzo miedzi i cos w krzatlcie cwiartki kolo :P nie znam nazw dokladnych i wszystko elegancko od wtedy chodzi ladowanie jest wszystko gra zaplacilem 200zl

innovate
28-01-2008, 10:38
Nadarzyn ul. Mszczonowska
mikro warsztat w głębi podwórza
(jedno stanowisko -podnośnik)
NIE WESTCAR (tam nie byłem)

Zaraz po kupnie (listopad) postanowiłem zmienić opony na zimówki. Podjechałem do najbliższego warsztatu (powyższego). Wymiana trwała tyle ile trzeba, kosztowała w miarę normalnie (60pln) a majster wszechwiedzący. Oczywiście jak dopilnowałem dokręcenia kół (zawsze jestem przy dokręcaniu -za duża stawka ;-). Nie przyszło mi natomiast do głowy że można założyć opony tak aby obracały się w złym kierunku. Przecież to nawet nie jest napisane ale rysunek jest dla debila (strzałka)!!! Uwagę na bieżnik zwrócił mi mechanik z innego warsztatu w którym następnego dnia robiłem ogólny przegląd po kupnie. Na 4 koła w 3 była opona założona "na lewo"... Brak słów.

Pozdrawiam
Mariusz

eldritch
29-01-2008, 23:14
WROCLAW ,UL.WARSZTATOWA 5. O M I J A C DUZYM LUKIEM... :bad:

natomiast POLECAM po drugiej stronie parku warsztat,przy KARKONOSKIEJ 39.tamten gosc wie wszystko o samochodach

edziu82
08-03-2008, 11:47
Gdańsk - Migowo wulkanizacja, Opony OK bo nowe kupiłem, po 20km jazdy 3 z 5 śrub można było ręcznie dokręcac.

zbysio
25-03-2008, 16:58
Radzę omijać szerokim łukiem dwa warsztaty w Ząbkach przy ul. Wigury (jeden to A.K. Grudziąż a drugi nie pamiętam, ale są tylko dwa więc omijajcie tę ulicę). Nie mają pojęcia o samochodach i zawsze musi ktoś po nich poprawiać.
Za to polecam mojego sprawdzonego mechanika przy ul. Sobieskiego w Ząbkach. Mechanior pierwsza klasa i tani M. Królikowski, a drugi to chłopaki w Wawie przy Radzymińskiej 169. O dieselach wiedzą wszystko, począwszy od podłączenia do kompa, przez pompy wtryskowe po remonty silników, benzynami też się chyba zajmują ale specjalizacja w dieselach.

n-e-o
26-03-2008, 01:50
odradzam warsztat mechaniczny na ul. Budki Szczęśliwickiej w Warszawie pojechałem tam z polecenia jednego z klubowiczów bo coś mi wyło z tyłu auta tam po diagnostyce stwierdzili że jest to łożysko poza tym powiedziałem że auto strasznie rzuca w koleinach stwierdzili luzy na gumowych elementach w wahaczach . przywiozłem swoje części bo po pierwsze Pan właściciel podał mi astronomiczne ceny a po drugie mam znajomego który prowadzi sklep z częściami . przyjechałem rano zostawić samochód i na wstępie Ten fragment został ocenzurowany przez firmę AUTO REMAR, która dopatrywała się tutaj obraźliwego naruszenia dobrego imienia, naruszenia reputacji i wizerunku firmy . około 16 zadzwonił pan mechanik że to chyba jednak nie łożysko (które kupiłem już) tylko stoi jeden klocek poza tym jakaś blacha się ociera i ogólnie jakieś mętne tłumaczenie no ale zrobili mi ręczny bo linka stała i wymienili sprężynę bo była pęknięta ( zastanawia mnie to do dziś nic nie stukało auto stało prosto nie wiem) i że nowe kosztują 700zł ale oni mi używaną sprzedadzą za 140 potem zauważyłem że tyle nowa kosztuje :sad: ok . acha i jeszcze tarcze i klocki przednie wymieniali z przodu . o 17 odebrałem auto zostawiłem 700,- za robotę i wyjechałem po pierwsze wycie z tyłu nie zniknęło . po drugie coś mi drgało jak hamowałem prawdopodobnie były nie oczyszczone piasty przed założeniem tarcz po trzech dniach zepsuł mi sie ten naprawiony ręczny !!! :bad: :censored: Ten fragment został ocenzurowany przez firmę AUTO REMAR, która dopatrywała się tutaj propagowania treści naruszających dobre imię firmy, propagowanie treści oczywiście nieprawdziwych . a ręczny to nie ich wina bo jakaś tarcza mi przerdzewiała ale oni ją widzieli jak montowali . :censored: . już do nich nie pojechałem . Ten fragment został ocenzurowany przez firmę AUTO REMAR, która dopatrywała się tutaj naruszenia wizerunku i dobrego imienia przedsiębiorstwa, propagowanie treści oczywiście i obraźliwie naruszających dobra osobiste firmy omijać szerokim łukiem !!!

Kancelaria Prawna, która reprezentowała Auto Remar nie potrafiła podać innego przebiegu opisywanego zdarzenia, ani uwiarygodnić swoich tez, ale dla świętego spokoju zostało to ocenzurowane.

lutas
04-04-2008, 10:38
ASO Opel
Lubicz k/Torunia, ul. Toruńska

Wymiana rozrządu, pompy wody, termostatu i kilku innych elementów. Pracę która mieli wykonać wykonali względnie dobrze, ale kilka spraw jest godnych pogardy:

- uszkodzili mi plastikowe nakładki na progi podczas niefachowego uniesienia auta na podnośniku,
- ich mechanik bez zgody klienta i bez dokumentów auta jedzie sobie na jazdę testową,
- nie zwrócili mi wszystkich starych części, choć wcześniej przed naprawą było to zaznaczone. Mechanik stwierdził że wyrzucił do kosza pompę wody, oczywistym jest że moja pompa musiała być całkiem dobra i przywłaszczyli ją sobie po prostu.
- są niesłowni, mają gdzieś czas klienta.

PAWELLIS
10-06-2008, 10:41
Warsztat WARSZAWA ul.BARTYCKA.Wstawiłem Omege na wymiane sprzegła,koncowki drazka,naprawe urwanej szpilki od kolektora.Wszystkie czesci kupił właściciel warsztatu.Samochod odebrałem po dwoch dniach,zapłaciłem za wykonane naprawy oraz czesci.OD razu po wyjechaniu z warsztatu słysze stukot -okazuje sie zapomnieli wymienic koncowki,no ale trudno jade...Na drugi dzien jade na działke,nagle zaczyna klekotac z pod kolektora-naprawa ukreconej szpilki polegała na zasmarowaniu silikonem łaczenia kolektora z głowicą,nikt go nawet nie odkrecał!!!!Ale to nic podczas zminy biegow skrzynia tłucze o podłoge,k...wa nie dokrecona!!!Na drugi dzien jade na ten warsztat i mowie co i jak,jade z włascicielem na przejazdzke,no i fakt nie dokrecona.Dokreca ,ale robi to z tak wielkiej łaski ze strach sie odezwac.Przez dwa dni od tej naprawy wszystko jest ok,ale trzeciego dnia sie zaczeło...Podczas puszczania sprzegła samochodem szarpie,pod gorke nie da sie praktycznie wjechac-zamiast wjezdzac auto praktycznie wskakuje!!!Jade do warsztatu,wymieniali sprzegło czyli cos spier...Zostawiam samochod w warsztacie na reklamacje.Na drugi dzien dzwonia zebym przyjechał.Przyjezdzam.Oczywiscie twierdza ze ich sprzegło jest ok a posypało sie koło wielomasowe,koszt kola w aso 6000 a w Intercars 4000!!!!!!!!Koniec koncem kupuje uzywke za 800zł.Przyjezdzam na drugi dzien koło załozone,jazda probna i......GOWNO!!!!!!!!Szarpie jak szarpało!!!!!Kaze sobie załozyc stare koło w nadziei ze da rade oddac to kupione,800zł piechota nie chodzi ale okazuje sie ze stare wywalili!!!!!!!Po godzinie szperania w smieciach znajduja,montuje lecz nie udaje sie juz oddac kupionego.Własciciel jedzie do ASO opla i przywozi w koncu oryginał.Zakładaja i wszystko ok,jednak to wina sprzegła!Tyle tylko za za koło nie odda mi kasy,a za wszystki te wyciagania i zakładania koła kasował mnie na bierzaco,domaga sie jeszcze dopłaty za nowe sprzegło :bad: Gowno dostaje wyjezdzam bez płacenia :bad: Dopiero w domu zauwazam ze ubrudzili mi tapicerke smrami :censored: Tak wiec warsztat ten radze omijac z daleka!!!Nr. nie pamietam,wiem ze własciciel nazywa sie Dariusz.Dokladnie znajduje sie on w takiej waziutkiej uliczce od Bartyckiej w prawo

Grzechoo
24-07-2008, 22:00
witam!!!! byłem na urlopie w Polsce i postanowiłem przyciemnić sobie szybki, znalazłem na internecie firme za Strzelec Opolskich z opisu zdjęc i wogóle myślałem że znają się na żeczy . autko postawiłe rano po 8;godz, miałem odebrać o 17godz, wiec przyjeżdzam na tą godzine i co autko bez szyb tapicerka rozebrana czekam na miejscu jeszcze 3godz, aż będe mugł odjechać ,zaplaciłem i do domku ,rano słoneczko wyszło ide oglądać a co się okazuje tu pod folią jakiś włoś to bbomle odstają to gdzieś rozerwane mało tego otwieram dzwi tylne a tapiucerka na włosku wisi ,za telefon do chłopa i joby kazał przyjechać zobaczył co i jak i muwi że poprawi ale może za pół roku dopiero w Polsce będe więc wtedy dopiero. firma nazywa się V-max omijajcie ich

POTWIERDZAM - absolutnie odradzam. brak profesjonalizmu. Ceny z kosmosu. fachman prosto z pola...Prawie jak w stodole.

Dorzuce od razu od siebie:
Zaklad Mechaniki pojazdowej - Henryk Damboń, 47-208 Reńska Wieś k. Kedzierzyna-Kozla ul rajska 5
Szybki opis mojej usterki (reszta pozniej): omega rano nie odpala. 5 dni stal i nic nie zrobili. ten zlodziej stwierdzil ze to pompa wtryskowa - koszt naprawy 2500. A ja mu mowie ze gowno sie zna bo pompa jest nowa. Na nastepny dzien wymyslil wtrysk sterujacy - koszt naprawy 800 + 100 robocizna - no to ja mu ze jest GAMOŃ bo wtrysk nie cieknie i pytam sie jak sprawdzil. Powiedzial ze wyszlo to na komputerze. Poprosilem go o wydruk z tego komputera ktorego tak naprawde nie mial!!Jedna wielka wojna.
Zrezygnowalem z jego uslug - pomimo tego ze NIC NIE ZROBIL - zarzadal 250 !!!!

Powiedzialem mu ze absolutnie nic nie zamierzam placic bo omega nadal jest nie naprawona. NIE CHCIAL WYDAC auta. Bez policji sie nie obylo Jak tylko patrol przyjechal mechanik stwierdzil ze to JA NIE CHCIALEM ODEBRAC auta - SZOK...

O.D.R.A.D.Z.A.M.

Grzechoo
24-07-2008, 22:15
Pisze w osobnym poscie specjalnie, bo to troche w tym temacie a moze troche nie ale bardzo czesto borykamy sie z awariami naszych omeg a co za tym idzie musimy korzystac z co poniektorych (zlodziejskich - bo nie umiem inaczej wyrazic) warsztatow mechanicznych.

Post ten najchetniej nazwalbym "KU PRZESTRODZE - Dobra rada na nieuczciwych mechanikow"

Panowie - jak pisalem powyzej jesli uwazasz na 100% ze mechanik Cie orznal lub bardziej zepsul lub co gorsza nic nie naprawil - ABSOLUTNIE NIE WOLNO PLACIC ZADNYCH PIENIEDZY (nie obawiajcie sie ze mechanik nie wyda wam pojazdu)
Wzywa sie policje, ktorej nalezy zglosic PRZYWLASZCZENIE POJAZDu przez mechanika. Ta spisuje zaistanila sytuacje nakazujac wydanie przywlaszczonego pojazdu a sporzadzona notatka zostaje dolaczona do akt sprawy jaka bedzie musial zalozyc Ci w sadzie mechanik chcacy odzyskac swoja naleznosc. W 99,9% takich spraw nie ma i zostaja umorzone bo mechanik wie ze nasciemnial.

Chce zaznaczyc ze ostatnio tego doswiadczylem. Rady polecil rzeczoznawca ktory obecnie prowadzi moja sprawe. Mechanikowi zagrozilem sadem. W moim przypadku gdy sprawa dotyczy 250 zl takie sprawy nie oplacaja sie ani jednej ani drugiej stronie. Dlatego doszlo na drugi dzien od razu do ugody. Dziala na 100%
Niech sobie nie mysla Ci zlodzieje (bez urazy dla innych) ze moga nac ciulac na lewo i prawo. NIe dajcie sie zrobic. W niektorych przypadkach to naprawde wielkie pieniadze.

PS. Nigdy nie zostawia sie dowodu rejestracyjnego bo mechanik rowniez nie owinien zadac tego dokumentu (masz dodatkowa pewnosc ze auto nie bedzie jezdzilo po miescie)

Adminow prosze o ewentualne przeniesienie w odpowiednie miejsce.

jarcco
29-07-2008, 20:16
ODRADZAM STANOWCZO

firma SUNCAR w Rumii k.Trójmiasta

zajmują się mydłem i powidłem tj. montaż LPG, wulkanizacja ,blacharstwo lakiernictwo i mechanika pojazdowa.
Generalnie jak coś jest do wszystkiego to jest do wiadomo czego......

Kiedy 2 lata temu montowałem u nich LPG to zapowiadali że już nie jeden silnik V6 robili, i omego to pójdzie raz dwa.Odstawiłem auto i do odbioru miało być na drugi dzień....dzwonię gość (nieduży cwaniak) zciemnia że że jeszcze mam się dowiadywać telefonicznie za godzinę.I tak kilka telefonów co godzina i w końcu mówi że jutro.
Dzwonię jutro a on że chłopaki dopiero oprogramowanie do kompa z internetu zciągają ...chyba nielegalne...To myślę sobie taki to serwis autoryzowany.Po roku jeżdżenia na LPG i walce z urządzeniem,, musiałem im sam udowodnić że auto ma źle podłączony układ grzania to dopiero zrobili.Po regulacjach ledwo dojeżdżałem do domu.Po 18 mies padły wtryskiwacze jeszcze na gwarancji...kazał mi za nie zapłacić...ha ha ha bo mu koszty podnoszę :evil:

OMIJAJCIE DRANIA

lolo1976
07-08-2008, 22:15
Motostar Piotr Starczewski
ul. Grudziądzka 124/126 87-100 Toruń
tel: 056 6628060
ODRADZAM !!!
Pojechałem tam kiedyś bo mi coś kulało ,parę godzin diagnozowania - ustalone - czujnik położenia wału. Oczekiwanie na oryginał ,wymianę itd 8 dni , efekt - bez zmian . Mówią mi , że jeszcze trzeba się pozbyć katalizatorów , ponieważ są zatkane , reszta jest ok, komputer nie wykazuje błędów (zapłaciłem :bad: :censored: ) . Jadę do gościa , tnie , spawa ,odpalam - to samo :bad: .Czyli czujnik dobry wymieniony na dobry + pozbycie się dobrych katalizatorów :bad: .
Jak się sam wziąłem za robotę (za poradą Beast'a :ok: :piwo: ) zrobiłem w 1 dzień.
Okazało się ,że to padła cewka.
Także z dala od tych partaczy !!!

dariusz152
11-09-2008, 18:36
Witam!!

Odradzam del autoserwis w Gdyni bialostocka 5 przyjechalem tam na zmiane rozrzadu Mechanicy powiedzieli ze trzeba uszczelnic jeszcze skrzynie ok zgodzilem sie. Po wymianie skrzyni okazalo sie ze trzeba bnaprawic elektryke skrzyni (kable). zaplacilem.
po przejechaniu 400km wywalilo "automitik getriebe" a ze bylem w trasie na wakacje niestety skrzynia poszla do wywalenia co sie potem okazalo przez kable ktore rzekomo naprawili. Kupilem skrzynie ,wlozyli ja i dalej nie jest ok bo kikcdown nie chodzi i nie wiedza jak to naprawic. Malo tego po przejechaniu 4300km zerwała sie zebatka rozrzadu:( bo okazalo sie ze niewiedzieli ze w omegach v6 trzeba je wymienic a co najwazniejsze wkleic wiec poprostu stare wkrecili i tak cud ze dojechalem zz wakacjiwywalczylem tyle ze za remon glowic nie zaplacilem za robote tylko za czesci.
Zostawilem kupe kasy a dawalem auto sprawne a nie chodzi do konca dobrze. Jedyna osoba ktora choc troche sie poczuwala do odpowiedzialnosci byl P. Jacek- majster bo inaczej wywalili by mnie z tymi zaworami pokrzywionymi przy zerwaniu .calosc trwala ponad 2 miesiace Generalnie odradzam. Jak sie nie wie jak automaty robic to sie za nie nie zabiera poprostu- na serwis oddac automat kazdy warsztat potrafi ale przeciez nie oto chodzi....

Farf
11-09-2008, 20:21
To ja wam napisze ciekawostke.
Chodzi o warsztat w miejscowosci Prandocin Iły czy jakos tak, w kazdym razie to jest koło słomnik w woj małopolskim.
Znalazłem na allegro ich ogłoszenie o przekładce anglików.
Jako ze sprowadzilem sobie omege, po obiecankach własciciela jacy to oni profesjonalni :lol: i po zapewnieniach jak wszystko gładko pójdzie zdecydowałem sie zostawić im samochód.
I tutaj zaczeła sie moja przygoda z panami mechanikami :bad: .
Na początek niczego złego nie podejrzewałem, bo tłumaczyli opóźnienia jakimis problemami z częściami, ze niby ćoś tam przyszlo uszkodzone i ze muszą odesłać itp
Póżniej jak sprawa zaczęła sie przeciągać przestali odbierać telefony, zmieniali numery itd...
Jako że bylem w anglii sprawą zajmował sie mój ojciec no i jezdził do nich i za każdym razem tłumaczyli ze niby tego gościa co sie zajmuje moja omega nie ma, to znowu że mial wypadek i inne pierdoły.
Ile razy udało mi sie do nich dodzwonić, obiecywano mi ze samochód już jest do odebrania w sobote i tak kilka razy.
I wsumie moja omega stała w tym warsztacie ponad 8 MIESIECY! :censored:
Wsumie powinienem byl zabrac ja duzo wczesniej ale ze bylem za granica nie mialem zabardzo czasu przyjechac, łudziłem sie ze może zrobią. :mur:
W końcu w lipcu pojechałem żeby zabrać samochod na lawete, a mechanicy konkretna olewka, wpakowali troche cześci do bagażnika i powiedzieli mi zebym sobie reszte pozbierał, i pojechali. Później jeszcze musiałem ich szukać bo nie bylo np kluczyka w końcu jeden łaskawie oddał mi kluczyk i sie zmył.
Zapomnialem wspomniec ze chłopaki niby sie wzieli troche do roboty bo przespawali sciane grodziową, która zresztą cała sie rusza.
Na dodatek dla picu wsadzili deske chyba zebym myslał ze niby coś robią, a pod deska znalazłem milion pociętych kablii tyle.
Dodam jeszcze ze licznik byl od innej wersji, a deska byla rozerwana od poduszki, popalili mi spawarką dywaniki a na dodatek ukradli katalizatory.
No i teraz chłopaki w innym warsztacie sie męczą i składaja to jakoś do kupy, niby omesia juz pali, ale w dalszym ciagu wielu rzeczy brakuje i pare rzeczy jest popsutych, no i musze kupic katalizatory.
Tak że OMIJAJCIE ICH Z DALEKA!!!!!!
Przypominam ze miejscowosc to prandocin iły czy coś w tym stylu, lub zaraz obok, maja jeden plac wynajety, a wlasciwy warsztat to jakaś nedzna szopa, przy trasie na warszawe.
Mam nadzieje ze juz nikt nie bedzie taki głupi jak ja i nie zostawi im samochodu. :censored: :censored: :censored:

NCMain
06-10-2008, 09:19
radzę omijać warsztat we Wrocławiu robotnicza 40d - pan Dalba Mariusz.
gość miły w gadce ale
- w omedze padły mi tuleje na wahaczu - wymienił oczywiście wcisnął mi kit ze tylko oryginalne BOGE trzeba założyć - 90 zł sztuka x 4 + 100 wymiana x 2 - było znośnie 1 dzień.
ponieważ jechałem na urlop więc auto zostało miesiąc na parkingu. po powrocie wróciłem do sprawy - stwierdził wybite drążki kierownicze - wymienione zostały i niby ustawiona zbieżność - to już zrobiłem w innym warsztacie bo on nie miał czasu. po wymianie jeszcze gorzej - więc skończyła mi się cierpliwość (ciągle nie miał czasu - urlopy itp) więc pojechałem do innego mechanika (wcześniej najpierw do diagnosty jakiegoś) - drugi mechanik od razu za pomocą breszki stwierdził zerwaną gumę w wahaczu. Zaproponował wymianę wahaczy kompletnych - za sensowne pieniądze. Po wymianie od razu wszystko elegancko działa. dostałem rachunek i gwarancje na wahacze bez żadnego upominania się. okazało się że - gumy to może leżały (przez szybkę) koło boge'a i na dodatek zostały źle założone. Drążki pewnie były ok...
więc myślałem że problem mechanik ma z oplami (Dalba to "mechanik" od francuzów i niemieckich ale głównie francuzy niby) ale serwisowałem u niego firmowe citreony - i znów dał ciała - wymiana osłony przegubu - niby prosta sprawa a po 2 miesiącach spadła opaska i cały smar wywaliło, w innym aucie (jumpy) wymieniał wahacze - i nie ustawiał zbieżności choć go o to prosiłem i wartość faktury umówiona była ze zbieżnością - zbieżności oczywiście nie ustawił - pojechałem do bartexu i za godzinkę auto miałem zrobione - przestało popiskiwać na zakrętach...
Dalbe olałem i stracił w ten sposób 4 auta ;-) co prawda rzadko się psujące ale zawsze....

tter282
06-11-2008, 11:31
BLACHARZ LAKIERNIK
POZNAŃ ul. FABIANOWO

Po zakupie auta w marcu 2006, postanowiłem doprowadzić rudawe już doły drzwi oraz nadkola do porządku. Jako że ww warsztat mieścił się kilometr od mojej pracki, wyglądał całłkiem całkiem względem wyposażenia, na placu porządne auta w robocie, postanowiłem tam oddać pudło. Zakres prac - doły drzwi, tylne nadkola, zdjąć i zbadać co pod listwami na drzwiach oraz z tyłu, progi oraz konserwa podwozia. Czas prac - w poniedziałek wstawiam, w sobotę odbieram. No i się kur... zaczęło.

Dzwonię w sobotę rano z pytaniem o której odbierać auto. Pan mi na to, że wieczorem było lakierowane, więc musi porządnie wyschnąć, polerka itd, czyli do odbioru we wtorek. Okej. Dzwonię we wtorek. Majster chory, a że sam zajmował się moim autem, to odbiór w piątek. Grrrrrr, ale cóż - przypadki chodzą po ludziach.

W piątek nie dzwoniłem, tylko polazłem. Stoi omcia... Bez listew i osłon progów, ganz upaprana od proszku polerskiego, szyby zaje... od lakieru! MYślałem, że gnoja zabiję. Dostał czas do poniedziałku na zwrot auta w stanie idealnym.

W poniedziałek idę. Zacieki, odcienie całkowicie różne od oryginału, listwy luźne, szyby zapaprane, wnętrze brudne, a pan mówi, że należy się 2000!!!

Rzecz jasna odmówiłem zapłaty, wezwałem Policję dla udokumentowania całości, rano pojechałem do rzeczoznawcy, który zakwalifikował usługę jako całkowicie nie do przyjęcia i gdzie moja odmowa zapłaty była całkiem uzasadniona.

Oddałem auto do innego warsztatu (w Luboniu) gdzie wykonano całość prac ( plus moja inwencja - życ zenie wypiaskowania i ocynkowania dołów drzwi, co załatwiłem samemu latając z wrotami).

Ozma
25-11-2008, 12:08
Omijajcie szerokim łukiem partaczy z Lubonia z ul. Krasickiego (skrzyżowanie z ul. Powstańców Wielkopolskich, naprzeciw policji).

Miałem padnięty czujnik, który podaje temperaturę na zegary. Drogą kupna zanabyłem takowy i ponieważ nie miałem czasu się sam w to bawić dałem tym cwaniaczkom do zrobienia.

Czujnik wymienili, a jakże, ale stwierdzili, ze coś musi być na kablach albo w zegarach nie tak, bo wciąż nie działa. Skasowali 100 PLN :shock: i temat się zakończył.

Do czasu. Ostatnio miałem robioną w innym warsztacie UPG, powiedziałem więc mechanikowi, żeby zainteresował się tym czujnikiem, jak już kolektor jest zdjęty.
Co się okazało? Te głąby lubońskie czujnik założyły, ale zapomniały go... podłączyć !!!! :bad:
Oczywiście po podpięciu wtyczki wszystko działa jak należy. :mur:

Omijajcie tych :censored: jełopów z daleka!!!! :czerwona_kartka:

THIN
27-12-2008, 01:08
Jako, że szykuję się do wykonania prac blacharsko lakierniczych w omie :) to zacząłem szukać warsztatu, który porządnie wygląda i pracownicy wydają się wykwalifikowanymi ludźmi.... No i znalazłem jeden taki. Narazie szukam blisko domu, a później zobaczymy....

Warsztat nazywa się Danta Auto Serwis ul Rzeszowska 6 Warszawa.

Na stronie jest zamieszczona wzmianka z której postanowiłem skorzystać


Jeżeli jesteście Państwo zainteresowani konkretnymi cenami części oryginalnych czy też zamienników proszę do nas napisać. W miarę możliwości odpowiemy jak najszybciej (szacowany czas odpowiedzi to 48h). Proszę nie zapomnieć o podaniu marki, modelu, rocznika i rodzaju (hatchback, liftback, sedan, kombi) samochodu oraz rodzaju lakieru (np. metalic).


I napisałem co chcę głównie zrobić w aucie i zapytałem jakie są koszta orientacyjne i terminy - wiadomo - nikt bez obejrzenia auta nie da mi konkretnych kosztów :)

Szanowny pan właściciel odpisał mi po kilku dniach, że samo lakierowanie przekracza zdecydowanie wartość auta, a do tego wymiana zderzaka szyby i błotników to już wogóle. Zalecił mi jeszcze abym napisał list do Św. Mikołaja w tej sprawie (mam tego maila jakby co :smiech:).

Poprostu zakład nie poważny i jego właściciel także - kosztów oczywiście nie otrzymałem żadnych :)

[Only Registered Users Can See Links] - strona zakładu

Właściciel tytułuje się mianem Inżyniera z Politechniki Warszawskiej - nauczyli go prawdopodobnie klepać trabanty, poza tym po dokładniejszym obejrzeniu strony, gdzie powinniśmy znaleźć informacje związane z wykonywanymi usługami, a znajdujemy zdjęcia Inżyniera od trabantów z połowów wędkarskich i polowań - widocznie naprawami nie ma się co chwalić :)

Omijajcie ten zakład, bo każdy kto myśli to jest nastawiony frontem do klienta, a ten jegomość jest nastawiony dupą.... i tym też chyba myśli :)

Szukam dalej.....

ZET
30-12-2008, 00:06
Oddałem ostatnio moją kluskę do lakierowania ( za wyjątkiem dachu ) ponieważ poprzedni właściciel chciał sobie odświeżyć furę i niestety oddał do jednego z rzeszowskich serwisów opla. Po dwóch latach bezbarwny zaczął schodzić z każdego elementu.
To co odstawił fagas z Kolbuszowej o imieniu Marcin ( polecony przez Bogu ducha winnego kumpla ) przeszło wszelkie moje pojęcie o chamstwie i złodziejstwie z jakim kiedykolwiek się spotkałem.
Facet spapral dokumentnie złożenie całej tapicery we wszystkich drzwiach. Nie działa centralny, rozbite lusterko kierowcy ( wprawił jakiś biały nie asferyczny i nie grzejący badziew ) do czego się nie przyznał oddając mi samochód. Źle poskręcane elementy nadwozia i kupa innych rzeczy o których nie mam siły pisać.
Samochód odstawiłem do porawek. Efekt taki, że tapicerki w drzwiach trochę lepiej się trzymają ( dzisiaj dowiedziałem się dlaczego przy okazji sprawdzania dlaczego nie działa głośnik w prawych tylnych drzwiach ) poprzyklejał ******** na jakimś kleju w miejscach w których miał problemy. Lusterka oczywiście nie wymienił bo jeszcze nie zdążył kupić etc,etc. Nóż się w kieszeni otwiera :guns:

ziółek
15-01-2009, 23:12
Pozdrowienia.
GDAŃSK AUTOCENTER OPEL SERWIS ul. Miałki Szlak tragedia!!!!
Odłączenie kostki alarmu 6 dni 500zł (tylko) miało być więcej i dłużej.
[U]Kosztoryst wchodzi 250 zł. za roboczogodzinę bo tyle sie to robi.

Leniu
20-01-2009, 17:13
wybierałem się do Nadarzyna do firmy EDMAR na dynamiczna wymiane oleju w ASB ale coś mnie tknęło żeby najpierw poszperać i poszukać rekomendacji w necie (na naszym forum nie było nic).
Zanzaczam, ze sam nie miałem z nimi kontaktu (poza nie do końca miłym kontaktem telefonicznym) i przytaczam tylko to co znalazłem na necie:

[Only Registered Users Can See Links]

albo tu:
[Only Registered Users Can See Links]

a czarę goryczy przelewa fakt, że jest to właściciel ulubionej strony www urzytkowników ASB czyli automat.pl :(
jeżeli macie jakieś doświadczenia związane z PPHU EDMAR to proszę napiszcie

metrino
28-01-2009, 18:48
Dwa lata temu miałem daewoo lanosa 1,6 16v silnik był zarżnięty więc zdecydowałem się na generalkę u pana Jareckiego w Demlinie (pomorskie) remont kosztował 2tyś zł motorek chodził dobrze przez może dwieście km. po czym zdechł po przekręceniu kluczyka usłyszałem odgłos wiertarki zrozumniałem że nie mam kompresji autko zacholowałem do warsztatu (miałem jedynie ustną gwarancje ) na drugi dzień przyjechałem do niego i co zapytacie?
Diagnoza -kamyk wpadł do komory i rozp.... wszystko (dodam jedynie że osłony były wszystkie ) kamyka ani śladu ale mechanik wie przecież lepiej podobnie jak jego stwierdzenie że daewoo to złom pisze o tym bo jest to konstrukcja GM więc z rodziny opli jeśli naptomiast się zastanawiacie co zrobiłem po tym to odpowiedz jest prosta znalazłem nubire z małym przebiegem kupiłem kompletny motor (cena 1200zł) i przekladka 200zł

Po pewnym czasie zaczolem analizować kosztorys i jak się okazało jego super olej za który zapłaciłem 90zł kosztował w auchan 52 zł ceny tłoków nie pamiętam ale też były dużo tańsze jednym słowem odradzam tego mechanika

dominik82
01-02-2009, 04:01
Awaria skrzyni asb
I panika co teraz :szukaj:szukanie mechanika i mam znalazłem. Czapury ul Promowa koło Poznania . zawiozłem skrzynie miał zrobić po 5 dniach. Wszystko nieźle tanio i w ogóle:D. A tu jak dechom w ryj trwało:mur: to 3 tygodnie koleś tłumaczył się że był w szpitalu. Okej. Skrzynie odebrałem zamontowałem i jebs kolejny cios :mur::bad:1 i 2 jest dalej wielka dziura. Więc wsiadam w kluchę i zapiepszam 60 km do niego na 2 biegu:driver:. I trwało to kolejny miesiąc:-o. Przez ten czas koleś wciskał kity co to on nie robił przy tej skrzyni ( nawed sterowanie gdzieś dał do regeneracji) a samochód jak stał w jednym miejscu tak stał. I znowu był chory, tylko że jak byłem u niego to wyglądał jakby morze alkoholu wypił:piwo2: albo miał niezły zjazd poczym innym:ziele:. Jedno dobre że jak odbierałem to o dopłacie za te niby regeneracje i inne części nie pisnął słowem bo chyba bym go zjadł . :guns::obiad:

dostaje wielką czerwoną:czerwona_kartka::czerwona_kartka:

bedzio81
06-02-2009, 17:36
Jakies trzy lata temu miałem Peugota 405 Mi16 w napedzie na 4 buty. fajnie sie tym jezdziło do czasu bo to Zabojad i ..... pek mi przewód od hydrauliki i oddałem od jednego z Super meczaników z mojego miasta. Pierwszy mechanik zobaczył auto od spodu i stwierdził ze takiego rozwiazania technicznego nie widział (dodam auto z 1988r.) i odrazu odpuscił . Potem mastepny super mechanik trzymał go prawie rok po czymm stwierdził ze jego wiedza na temat takiego samochodu sie skonczyła i nie wie co dalej. Wiec odcholował go do mnie pod dom i tak go zostawił. I jak tu dac komus kompetentnemu samochód do naprawy?? Niektórzy michanicy powinni mniec raczej warsztat znachorski

marny
16-02-2009, 12:19
STANOWCZO ODRADZAM jesli kochacie swoje Kluski

Warszawa Budy Szczęśliwickie 65 Auto-Remar

Ten fragment został ocenzurowany przez firmę AUTO REMAR, która dopatrywała się tutaj obraźliwego naruszenia dóbr osobistych, w tym dobrego imienia i reputacji

- cena 250 zł dojechałem do domu otworzyłem maske i samjeszcze musiałem docisnąc nakretke po czym pojechlem do zaufanego mechaniora w toruniu gdzie za wymiane
- oleju
-filtrów
-przewodów odpływowych
-naprawe poziommowania xsenonów
- wymiana paska
zapłaciłem 150zł
W Auto-remar po zdiagnozowaniu przyczyny powiedzieli że zrobienie xsenonów bedzie kosztowało w promocji 200zł robocizna i 250 częsci cena promocyjna bo należę do klubu :d
a w Toruniu zrobił mi to bez żadnych części w 20s i powiedzieli żę jak coś sie bedzie działo to kostka wpinająca kosztuje 2zł.

Kancelaria Prawna, która reprezentowała Auto Remar nie potrafiła podać innego przebiegu opisywanego zdarzenia, ani uwiarygodnić swoich tez, ale dla świętego spokoju zostało to ocenzurowane.

Omsia1997
20-02-2009, 19:37
witam wszystkich. odradzam szczególnie miłych kaparników z oławy.po remoncie (przejechał 400km) silnik klęknął a oni sie wypierają. wymieniali olej a brud zawalił pompę oraz cały zawór. po prostu kaparnicy jakich w tym kraju troche jest. adresik i nazwa firmy: speed-gaz , oława,ul. 3-go maja 26. nie jest to żadna reklama a pracownicy tego zakładu powinni sie wstydzić. omijajcie tych mechaników od wszystkiego. bo mechanik od wszystkiego to mechanik od niczego!!!

sloneczko
02-03-2009, 01:04
Witam stanowczo odradzam wam warsztat w czerwonaku pod poznaniem a mianowicie nazywa sie to SŁAWEX poprostu banda baranów i oszustów nie dosyc że nie maja zielonego pojęcia o mechanice to jeszcze kasuja za to jak za zboże i nie informuja ludzi o przeprowadzonych dodatkowych naprawach. Poprostu skandal!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

schumi21
07-03-2009, 00:52
Auto-Gaz Eliasz Nowa Gorzelnia k. Częstochowy.
Partacz i nic więcej załozył mi 2 gen. do kluski po około miesiącu jeżdzenia samochód na dochamowaniach zaczoł gasnąć zajechałem do niego kazał podnieśc maske stanoł i patrzał i wymienia krokowy do wymiany, sonda uwalona ( jak robił gaz dal nowa sonde ) swiece i kable do wymiany ( po miesiacu jezdzenia ) a i jeszcze cewka. Jak to usłyszałem zabrałem sie do domu i zaczołem kombinować jak się okazało była przepływka założyłem drugą i wszystko jest ok do dzisiaj dnia.

MarcoFox
08-03-2009, 21:40
ZDECYDOWANIE ODRADZAM auto-serwis w Koziegłowach ul. Gdyńska 10/12 pana Jankowiaka
Banda partaczy i naciągaczy. Rozrząd zrobili mi za 1000zł a i tak był problem z rolkami. Cewkę chcieli mi wcisnąć za 700 zł.
Gaz założyli i wszystko co możliwe chyba spartolili. Służbówkę jak mi naprawiali po stłuczce, to poszła do innego warsztatu po odebraniu na ponowne prostowanie.

piotr_poznan1
12-03-2009, 13:54
omijać szerokim łukiem Auto-Serwis inżynier Rafał Podgórski, ul. Szczepankowo 58 (kiedyś Warszawska 39), Poznań

lipiec 2007 montaż instalacji gazowej sekwencyjnej - koszt 3000,00 bez butli
150 km później w drodze na wakacje nad morzem, awaria instalacji, muszę dalej jechać na benzynie

po montażu instalacji zauważam stały ubytek płynu chłodniczego

październik 2007 Podgórski przez miesiąc przetrzymuje samochód w poszukiwaniu przyczyny gaśnięcia silnika na gazie przy hamowaniu (auto ma automat i wspomaganie, wiecie co to oznacza) i wycieku płynu chłodniczego.
stabilizuje tylko pracę silnika - można w końcu normalnie jeździć, za prace które trwały 30 dni bierze "tylko" 700,00

niestety nadal muszę dolewać płyn, widać diagnostyka 3MV6 z 1997 roku przerasta jego możliwości

sierpień 2008, pada mi silnik, woda dostaje się do komory spalania
zostawiam 3000,00 Leszkowi Patanowi, warsztat ul. Warszawska 39 P-ń za wymianę uszczelek i rozrządu - prace trwały 2 tygodnie !
przez miesiąc jestem szczęśliwym człowiekiem, autko prowadzi się rewelacyjnie, niestety...
po miesiącu miałem przyjechać na wymianę oleju i
mechanik wieczornej zmiany odradza mi odbiór sintry, ponieważ żarzy się kontrolka oleju, zaleca wizytę na drugi dzień.
dzwonię z rana i okazuje się, że chłopaki znaleźli przyczynę, to usterka elektryczna czujnika, po wymianie jest ponoć wszystko OK, oczywiście zapewniają, że ciśnienie jest wzorowe i nic się nie może stać, przecież jest walny nowy półsyntetyk.
płacę 600,00 samego właścicielowi p. Leszkowi Patan i jadę w trasę do Mrągowa.
330 km i ... wylatują mi przez karter dwa korbowody...
***** mać,
(zapewne po spuszczeniu oleju, ktoś z warsztatu postanowił przesunąć samochód na odpalonym silniku, panewki dostały a resztę zrobił przebieg)
nie powinienem się dziwić, przecież Patan specjalizuje się w tunningu a nie prostych pracach typu wymiana oleju.
Potulny wracam do inżyniera Rafała Podgórskiego, już do nowego warszatu przy jego własnym domku, czyli ul. Szczepankowo 58, P-ń
diagnostyka, jak na tego Pana błyskawiczna, już po miesiącu oznajmia, że nie da rady zakleić powstałej dziury, trzeba kupić silnik, za wymianę weźmie 1000,00
3 grudnia przywożę mu około godz: 18.00 silnik,
i dostaję zjebę, że o tej porze to on już nie pracuje
Jezu... przejechałem 400 km (do Lodzi i z powrotem) grzecznościowo użyczonym pick-upem a ten "baran" każe mi przyjechać z silnikiem rano na drugi dzień.
A co mi tam,, zrzucam mu silnik pod drzewko, byle tylko nie nabrudzić na jego zajebiście śliczną nową kostkę brukową i odjeżdzam
Mam za tydzień przyjechać po odbiór sintry.
.... po tygodniu, daję się po raz kolejny nabrać
inżynier Rafał Podgórski jakimś cudem dokonał pomiaru kompresji na przywiezionym i nie podłączonym silniku (ach ta dzisiejsza technika) i sugeruje regenerację głowic,
pytam o koszty, ... jak dla mnie całość się zamknie się w kwocie 4500,00 i autko będzie do odbioru 15 stycznia
ufny zgadzam się, (ale ze mnie idiota, co chłopaki ?)
grzecznie dzwonię 15 stycznia, czy już mogę przyjechać i zapłacić a tu kolejna niespodzianka
inżynier Rafał Podgórski ma mały poślizg, wszystko ponoć przez tych złych klientów, którzy zlecają mu prace ale nie chcą zapłacić, (gdzieś już to słyszałem)
przeprasza za kilkudniowe opóźnienie i prosi o zaliczkę 2000,00
no trudno, myślę sobie zapłacę mniej na końcu, zostawiam mu 2000,00, w zamian otrzymuję fakturę (naprawa głowicy 900,00 + demontaż silnika 600,00 + wymontowanie silnika z samochodu 500,00)
otrzymuję zapewnienie, że 31 stycznia sintra będzie gotowa.
i faktycznie była, tyle że do odebrania w częściach.
żyłka mi pękła jak na drugi dzień zadzwonił, że trzeba jeszcze zrobić w kupionym przeze mnie sprawnym i kompletnym silniku szlif wału i kupić panewki za 1200,00 (uwierzycie !)
Panowie i Panie, od miesiąca 4 mechaników odmówiło złożenia tego silnika po rozłożeniu na części pierwotne przez inżyniera Rafała Podgórskiego z Poznania.
na koniec rodzynek... dowiedziałem się tego dopiero od tych 4 mechaników,
ten "*****" nie wiedział nawet jak się wyjmuje silnik.
stary uszkodzony zdemontował w częściach od góry, nie rozbrajając zawieszenia, a zapewne bajeczkę o koniecznym remoncie nowego silnika, sprzedał mi żeby uzasadnić jego rozbiórkę.
siemka
Piotr Zakrawacz
Poznań
sintra 3,0 V6

dzia
13-03-2009, 16:37
W drodze na narty strzelił pasek klinowy(a dokładnie napinacz reszta była skutkiem)
Jako ,że mam Assistance Polska telefon do ubezpieczyciela w ciągu 1/2 godziny auto na lawecie.
Szybka decyzja teren nieznany jedziemy do serwisu Opla.
"Nunia " zawieziona bez problemów i pozostawiona w Serwisie.
No się zaczęło. Auto trzymali dwa dni , a oddając je stwierdzili ,że "radio się zakodowało" i jak im dodam kod to oni je rozkodują .Wszysko fajnie tylko ,że ja kod mam w domu 600km od Nowego Targu.
Ma moją uwagę ,że radio działało odpowiedzieli mi ,że kod mogą mi podać za 100zł .Op....... ich ale to i tak nic nie dało.Telefon do Opel Polska i czekam na odpowiedz

Unikać jak ognia tego serwisu :
MARIMEX DEALER OPEL II
NOWY TARG

Maro
13-03-2009, 20:03
Wulkanizacja z myjnią. Gdańsk Abrahama, przy samej Grunwaldzkiej. Dystanse mi ściągał... No myślałem, że wyjdę z siebie, szoper *********! Krowy doić a nie... z głupimi kołami problemy ma. Co za tłuk!!!

andzg
07-04-2009, 20:46
Stanowczo nie polecam OPEL KOWALCZYK w Zielonej Gorze. juz w zyciu po nic do patalachow p*********ch nie pojade.
podam przyklady:
jade po uszczelki do skrzyni, oczywiscie chce kupic oryginaly do mojej niuni wiec jade do...Opla a tam gosciu nie wie jaka to jest skrzynia, ba nawet oznaczenie silnika x30xe nic mu nie mowi:P i znalezienie w systemie dwoch uszczelek zajelo 30 minut z tym ze ostatnie 5 minut szukalem ja.
dzisiaj np. bylem na diagnostyce i znowu jak glupi baran pojechalem do tego opla i stwierdzielm definitywnie- moja noga i kola mojej omegi juz wiecej tam nie postana.
mialem problem z klima, mianowicie nie wlacza mi sie sprezarka od wczoraj, podlacza mechanik techa i mowi mi ze ona chodzi, a ja do niego mowie to czemu ku*wa ja nie slysze zalaczania i klima nie chlodzi?
posluchal i przyznal mi racje, ja mu na to zeby szukal dalej usterek klimy i niestety nic nie znalazl. dodal tez ze tech nie wykrywa zawsze usterek i i wyrzucic bledow nie musi;D grzecznie kazalem zabrac mu sprzet z mojego auta a on ze naleza sie pieniazki za diagnostyke hahaha, oczywiscie grosza nie dostal bo ja baranom nie place za darmo, place tylko za wykonana prace, a nie probe jej wykonania.
nie jezdzijcie tam, a czesci w razie czego zamawiajcie w Gorzowie bo sa sporo tansze
pozdrawiam i nie dajcie sobie w kasze dmuchac

mpm
05-06-2009, 11:20
Witam...
postanowiłem opisać przygody mojego sąsiada i jego 2.5 V6
Na trasie nr. 544 , w kierunku Działdowa, jadąc od strony Mławy przez Iłowo, a dosłownie 2.5km od Iłowa, po prawej stronie w Polu (kierunek Działdowo) jest warsztat samochodowy 3 in 1 , czyli : blachy, lakiery, mechanika...
Pan prezes (szef) o okolicznym pseudo LISEK; naprawia (czyt.demoluje) tam wszystko to, na czym się nie zna!

W Omedze znajomego sąsiada padła cewka zapłonowa i komputer. Po prawie 3 tygodniach przygód w Warsztacie (czyt.auto kasacja) Pana liska auto trzeba było zezłomować (oddać na części). Pamiętam tę Omegę sprzed naprawy! Chodziła pięknie! Cicha, szybka, stabilne obroty... itp.
Teraz, po rozmowach z sąsiadem, gdy zobaczyłem na własne oczy co zrobił słynny Pan Lisek; myślałem że padnę na zawał!
Panowie...

Warsztatowiec nie posiadał ani jednego komputera czy czytnika, a naprawę awarii (nierówna praca silnika i brak mocy oraz gaśnięcie) zaczął od: wymiany uszczelek pod głowicami!
OK! Sąsiad wywalił 400zł i zaczął wymieniać ! Trwało to 10dni! Po wymianie uszczelek, mechanior doszedł do wniosku, że to jednak nie to! Wymienił przepływomierz (+70zł), znowu nie to , wymienił głowicę (niby pęknięta???) +300zł ; znowu nie to; wymienił przewody i świece (+150zł); znowu nie to; po czasie --- mechanik zrezygnował z napraw!! Powiedział że nie jest w stanie zrobić tego auta! Nie zna się na silnikach V6 i to dla niego za cięzkie! Zwinął dodatkowo za części 400zł i oddał auto w takim samym stanie jak przyjął!
Po przejechaniu ponoć 2 km auto nadal gasło i szarpało!
Trafiło do innego serwisu , w którym stwierdzono całkiem co innego!
Kolejna naprawa kosztowała 1100zł + paliwo + czas! Wyszło około 1500zł!
Usterka była po stronie jakiegoś sterownika...
Przed oddaniem auta do serwisu Pana Liska, miałem okazję kilka razy jechać w trasę tym autem. Nie działo się w nim nic dziwnego. Pokonywał kilometry bez awarii... Po odbiorze auta od Pana liska... zaczęły się dziwne problemy...
Silnik chodzi jak traktor, jest głośniejszy, na wolnych obrotach co 3,4 sek słychać jakieś zgrzyty, oraz stukanie w pokrywie... Silnik nie jest już tak zwinny jak kiedyś... Ponadto... zaczął brać płyn! Usterki sąsiad szukał kolejne 2 tyg. Wychodzi na to, że płyn ucieka gdzieś między głowicami... Zdarza się też, że silnik puki nie osiągnie temp. 70-80C gaśnie nawet na biegu...
Omega poszła do kasacji, ponieważ naprawy przewyższyły kwotę 3500zł!
Uważajcie na ten serwis! ponieważ mechanik nie chciał uwzględnić reklamacji!!! powiedział że nie jest w stanie nic już z tym zrobić a o oddaniu kasy nawet nie śnił...

kontakt do tego serwisu to: tel. 23-6121035 lub 695-849-904

Kesiaczek
17-06-2009, 18:30
To teraz cos dla ludzi z Kielc, nie polecam warsztatu na Karczówkowskiej P.P.Motozbyt.
Mozliwe że traktują tak tylko kobiety, ale według mnie to istni naciagacze i nawet nie potrafia sie przyznać że nie mieli w czymś racji i każą sobie płacic nawet za naprawianie własnych błędów. Byłam tam pare razy i więcej nie pojade.

djlotus
24-06-2009, 21:58
nikomu nie polecam warsztatu ma ul.miśnieńskiej przy nowosolskiej w poznaniu , kolo ma pseudo warsztat i jest pseudo mechanikiem (jego powołanie to kowal a nie "mechanik")
jakiś czas temu miałem omege b 2.0 16v to jest x20xev przyprowadziłem auto na świecące się ciśnienie oleju koleś nie miał nanometru ani kompa ani doświadczenia .jego nauka mnie kosztowała fortunę . jego niekompetęcja i słaba praktyka doprowadziła do dewastacji auta nie żeteknej diagnozy a w efekcie wyciąganie pieniędzy z mojej kieszeni. w skrócie kapitalny remont zakończony tym na co przyjecrzeba jąhałem -kupienie silnika zakończony tym na co przyjechał ,ponieważ silnik był od vectry więdz tzreba było włożyć miskę od omegi no i pompe oleju ale na wszelki wypadek trzeba było ją kupić bo tamta oczywiście nowa mogła być niedobra. gdy kontrolka oleju się zaświeciła to koleś doznał olśnienia że to jest przez wgnieconą miskę olejową .Koszt naprawy 4500 + 4000 za dewastacje no i 3 miesiące auto u mechanika

poorchava
04-07-2009, 02:51
Ostrzegam przed warsztatem niejakiego p. Lurki. Mieści sie on we Wrocławiu przy ul. chyba Pięknej (koło Nyskiej, za Lidlem). Do warsztatu przycholowałem Corsę po spotkaniu ze słupiem koło przejścia dla pieszych. Można powiedzieć, że mocno puknięta. Panowie powiedzieli że 2 tygodnie roboty. Dzwonię po tygodniu, a tu sie okazuje, że jeszcze się nie zabrali. Kur... No dobra, dzwonię tydzień później i to samo. Cała naprawa trwała łącznie prawie 2 miesiące, z czego 4 tygodnie auto nie było nawet ruszone. Samochodzik odebrałem, przy czym zostałem skazowany na 3.5k pln, chociaż była mowa o 2.5k. No trudno. Twierdzili, że wyszło więcej roboty niż wyglądało na początku, bo komputer uszkodzony i silnik nie chciał palic więc kupili nowy (bez konsultacji ze mną). Niech będzie. Pytam co ze starym kompem. Wyrzucili. Pali się CE, ale silnik chodzi. Wg. nich tak ma własnie być (głupi byłem i uwierzyłem). Oglądnąłem resztę roboty i blacharka była zrobiona całkiem dobrze. Jade sobie do domu, wrzucam jedynkę pod światłami a auto jedzie do tyłu (!!!). Panowie nie przykręcili blokady wstecznego (w Corsie jest przed jedynką). Wróciłem i w akcie łaski naprawili niedoróbkę. Następnego dnia jadę sobie w nocy, chcę wrzucić piątkę i zonk - nie da się, bo skrzynia się kończy. Wracam do mechaników, którzy w akcie totalnej łaski przerywają picie niezidentyfikowanego mętnego napoju i poprawiają. Faktycznie, piątka teraz wchodzi, ale skrzynia zamiast H przypomina jakis chiński krzak. W drodze powrotnej ktoś wyjechał mi z bocznej uliczki, ja po klaksonie a tu cisza.

Na tym moja przygoda z tym warsztatem się skończyła. Skrzynię ustawił mi inny mechanik (p. Cybulski na ulicy Gazowej przed wjazdem na wiadukt- bardzo polecam) w godzinę za 50 zł. Dodatkowo podłączył mi klakson. Panowie składając auto źle pociągnęli przewody, w wyniku czego nie sięgały one do syreny, więc ich nie podłączyli (qrfa, tak trudno nawet dosztukować 30cm przewodu?).

Następna część opowieści dotyczy komputera i CE. Auto strasznie muliło, a wspomniany mechanik z Gazowej powiedział, że to chyba elektronika, a on się na tym nie zna i polecił mi niejakiego p. Szulca (magik od elektroniki samochodowej, bardzo polecam, jak cos to moge dać namiary). Ten odczytał kody z kompa i wyszło, że uszkodzony jest czujnik spalania stukowego. Po dokładnym obejrzeniu okazało się, że ktoś napier... w czyjnik młotkiem albo kluczem i kryształ w środku poszedł się paść. Trzeba wymienić. Dodatkowo okazało się, że komputer nawet nie był ruszany, bo panowie nie wiedzeli najwyraźniej jak odkręcic plastiki za którymi się on znajduje (co nie przeszkodziło im w powyłamywaniu zaczepów). Podsumowując działalność opisywanego warsztatu:

-zrobili mnie w ch... na 1000zł twierdząc, że wymienili komputer, chociaż nawet go nie ruszyli
-połamali plastiki przy nogach pasażera
-rozwalili czujnik spalania stukowego
-krzywo ustawili skrzynię + nie przykręcili blokady wstecznego
-nie podłączyli klaksonu

Dodatkowo do zdzierczej ceny 3.5k dołożyłem chyba z 1k na poprawki. Omijajcie tego partacza z daleka!

Sominos
24-07-2009, 14:50
Unikajcie serwisu na ul Centralnej 69 w Krakowie. Co zrobią to spiepszą. Robią wszystko byle jak, nie zależy im na solidności. Nawet proste naprawy jak wymiana klocków hamulcowych to dla nich za wiele. Założyli nowe klocki nie ścierając rantów skorodowanych tylnych tarcz. Efekt taki że tarcze i klocki do wyrzucenia po kilku tysiącach km. Regulacja hamulca ręcznego ich przerosła. Hamulec łapał nie równo, "poprawili" to łapał cały czas na jedno koło. I taki samochód wydali bo nawet nie sprawdzali efektu swojej partackiej roboty. Podjechałem do prawdziwego fachowca (Crash Tuning ul. Sierpowa) i od razu wykminił w czym problem. Wymienił tarcze, wymienił sprężynki, klocki i szczęki. Regulował to ponad godzine. Efekt ? Ręczny działa idealnie. Szkoda tylko że zmarnowałem czas i pieniądze na partaczy z Centralnej. Wcześniej miałem wyciek z tarmostatu. Co zrobili "fachowcy" z Centralnej ? Wykręcili obudowe termostatu, przetarli szmatką, nałożyli silikonu i gotowe. Oczywiście nadal płyn leciał. I znowu ktoś musiał po nich poprawiać wymieniając całą obudowe z uszczelką (a można to było zrobić od razu). Do tych z centralnej dwa razy dawałem auto na ogólny przegląd. Za każdym razem gadali że wszystko jest OK. Tak samo z wyciekami. Miałem walnięty zawór trójdrożny, lało się z niego ciurkiem. Oczywiście nie sprawdzili tego bo po co. Przez nich corocznego przeglądu u diagnosty nie przeszłem bo były masakrycznie wyrobione wszystkie tuleje na tylnych wahaczach. Przewody hamulcowe to było pruchno a wyciek z pod pokrywy zaworów lał olejem po sam dół silnika. Filtr paliwa prawie się rozlatywał od rdzy. Nie dowiedziałem się o tym choć auto podobno było wcześniej sprawdzane. Oni tam nawet koła nie potrafią przykręcić bo jak dowalili pneumatykiem to potem trzeba było 2m rure na klucz nasadzać żeby śruba puściła (i to przy alufelgach !). Wyważanie kół u nich to jakaś pomyłka. Jak nie przypilnujesz to nie wyważają do 0 tylko do 5. Zrobisz u nich geometrie to oddadzą auto z krzywą kierownicą bo im się regulować na kierownicy nie chce. Złamali mi antene na dachu,skleili czarną taśmą i nawet nikt się nie przyznał. Nigdy tam już nie zawitam, cierpliwość mi się skończyła choć i tak za długo dawałem im zarobić. Unikać tego serwisu bo nie naprawią a popsują i jeszcze kase wezmą ! :czerwona_kartka:

kogut
05-08-2009, 16:24
Turbo JET
ul. Buforowa 109
52-131 Wrocław
tel. (0)71 333 64 78
tel. kom. (0) 500 700 416

[Only Registered Users Can See Links]
nick na allegro: turbosprezarki

Partacze, oszuści i naciągacze. Nie dajcie się zwieść niskiej cenie i rzekomej gwarancji na 2 lata, bo to fikcja! Turbiny, które mają to wielki shit robiony na chińskich podzespołach, ciśnienie na jakim sprawdzają szczelność turbiny to zawrotne 0,4bara:D więc na ma się co dziwić, że puszczają.

Ben ten
08-08-2009, 13:32
Witam. Z pełną odpowiedzialnością odradzam warsztat w Łodzi na ulicy Prądzyńskiego 60. Albo oszuści albo ofermy. Raczej myślę że wyrafinowani oszuści. Nie będę opisywał dlaczego tak piszę bo chcę zapomnieć o tych łobuzach. Gdyby ktoś nie zgadzał się ze mną albo chciał dowiedzieć więcej to prywatną wiadomością.

andrew
03-09-2009, 16:07
odradzam wulkanizacje na konraskiego w Warszawie, odjechałem a z piasty wykrecily sie sruby, samochod stanal a kolo potoczylo sie samo dalej!!!!! partacze

tomek1976
07-09-2009, 22:09
Wejherowo GLT SERWIS koło byłego pogotowia okolice szpitala odradzam wszystkim naciągacze że ho ho robili mi uszczelke pod głowicą trwało to miesiąć i oddali mi samochód z uszkodzoną uszczelką od kolektora uszkodzonym krokowcem z wyciekiem oleju uszczelka pod klawiaturą itd.............. jeszcze próbował mnie nacągnąć na remont zawieszenia tylnego za jedyne 800zł i żebym nikomu nic nie mówił że tak tanio a jak bylem na przeglądzie na szarpakach zawieszenie ok i diagnosta dziwił się dlaczego się czepiam tego zawieszenia jak wszystko jest z nim wporzo

medzior
10-11-2009, 15:52
Motostar Piotr Starczewski
ul. Grudziądzka 124/126 87-100 Toruń
tel: 056 6628060
ODRADZAM !!!
Pojechałem tam kiedyś bo mi coś kulało ,parę godzin diagnozowania - ustalone - czujnik położenia wału. Oczekiwanie na oryginał ,wymianę itd 8 dni , efekt - bez zmian . Mówią mi , że jeszcze trzeba się pozbyć katalizatorów , ponieważ są zatkane , reszta jest ok, komputer nie wykazuje błędów (zapłaciłem :bad: :censored: ) . Jadę do gościa , tnie , spawa ,odpalam - to samo :bad: .Czyli czujnik dobry wymieniony na dobry + pozbycie się dobrych katalizatorów :bad: .
Jak się sam wziąłem za robotę (za poradą Beast'a :ok: :piwo: ) zrobiłem w 1 dzień.
Okazało się ,że to padła cewka.
Także z dala od tych partaczy !!!

Potwierdzam.
Uwaga na tych oszustów, a przede wszystkim na łysego szefa! Naciąga na niepotrzebne naprawy i wymiany elementów, nie informując o tym klienta. Na koniec zaskakuje nas wysoki rachunek!!! Bardzo słaby kontakt, działanie jak w PRL.

MaRtUlKa
10-11-2009, 16:53
Jakieś 60km przed Łodzią, około 15km przed Kutnem, rozklekotała się nam pompa wody ( jak jechaliśmy na zlot). jadąc od strony Gdańska po lewej stronie jest stacja shela, a jakieś 400m po skręcie w lewo jest niby ASO.. nie dość, że panowie patrzyli się na rzeczy znajdujące się pod maską jak na przybysza z kosmosu to robili wszystko, aby nie dojść do prawdziwej usterki:p i nie mogę zapomnieć, aby wspomnieć o tym jak jeden pan do drugiego powiedział,aby wsadził termometr do zbiorniczka wyrównawczego to po 5 sekundach namysłu padło pytanie"a gdzie to jest". jak spuszczali wodę z układu chłodzącego, poluzowali obejmę od węża który szedł do termostatu (chcieli sprawdzić czy termostat nie jest winą) i zapomnieli skręcić ową obejmę.Robili wszystko, żeby nie ruszać pompy chociaż, że mówiliśmy im, iż to jej wina:) W końcu wymienili tą pompę ( którą sami kupiliśmy bo powiedzieli, że jak oni mieli by kupować to auto było by na następny dzień zrobione) to długo czekali aż się auto zagrzeje zamiast się nim przejechać..no i jeden z nich nie wiedział, że automatu nie odpali się na pozycji "N"..jak udał nam się dojechać do Łodzi, chcąc pięknie wystartować na skrzyżowaniu, owy wąż po prostu się obsunął i cała woda/płyn poszedł sobie... :) i w ten o to sposób na zlot jechaliśmy 14 godzin...

denis_k8b
12-11-2009, 21:10
Jakieś 60km przed Łodzią, około 15km przed Kutnem, rozklekotała się nam pompa wody ( jak jechaliśmy na zlot). jadąc od strony Gdańska po lewej stronie jest stacja shela, a jakieś 400m po skręcie w lewo jest niby ASO.. nie dość, że panowie patrzyli się na rzeczy znajdujące się pod maską jak na przybysza z kosmosu to robili wszystko, aby nie dojść do prawdziwej usterki:p i nie mogę zapomnieć, aby wspomnieć o tym jak jeden pan do drugiego powiedział,aby wsadził termometr do zbiorniczka wyrównawczego to po 5 sekundach namysłu padło pytanie"a gdzie to jest". jak spuszczali wodę z układu chłodzącego, poluzowali obejmę od węża który szedł do termostatu (chcieli sprawdzić czy termostat nie jest winą) i zapomnieli skręcić ową obejmę.Robili wszystko, żeby nie ruszać pompy chociaż, że mówiliśmy im, iż to jej wina:) W końcu wymienili tą pompę ( którą sami kupiliśmy bo powiedzieli, że jak oni mieli by kupować to auto było by na następny dzień zrobione) to długo czekali aż się auto zagrzeje zamiast się nim przejechać..no i jeden z nich nie wiedział, że automatu nie odpali się na pozycji "N"..jak udał nam się dojechać do Łodzi, chcąc pięknie wystartować na skrzyżowaniu, owy wąż po prostu się obsunął i cała woda/płyn poszedł sobie... :) i w ten o to sposób na zlot jechaliśmy 14 godzin...


beka :mrgreen: podpal im ta bude ia tak nie zauwaza kto to



AWIS w Malborku na ulicy glowackiego
czesci tanie ale mechanicy do d__y. 3 razy ustawiali zbierznosc i lipa. wymienili pompe wspomaganie przekladnie kierownicza a pasek dalej sie slizgal przy skrecie a koszt 1500 a wina byl napinacz. maskara.

Lesio
14-11-2009, 23:11
Pozdrawiam :)

tter282
21-11-2009, 19:25
SERWIS ASB TEODOR MYSZKOWSKI Swadzim. k. Poznania

Bardzo ładny, duży warsztat, umawiam się, przyjeżdżam, wóz na halę, ja w recepcji gaworzę bodaj z synem właściciela. I szok - zamówiłem wymianę DYNAMICZNĄ, a gość mi na to, że to robi się przy rozbiórce skrzyni, rzecz inaczej jest niemożliwa!!! A ponadto, przeciez filtra się nie wymienia, tylko magnes czyści!!! Gazem na halę, na szczęście auta jeszcze nie ruszyli, klucz w dłoń i w *****. ***** jakiś, czy co?

PS. Wymieniłem na ul. Malwowej w warsztacie specjalizującym sie w amerykańcach - 11 l. oleju, uszczelki, filterek = 600 pln. Szybko, fachowo, choć dość drogo, ale autośmiga jak ta lala.

fnd
05-01-2010, 03:12
Witam. Z pełną odpowiedzialnością odradzam warsztat w Łodzi na ulicy Prądzyńskiego 60. Albo oszuści albo ofermy. Raczej myślę że wyrafinowani oszuści. (...)

Ja również przestrzegam przed tymi oszustami i partaczami. Przyczyną usterki miały być stare przewody WN. Wymienili, jak się później okazało na jakieś używane stare śmieci (policzyli za nowe). Wynikiem tej wymiany był strzał LPG w dolot-pogubione spinki na obudowie filtra powietrza i oczywiście wymiana przepływomierza. Nigdy więcej tych partaczy!

cyt. z ich strony internetowej:

"W ciągu swej działalności zakład mechaniki pojazdowej wyspecjalizował się w naprawie samochodów marki OPEL. Zajmujemy się również profesjonalną naprawą aut innych marek..."

Sumienia nie mają....

Mechanika Pojazdowa.
Krzysztof Józefiak
Adres: Prądzyńskiego 60,
93-466 Łódź
Telefon: (042) 680-03-03
[Only Registered Users Can See Links]

cita
28-02-2010, 12:49
leszczyniakom proponuje omijać mechaniora w Rydzynie przy ex przetwórni..

jotka61
22-03-2010, 12:10
Nie polecam a wręcz odradzam współprace z nibymechanikiem z miejscowości Brody koło Kalwarii Zebrzydowskiej. Byłem u niego wymienić cieknący wtrysk z czujnikiem wzniosu iglicy. Facet ogłasza sie na Allegro, że posiada takie wtryski za 350 PLN. Po wymianie skasował mi błąd generowany przez ten wtryskiwacz i co najbardziej mnie zdiwiło zabrał i schował stary (nie oddał mi go mimo usilnego nalegania). W aukcji nic nie pisze że w tej cenie trzeba oddac stary wtryskiwacz. Skasował mnie na 500 PLN za podłączenie kompa i wymiane. Po powrocie do domu okazało sie że 2,5 td bardzo ciezko zapala na zimnym silniku oddałem go do lokalnego dieselmana, który stwierdził że tem wtryskiwacz praktycznie nie ma końcówki. Powymianie tej i jeszcze dwóch końcówek auto pali super ale błąd wtryskiwacza dalej sie generuje. Nie pojechałem do niego z reklamacją bo to kawał drogi a w dodatku facet to robi w jakims garażu na tyłach domu i bałem sie ze zamiast reklamacji moge zobaczyc basebola, pewnie nie ma także zarejestrowanego biznesu. Straciłem 500 PLN paliwo na dojazd (ok 300 km) i musiałem oddac auto do naprawy po naprawie. ZDECYDOWANIE NIE POLECAM

ryba85
14-04-2010, 22:57
witam ja nie polecam partaczy i naciagaczy z wrocławia z ul grabiszynskiej (teren fadromy) auto spec sie nazywaja mialem nissana primere rozrusznik mi padl robili to dwa tygodnie powymieniali chyba wszystko nawet akumlator bo niby jego wina byla skasowali prawie1000pln a rozrusznik dalej czasem kulal i wiem ze nie jestem jedyny

Ozma
26-04-2010, 12:49
Omijajcie szerokim łukiem NORAUTO na Franowie w Poznaniu koło M1.

Pominąwszy fachowość panów mechaników - jeden próbował usilnie połączyć się z moim kompem na ustawieniach do X30XE, mimo, że na kwicie przyjęcia miał wyraźnie napisane Y32SE (oczywiście bardzo się dziwił, czemu nie może połączyć) - to przyłapałem kierownika serwisu jak kręcił sobie bączki moim autem na parkingu pod M1. Do dzisiaj się zastanawiam jak to się stało, że mu mordy nie obtłukłem za to. Gnój na całe Norauto oczywiście był. Dziękuję za uwagę.

zozo
27-05-2010, 19:58
a ja odradzam zaklad w gliwicach a dokladnie od Sosnicy w kierunku Gliwic za PEC-em ( miejscowi beda wiedziec o co chodzi ) linke recznego wymieniali mi 5 godz ... a z poczatku chcieli ja wymienic na parkingu przed zakladem , po polgodzinnym namysle stwierdzili ze trzeba dac auto na kanal.MASAKRA moj znajomy czekal w kolejce A6 to jak zobaczyl co robia to uciekl... ja niestety nie zdarzylem :(

Lead
17-06-2010, 15:30
UWAGA! OMIJAĆ Z DALEKA!

Tarnobrzeg

An-Car (za Kauflandem)


Chłopcy się zagalopowali. Mieli wymienić tuleje wahaczy małe i duże ale popełnili życiowy błąd. Chcieli być cwańsi niż klient.

Ja o samochód dbam więc wiem o nim bardzo dużo a już na pewno wiem kiedy ostatnio wymieniałem przewody obiegu płynu chłodniczego i w jakim są stanie.

Zacznę od początku. Sama wymiana tulei z tego co widzę poprawna, chociaż musiałem napomnieć o dokręcaniu na opuszczonych kołach bo mi koledzy wyglądali podejrzanie od początku.
Nie wiem czy tym właśnie aż tak rozzłościłem szczwanego mechanika że postanowił sprytnie przeciąć ostrym narzędziem zbrojony przewód obiegu chłodzenia i to akurat ten wychodzący z głowicy w kierunku zaworu trójdrożnego. Oczywiście jemu to było właśnie najprościej zrobić z kanału bo cięcie było zrobione od dołu wzdłuż opaski zaciskowej na trójniku do parownika/nagrzewnicy (bo mam LPG).
Jako że świadomy jestem co tam może cieknąć i że rury mam nowe bo niedawno gazownik przy mnie wymieniał mi reduktor na nówkę LandiRenzo i od razu wymienił przewody, zajrzałem do zaworu trójdrożnego ale ze zdumieniem nic ciekawego nie odkryłem. Po 3 dniach walki z wyciekiem metodami prób i błędów i marnując niedzielę oraz 1 dzień urlopu i rozbierając podszybie pod blokiem w tych upałach +40 stopni doszedłem gdzie jest pies pogrzebany założylem nową rurę.... ale An-Car może się pakować.
Wyobraźcie sobie, wstawiam auto o 8 rano w sobotę na wymianę tulei, czekam na telefon że gotowe do 13:30 w końcu sam dzwonię bo pracują do 14-tej (niby) ale nie raczą zadzwonić. Idę z buta bo mam blisko, pytam ciula czy ustawili zbieżność po wymianie i ... już mi się włos zjeżył bo kolo mówi coś w stylu "po takiej naprawie zbieżność po co phi...". Ponieważ nie dyskutuję z idiotami więc płacę prawie stówę za wymianę i jadę jeszcze "pod grzyba" na diagnostykę ustawić zbieżność. Oczywiście diagnosta kasuje mnie dodatkowo 40 zł za robotę co powinienem mieć w cenie tamtej naprawy i okazuje się że coś mu cieknie na głowę... jak się później dowiedziałem właśnie płyn sobie lał się jak wiadrem. Dziwny przypadek co nie? Akurat po wizycie u "mechanika" "przecięła się" nowa zbrojona rura od układu chłodzenia. I to w upał +40 się przecięła. Cuda dziwy i Tusk. Zmarnowałem 30 zł na płyn, 20zł na rurę, 1 dzień urlopu i całą niedzielę. Oj będą mieli problemy.

dzony
23-06-2010, 14:03
Szerokim łukiem proponuję omijać warsztat na ulicy Folwarcznej 19 w Łodzi. Poprzedni fachowcy byli porządni ale od niedawna przenieśli się a warsztat przejął jakiś ktoś... najpierw mówił, że sam naprawia a po kilku dniach spotkałem tam całą śmietanę z kolesiem w wypasionym volvo na warszawskich numerach.

dlaczego omijać?
pojechałem do nich z wyciekiem oleju (cały silnik był zarzygany). Magik powiedział, że to pewnie cieknie z rozrządu a ponieważ nie wymieniałem go zasugerował żeby to zrobić (ok, i tak trzeba było to kiedyś zrobić). Ponadto miał zrobić centralny od kierowcy i ogrzewanie/klimę bo paliło bezpiecznik. Z góry powiedział że za robociznę bierze 200 zł. !!! ech, trudno. samochód miał być zrobiony w dwa dni. Oczywiście były wielkie cyrki bo facet nie potrafił kupić zestawu rozrządu, co chwila jeździł i przywoził nową pompę, która i tak nie pasowała. po wielkich trudach i bojach w końcu zadzwonił i powiedział że mu się udało. przychodzę o godzinie 22 a tu co? centralny nie działa a ogrzewanie/klima nie zrobiona bo "zapomniał".
Umówiłem się na kolejny dzień. Oddałem samochód, czekam na telefon (miał zadzwonić po 18, zadzwonił o 20). przychodzę, sprawdzam centralny - działa, sprawdzam klimę - działa. Ok, do widzenia. Przejeżdżam 200 metrów, próbuję otworzyć szybę a tu co... nie działa. Ponadto pali się kontrolka od poduszek. No to zawrotka i jazda do Magika. Żyła mi chodzi jak jasna cholera. Okazuje się, że kiepsko spiął wiązkę kabli idącą do drzwi kierowcy. Poprawił, klima działa, centralny też ale nadal pali się kontrolka od poduszek. Następnego dnia przyjechał jego znajomy, skasował błąd i mnie na 50 zł.
reasumując: nie dostałem żadnych rachunków, paragonów że wymienił rozrząd. skasował mnie w sumie na 250 zł za robociznę a wyciek jak był tak jest nadal. Próbował mnie jeszcze naciągnąć na podnoszenie silnika i wymianę uszczelek pod miską bo rzekomo one były przyczyną wycieku ale już się nie dałem nabrać.

Omijać dużym łukiem tę dziuple!

smadapmega
26-06-2010, 01:46
Odradzam warsztat w Przasnyszu przy ul. Mazowiecka 66 Niby specjaliści, co to oni nie zrobią. Zaczęli pracę, szukali cześci przez 3 tygodnie i w konsekwencji nie znaleźli i nie zrobili, w dodatku zaczęli się zgrywac i nie odbierali ode mnie telefonu. Szkoda czasu na nich tracić, omijajcie ich szerokim łukiem !

juliastu
08-07-2010, 16:45
:|Zedecydowanie odradzam pana Macieja Święcickiego z Marcinowic pod Świdnicą (dolnośląskie), moja omka pojechała do niego trochę chora, a wyjechała ledwo żywa, plująca olejem na prawo i lewo, z licznymi innymi wyciekami, trzymał ją 2 tygodnie, chyba tylko po to, żeby bardziej zepsuć :(

Aro777
09-07-2010, 21:40
ODRADZAM I PRZESTRZEGAM wszystkich którzy chcą skorzystać z AUTO-GEO
SERWIS W Warszawie przy ul.Omulewskiej 13. Posiadam Omcie 3.0 v6 z 99r. I
jak to czasem bywa,zaczął mi spierniczać płyn chłodniczy i olej spod
uszczelek pokrywy zaworów.Więc w te pędy rwę do mechanika na
Omulewską.Po przedstawieniu sprawy pan fachowiec zagwizdał i się pod
nosem zaśmiał.Pytam grzecznie co go tak ku...a rozbawiło, a ten że na
pewno uszczelka pod głowicą!!!Czuje jak mi krew odpływa z głowy,słabo
mi i chyba ***** nura do kanału.Ale pozbierałem się i pytam ile kosztuje
naprawa.Gość chyba widzi że ze mnie nie zedrze,więc informuje ze
najpierw sprawdzi co jest grane i zadzwoni.Teraz to mi się gęba
uśmiechnęła, bo widzę że gość nie chce mnie naciągać.Więc oddaje grzecznie
kluczyk i mówię że czekam na telefon. PO 3 dniach dzwoni gość i mówi
ze nie uszczelka pod głowicą a pompa wody wysiadła i trzeba wymienić, do
tego uszczelki pokrywy zaworów,świeczki bo zarzygane olejem, musi dolać
oleju,dolać płynu i będzie jak nowy.Pytam ile za to mnie skasuje,słyszę
ze dziubie na kalkulatorku po czym mówi że za części to jakieś 450 zł.
no i robocizna ze 400. Znowu zbladłem.Ale Myślę sobie co tam trzeba
robić i nie będzie kłopotu.Po następnych 4 dniach sam dzwonie do
fachmana i pytam co tam z moim autem,a ten mi oświadcza że auto stoi
gotowe i czeka na mnie.Poszedłem po autko na umówioną
godzinę,zapłaciłem ile się należy i myk do auta.Odpalam,wszystko
gra,ruszam powoli,nagle cisnę w pedał ile się da,idzie jak burza.Jadę do
domu (mam z roboty 32 km.) cisnę na trasie, a moja omcia płynie jak Nigdy
do tąd.I nagle spoglądam na przełącznik od gazu a on ciemny jak noc.I tu
sie kończy moja radocha z wyremontowanego autka!!! Przełączam na gaz a tu
zero odejścia rzuca silnikiem, na dodatek po przejechaniu 3 km, pali mi
bezpiecznik na przewodach od gazu i wrzuca na benzynę.(przed remontem nie
było żadnych problemów z LPG)Stanąłem na poboczu,łzy w oczach
czuję,ciśnienie 120 na 180 i mordercze myśli.Łapie za telefon,dzwonie do łobuza który tak perfidnie skrzywdził moją omcie,mówię że jest gorzej jak było,a ten mi tu w słuchawkę żebym podjechał w poniedziałek(czyli za tydzień) bo on ma trochę roboty i nie ma czasu.Nerwy mi puściły!!!Wygarnąłem mu co myślę o jego kwalifikacjach,rzuciłem parę epitetów i powiedziałem że jestem dnia następnego rano,pod jego ******** warsztatem i chcę widzieć po 2 dniach auto na chodzie bez żadnych wad.W słuchawce cisza.Nagle przerwał milczenie.Pan przyjedzie rano na 8 to sprawdzimy co się dzieje.
Jestem rano pod warsztatem zostawiam auto i idę do roboty.No i znowu po 3 dniach dzwoni gość ze auto jest sprawne. Odbieram i jadę do roboty. Nagle znowu pali bezpiecznik od gazu, mało tego,podnoszę maskę i co widzę? w zbiorniku wyrównawczym nie ma płynu. No teraz to myślę że ubije fachmana.Łapię słuchawkę i znowu mówię gościowi ze jest to samo.Ten na to,dawaj pan na warsztat.No i znowu 2 dni,otrzymuję info, że niestety płyn chłodniczy ucieka przez uszczelkę głowicy.Więc wydałem prawie 900 zł. a samochód jest w gorszym stanie jak był przed remontem. POZDRAWIAM WSZYSTKICH ****** MECHANIKÓW NIE MAJĄCYCH ZIELONEGO POJĘCIA O TYM CO ROBIĄ.OBY WAM HUBA NA JAJACH UROSŁA!!!

marek_kloss
17-07-2010, 09:43
Woj. Opollskie - Pródnik

Nie proponuję jechać do tamtejszego zakładu "serwisu klimatyzacji"
Pojechałem tam wczoraj w celu spr. klimy bo słabo chłodzi , a pan "serwisant" kazał podnieść maskę , włączyć klimę . Złapał za przewód wysokiego ciśnienia od klimy i stwierdził że chodzi tylko brakuje gazu .
Ja mu na to klimę robiłem jakieś 1.5 do 2 miesięcy temu
więc pan podłączył "maszynę" ( butla , węże , dwa zegary do mierzenia ciśnienia ) i dopuścił czynnika , nawet nie wie ile !! i każe sobie zapłacić 130 zł !! !! !! !!
ja się pytam za co ?? !!
a pan na to "przecież działa" ??
więc się pytam , gdzie jest nieszczelność , ile gazu brakowało ?? ??
"serwisant" wzruszył ramionami i nie odpowiedział
pokornie zapłaciłem i zapowiedziałem że jestem tu do środy i w Środę będę ponownie na reklamację i że będzie ponownie dobijał czynnik tym razem za darmo !!
adres firmy i nazwę dopiszę wieczorem

Verblein
18-07-2010, 11:37
Cieszę się, że jest taki temat jak pręgierz, choć może temat "nie polecam" byłby lepszy. Korzystając zatem z bagażu doświadczeń dni ostatnich bardzo proszę by warsztat opisany w temacie omijać jak najdalej nawet gdyby w klusce wszystkie szyby były wybite. Moja 3 dniowa wizyta podczas której miałem mieć wymienioną jedynie przednią szybę zakończyła się porażką w kwocie 400 pln oraz sprawą zgłoszoną na policję.
Pozdro

kocyk
18-07-2010, 11:43
no co tak skąpo , opisz co Cię takiego spotkało że policja była potrzebna:tank:

Verblein
18-07-2010, 12:07
W skrócie - podjechałem, wyciągnęli przy mnie szybę. Po jej wyciągnięciu oznajmili mi że nie maja na zmianę i potrzebują 400 pln na nowa. Byłem bez wyjścia - dałem im i pojechali do Kielc po nówke. Przywieźli po 3 h i ......potłukli niechcący w garażu.. Zaczęli przepraszać itd, itd. Sobota godzina 15 nowej nie dostaną. Samochód stoi do poniedziałku :-(. Ja PKSem do Warszawy zaś w poniedziałek spowrotem. Przyjeżdżam - zakład zamknięty na 4 spusty. Telefon właściciela nie odpowiada, żadnej informacji. Auto rozbebeszone na zewnątrz z wklejoną starą szyba na srebrną taśmę klejąca zaś na liczniku nastukane kilkanaście km. Ja bez kluczyków, części i samochodu. Stawiam na baczność znajomych w całym mieście i z każdym telefonem i informacją włos na głowie i nie tylko jeży mi się coraz bardziej. Oczywiście do szefa zakładu się nie dodzwaniam. Przychodzi mama i siostra właściciela warsztatu robiąc mu taką "reklamę" że serce mi staje i dłonie się pocą ze strachu o auto. Znajomi szukają wciąż i wydzwaniają za nim. Ja przed warsztatem stygnę od 11.30 do 17. O 18 gość dzwoni do mnie, i bredzi że nie mógł dostać szyby odda kasę itd. Ja odpowiadam ok - za pół godziny przed warsztatem czekam na . W międzyczasie w 15 minut załatwiłem sam nową szybę. Po pół godzinie właściciel nie przyjeżdża ale jego mama przynosi mi klucze do warsztatu skąd zabieram części kluczyki od kluski auto. Słowo się rzekło i jadę na policję. W międzyczasie dzwoni do mnie i twierdzi że chyba się upiłem bo żadne pieniądze i szyba mi się nie należą.
To duży skrót, masa nerwów i łez towarzyszyła temu, ogromne zaangażowanie przyjaciół z Końskich i okolic (za co dziękuje). W tym wszystkim nie jest mi żal nawet tych 400 pln tylko tych nerwów, czasu i emocji. Sprawę zgłosiłem na policję. Pieniądze zostały przekazane pod okiem kamery zaś świadków umowy i ceny mam. Sprawę na allegro wygrałem po 4 latach o 360 pln, ba skończyła się nawet 2 miesięcznym aresztem. Na tą też mam czas, świadków i cierpliwość.
Pozdrawiam

tojfel
13-09-2010, 09:51
trafilem tutaj bo szukam we wroclawiu warsztatu...ale na pewno nie polecam warsztatu na wraczynskiej 8 w poznaniu, mieszkalem tam 30 lat i tez tam oddalem auto, zmieniali mi rozrzad w astrze F - jakies 3 dni. po wyjechaniu ok-ale po jakims czasie drobne klopoty z szybami i centralnym, po odwiedzeniu ich kolejny raz chetnie wyznaczyli termin wizyty ( po za nimi nie trafilem do innego warsztatu )siadlem z kolegom i zaczelismy szukac w necia jak i w aucie...okazalo sie ze przewody zostaly ponacinane w peszlach miedzi drzwiami i slupkiem, banda chamow...zlutowane i koniec problemow...nagle znaja sie na elektryce, nie jest to tylko moja opinia ale i opinia znajomego po wymianie tarczy sprzegla w corsie C...same problemy i odpychanie pileczki, NIE POLECAM

Max
05-10-2010, 15:23
ja w woj.świetokrzyskim odradzam warsztat w akielcach na osiedlu Pakosz biorą taką kase i odprawiaja straszna fuszerkę

szewczykdratewka
26-10-2010, 10:27
jesli chodzi o Lubli, to zdecydowanie nie polecam warsztatów na ul. Zbozowej, sa tam 2 warsztaty i jeden z autoalarmami ...szczerze mowiac strach samochód oddawac, takich partaczy to dawno nie widzialem, a akurat mieszkam niedaleko i słyszalem conieco o nich...

beast
26-10-2010, 11:59
jesli chodzi o Lubli, to zdecydowanie nie polecam warsztatów na ul. Zbozowej, sa tam 2 warsztaty i jeden z autoalarmami ...szczerze mowiac strach samochód oddawac, takich partaczy to dawno nie widzialem, a akurat mieszkam niedaleko i słyszalem conieco o nich...

ale robiles cos u nich ze ci zespuli i poprzesz to dowodami czy poprostu robisz im "reklame" bo ktos ci powiedzial ze moze oni cos zrobili ?

Szyperek
26-10-2010, 21:13
Jezeli chodzi o Wroclaw nie polecam warsztatu lakierniczo mechanicznego przy ul Plaskiego na terenie 7-przesylki kurierskie. Oddalem klientowi autko trzymal je trzy tygodnie i nie dosc ze mnie zwodzil caly czas ze cos robi to przy odbiorze okazalo sie ze wszystko jest do :pupa::mad:i jeszcze gosc sie rzucal jak nie chcialem mu zaplacic za robote ktora praktycznie zrobil na odp......:mad:. Po poprawieniu bledow zabralem auto i juz nigdy takiemu burakowi nie dam mojej omci dotknac ,az brak mi slow:(

Wideomedia
27-10-2010, 08:39
Witam serdecznie drodzy koledzy i drogie koleżanki jakiś miesiąc temu oddał do naprawy Moją omegę B 2,5 TD do naprawy z polecenia znajomego mojego ojca. Jest to warsztat za miastem w Radomiu, Bielicha 106a. Na naprawę pompy wtryskowej, objaw był taki że się z niej lalo ale samochód chodził ładnie super odpalał. Oczywiście mechanik pompę naprawił wszystko złożył i tu zaczynają się schody. Samochód nie chce odpalić. Miałem go odebrać bodajże w piątek po dłuższym kręceniu rozrusznikiem odpalił z Plaka zaczął dymić na czarno - biało. ja już nerwowo nie wytrzymałem. Mówię do niego ze coś źle złożył a ten się upierał ze wszystko dobrze. Co się okazało zadzwoniłem do innego mechaniora, nie wiem jakim cudem gość pozamieniał przewody paliwe na wtryskach. Oczywiście usterkę w jego warsztacie mój znajomy usunął bo ja nie chciałem odebrać niesprawnego auta. Samochód odpalił. Oczywiście za usługę nie zapłaciłem a samochód odebrałem. Na drugi dzień zajrzałem pod kolektor a tam widzę oberwany czujnik nie wiem od czego on jest. Pojechałem do tego ****** a on na to no tak moglem ręką trącić. Odpaliłem autko i wróciłem do domu, ale to nie wszystko i tutaj koledzy wypowiedzcie się proszę w tej sprawie bo potrzebuję pomocy. Codziennie dostaję telefony z pogróżkami od jakiś gości jego jak nie zapłacę to mnie znajda i takie tam już nie będę się rozpisywał jakiej formy to zdania są. Już nie wytrzymuję czy mam zawiadomić policje i prokuraturę czy chodzić i się brać. Dodam jeszcze ze gość zażądał ode mnie 2400zl za regenerację pompy oczywiście za regenerację zapłaciłem 2000zl ale za robociznę czyli te 400zl nie dopłaciłem .

Pomóżcie mój telefon kontaktowy to: 660446486

MARENZKA
09-11-2010, 00:18
Jeśli chodzi o Poznań nie polecam warsztatu przy ul. Ławica 32 Automasz. 1500 zł wymiana bębnów, naprawa hamulców- tył, cylinderków i szczęk.

czarnawdowa
13-11-2010, 23:41
Braciki - 2 S.C . Serwis Ogumienia
woj . śląskie , 41 -710 Ruda Śląska
1 Maja 277
może i wymiana opon ok ale lepienie ich to tragedia. Byłem tam trzy razy i dwa razy łata sie zerwała a raz po lepieniu i tak ciśnienie schodziło.

Warchlak
14-01-2011, 19:03
Pisałem o tym w temacie LPG ale napiszę jeszcze raz z rozwinięciem.
SOMIKO w Radomiu ul. Wstępna, od ul. Kieleckiej.
Panowie gazownicy założyli instalację STAG 300+ i... I od tego momentu wszystko się zaczęło. Samochód od samego początku gasł i chodził nierówno, raz gorzej i raz gorzej. Szefunio przy ustawianiu komputerowym miauczał cos pod nosem, patrzył na cyferki, kręcił głową i klikał sobie jak mu tam popadło...
Ale najlepsze, gdy okazało się, że gościu z nim pracujący spartolił pokrywy zaworów w mojej OMIE. Nie pytajcie mnie jak to zrobił, bo na samą myśl o tym co zrobił nerwy mi puszczają, mimo iż minął prawie rok od tego momentu. Do uszkodzenia pokryw się nie przyznał, no i kasiorka w plecki. Następnie jednego dnia poszedł mi calutki płyn chłodniczy, bo przy zakładaniu trójnika albo nie docisnął wszystkiego jak trzeba albo trójnik był zrąbany - wymienił.
Ogólnie masakra, zero konkretności, bezczelność na ryjach cwaniackich i do tego żona szefunia bardzo pewna profesjonalizmu pracowników.

W dalszej kolejności nie polecam zakładu mechanicznego w MILEJOWICACH panów D i Z, mimo, że panowie przemili i sympatyczni a zakład dobrze wyposażony to pracownik (taki przemiły pan z czarną bródką) nie dość, że szalenie powolny w wykonywaniu swojej profesji to i dość nieprofesjonalny - mocowania (czy jak to nazwać) na których są wtryski do gazu - jeden z nich ułamany i zaspawany na "chama". W dodatku przewodziki od wtrysków tak jak były ładnie ułożone tak zostały porozpierdzielane dość bezładnie, że nawet nie było widać korka do wlewu oleju:)

sylwunio
02-02-2011, 17:51
Omulewska 13 Warszawa, wspomniane już wcześniej ale cytowanie coś nie wyszło.

Brat tam wstawiał auto to gość tydzień ładował akumulator i samego siebie chyba żeby sie zabrać za EGR, koniec końców niby zrobione ale gość też nagle niedostępny, nie odbierał telefonów, jakieś cuda niewidy. tak więc kolejna laurka na konto tego Pana

Górnik
03-04-2011, 10:58
Szczerze ODRADZAM zaklad blacharsko - lakierniczy Auto Motors Sierpień ul. Podlasie 16 A w Kielcach.

Robiłem u nich ok. 2 lata temu blacharkę Omegi - usuwanie korozji oraz lakierowanie wszystkich drzwi, klapy tylnej oraz błotnika tylnego. Polakierowane było ładnie ale była bardzo duża różnica w kolorze lakieru między pozostałymi elementami. Napisałem kolorze, bo to już nie różnica w odcieniu ale kolorze. Nowy lakier był kilka tonów ciemniejszy.

Po ok. tygodniu od odbioru samochód zaczął rdzewieć i to bardziej niż przed "naprawą".

zdjęcia - niedługo po naprawie: [Only Registered Users Can See Links]

Facet próbował mi wmówić, że to nie on lakierował tylko sąsiedni warsztat a on tylko przyjął auto do naprawy.
Tylne drzwi tak skorodowały, że nadawały się do wymiany. Po kilku miesiącach użerania zgodziłem się kupić 2 szt. tylnych drzwi a on miał je polakierować. Niestety nie zrobił tego. Żeby tego było mało nie chciał mi oddać drzwi. Sprawa skończyła się na prokuraturze.

Wspomnę jeszcze o uszkodzeniach w trakcie demontażu tapicerek drzwi oraz listew drzwi. Połamane plastiki, pokrzywione listwy, zginęły emblematy z tylnej klapy (marka i model samochodu). Uszkodzenia na kwotę 365 zł licząc ceny części używanych.

Oczywiście nie chciał też wystawić faktury.

Syn właściciela Wiesława Sierpień, Krystian Sierpień przy przyjmowaniu do naprawy bardzo uprzejmy, później agresywny. Rzucił się na mnie z pięściami, więc musiałem wezwać policję.

Po prostu dno. Radzę omijać z daleka.

vis1966
04-04-2011, 21:53
Warsztat jest w Bialymstoku na ul.Ustronnej 48 [Only Registered Users Can See Links] A narzekał ze nie ma klientow.[Only Registered Users Can See Links]

BoBaS1981
25-04-2011, 21:18
Braciki - 2 S.C . Serwis Ogumienia
woj . śląskie , 41 -710 Ruda Śląska
1 Maja 277
może i wymiana opon ok ale lepienie ich to tragedia. Byłem tam trzy razy i dwa razy łata sie zerwała a raz po lepieniu i tak ciśnienie schodziło.


Znam tych "panów" i potwierdzam słowa CzarnejWdowy. Łatanie nie wychodzi im na dobre.

fotbrenda
30-06-2011, 12:58
POMYKAŁA 59-300 Lubin ul. Ścinawska 10

Moja Opinia o tym warsztacie:
Pojechałem wymienić Łożyska TYLNE KOŁO w samochodzie OPEL OMEGA.
Warsztat podjął się naprawy. Naprawa miała zająć 3-4 godzin. W tym czasie uszkodzono:
- Śruba od PIASTY ( zerwany gwint) uszkodzenie powstało w skutek uderzania młotem w nakrętkę
- Śruby trzymające blachę zabezpieczającą
- Śruby od półośki ( zamiast odkręcać je kluczem TORX to użyto klucza IMBUSOWEGO). Efekt-śruby do wymiany

Efekt pracy Warsztatu to:
NIE WYMMIENIONE łożysko
Konieczność zakupu Nowego Wahacza z Piastą, Łożyskiem ( po który wieczorem musiałem jechać z LUBINa do Zielonej Góry)
Auto zostało na Noc w warsztacie a ja STOPEM jechałem do pracy
Naraziło mnie to na wydatki których nie musiałbym ponosić gdybym nie pojechał do tego Warsztatu.

Teraz I TAK muszę jechać do NORMALNEGO mechanika i wymienić Łożyska w kole. I znów płacić

Mało tego. Warsztat za wykonaną usługę zażyczył sobie zapłatę. A przecież zleconej naprawy NIE wykonali.
Szef zakładu na koniec stwierdził że gdyby wiedział Ile będzie musiał się napracować to wogóle by się tego nie podjął.
Odpowiedziałem mu że NIC nie zrobił prócz zniszczeń które będę musiał usunąć.

Szczerze NIE polecam tego warsztatu nikomu i przestrzegam przed warsztatem POMYKAŁA 59-300 Lubin ul. Ścinawska 10

gregmi
31-07-2011, 10:34
Auto Serwis, Jurowce, ul. Wasilkowska48A
Pojechałem do nich z awarią ASB, bo podobno się tym zajmują:[Only Registered Users Can See Links]
Pierwsza rzecz to na dzień dobry był brak połączenia z ich komputerem diagnostycznym, kiedy godzinę wcześniej bez problemu łączyłem się moim opel techem kupionym za ok 300zł.
Więc podałem im kod błędu skrzyni i nic, musiałem przeliterować czego ten kod dotyczy.
Zostawiłem do następnego dnia samochód, bo mieli wymienić pozycjoner i mój błąd, bo nie spytałem ile będą cenić za wymianę. Przy okazji zleciłem wymianę oleju, filtru i uszczelek mis. Filtr i uszczelki oczywiście dostarczyłem swoje.
I teraz cennik po naprawie:
Wymiana oleju, filtru- 250zł, jeszcze ok
cena drugiego pozycjonera z wymianą 370zł ( cena allegro ok 200,podmiana pozycjonera trwa ok 20 min)
Pogodziłem się z cenami za te usługi, skrzynia ładnie chodziła do czasu aż przełączyłem na 1 bieg i wyskoczył mi znowu błąd skrzyni. W rozmowie telefonicznej usłyszałem, że po co dotykałem się do tych biegów, mam używać tylko P,R, D. Reszta jest dla serwisu.
Podniosło mi to trochę ciśnienie, bo zapłacenie 370 zł za wadliwy pozycjoner to trochę za drogo. Po krótkiej wymianie zdań z właścicielem następnego dnia zjawiłem się tam odzyskać kasę i stary pozycjoner. Dostałem solidna zje... i wkręcili mi mój stary pozycjoner i odzyskałem za niego kasę.
Ogólnie straciłem 3 dni, trochę nerwów i pozostały niemiłe wspomnienia. Teraz nie dał bym im do regulacji nawet przerzutek do roweru.
Dodam, że przy okazji uszkodzili mi włącznik świateł cofania, bo po wizycie przestał działać.
Odradzam rzemieślnika, zwykły naciągacz i tyle. Uważa się się za wielkiego specjalistę, a nie potrafi zrobić starej omy.

vivvaldi
19-09-2011, 17:14
Zamość
warsztat- wulkanizacja Jarosławiec obok torów (można skojarzyć po gazowni) zaprowadziłem PAnom auto do wymiany tulei wahacza i zrobienia rozrusznika....3 tygodnie temu. Fajnie na drugi dzień zawiecha zrobiona rozrusznik też ale auto wariuje na drodze jak diabli. Więc karzą wymienić koła felgi + opony, późneij że tarcze krzywe, mi normalnie ciśneinie skacze oni że ABS walnięty, podłączony do kompa nic żadny błędów, stwierdzili pompa, kupiłem pompe wymienili auto w ostatnią sobotę zostało dostawione do mnie na podwórek (byłem akurat na wyjedzie) w niedziele wsiadam zobaczyć co i jak i o zgroz masakra od lewej do prawej o rów:szpital: co się okazało panowie skręcili tuleje na podnośniku co odrazu poskutkowało i zerwanie po opuszczeniu auta, wymienili mase rzeczy najciagając mnie na koszta, mało tego dziś po odbiorze okazuje się że cos kapie z pod silnika otwieram maskę a w pompie ABS 1 przewód skręcony na chama krzywo aku wogóle nie przykręcone masakra totalna i zerwany czujnik od starcia klocków:masakra: dzwonie do nich oczywiscie oni zrobili wszystko dobrze ja popsułem bo pchałem palce więc zadzwoniłem do ich szefa :censored: w środę mają to poprawić nie odpuszcze mieli wymienić tylko tuleje a rozwalil więcej niż zrobione!! NIE POLECAM dla mnie to partactwo jak by nie patrzeć nadają się chyba tylko do zmiany opon...:mad:

robert3012
20-09-2011, 16:41
Łódź - Duńska 3/5
Omijać szerokim łukiem.
Podstawiliśmy im firmowe kangoo na wymianę piasty przedniej. Że nie powiem auto było na pilnie potrzebne a było późno zgodziliśmy się na zamontowanie używki (miała ponoć być w super stanie i mieli dać na nią tzw. "gwarancję rozruchową").
Efekt :masakra:
Nie dość że nie wymienili piasty to na bezczela nawet bez zdejmowania koła wyciągnęli zawleczkę z nakrętki, dociągnęli ile się dało (ponieważ koronka w nakrętce nie trafiła w dziurę w sworzniu zostawili bez zawleczki), przeczyścili wszystkie gwinty na śrubach drucianką co by było widać że coś robione, założyli kołpak na koło i chcieli wystawić fakturę na rzekomą piastę, zbieżność i robociznę na kwotę 500 zł...

verni
26-09-2011, 00:28
Bydgoszcz, Podolska niejaki pan Łukasz vel Hfast (pisownia oryginalna)
Odradzam, odradzam i jeszcze raz odradzam!!!

Pisałem w dziale Układ Napędowy o moich kłopotach.
U pana Łukasza wymieniałem przegub wału, oraz poduszki (pod skrzynią i 2 pod silnikiem), po przejechaniu 15 kilometrów wał spadł na ziemię... Szybki telefon do Hfasta, holowanie i diagnoza: Uszkodzona skrzynia biegów, "skręcony" wał i zerwany przegub wału. Oczywiście moja wina, bo "nie umiem jeździć".
Mówi się trudno. Załatwiłem inną skrzynię, inny wał, nowe przeguby... Wszystko ładnie pięknie. Pan Łukasz założył całość i oddał auto... Koszt 250zł, niby po znajomości. Przejechałem 480-500km, aż tu nagle wał uderza o glebę. Przy okazji obił się o mechanizm zmiany biegów, połamał wybierak i rozerwał gumę. Diagnoza Hfasta: nie jego wina... Masakra

Odradzam wszystkim jakiekolwiek naprawy. Szczyt wulgarności i chamstwa.

moicano
15-11-2011, 21:57
"Auto doctor" Kobylińskiego Płock.
Naprawiał gaz w civic matki osłona od filtra pekła a jeszcze nie wyjechałem z warsztatu, podpiął mase, powkrecał ze cos tam jeszcze zrobił i chciał 130zł - dałem mu 110 i z bólem przyjął nie wsadzając ani jednej części. Gaz wyregulował na słuch, u kumpla tez pali mu 14l gazu przy lekkiej nodze żart!(zajmuje sie tez montażem gazu, a nie ma sondy - smiech na sali)
Wszystko musze zrobić sam, ba nawet mi powiedział co. Za 110zł spodziewałem sie ze "coś zrobi"
kolega mi odradzał dałem szanse i sie przejechałem
zdecydowanie partacz!

beast
01-12-2011, 19:14
Gaz-Mot
Żychlin

ul. Żeromskiego 20

tel. 0695912058


Odradzam jakiekolwiek interesy z ta firma. Klient kupil u nich pompe wtryskowa 009 do omegi 2.0 dti. cena okazyjna pol roku gwarancji. Przyszla - zamontowalem - auto ciezko odpala, nie ma mocy, na kompie swieci p1220. kat wtrysku 6-7st zamiast 2.5-3 st. "Fachowiec" z ich firmy kazal przestawic kat na rozrzadzie (gdzie zawsze montuje sie na 0) :masakra:, bo pewnie lancuch wyciagniety itp. :masakra: Pompa odeslana. wczoraj dostalem nastepna niby naprawiana. Mimo mojego wyraznego żądania o wydruk ze stolu probierczego - sciema- ze nie trzeba bylo kalibrowac tylko cos tam wymienili co byl przyczyna. dzis zamontowalem - auta nie idzie odpalic, jak juz laskawie zaskoczy to blad ukladu paliwowego, kat wtrysku 0.5 zamiast 2.5-3 st, brak dawki rozruchowej. oczywiscie telefon do firmy - odpowiedz firmy - pompa jest dobra i sie rozlaczyl. teraz nie odbiera telefonow. szkoda ze klient nie poczytal wczesniej opinii o nich na necie (wystarczy w google wpisac - gazmot opinie) bo pewnie by zaoszczedzil duzo $$$ i pieniedzy. Stol probierczy to chyba w folderze tylko widzieli bo nie sadze zeby mieli. nie dajce sie skusic cena bo przeplacicie i to srogo. 3 raz bede wyciagal pompe w tym aucie ale teraz juz chyba bo rzeczoznawcy pojdzie bo widze ze bez sadu sie nie da.



EDIT. pompa zostala sprawzona przez rzaczoznawce - opinia- nie nadaje sie do uzytku. kazdy element byl z innej pompy - sterownik, zawory itp. zlozona na sztuke- wyplakowana i sprzedana jako sprawna. porazka a nie firma. zwylky oszust

Maniek91
17-01-2012, 10:37
AUTO SERWIS-WULKANIZACJA

Nasielsk 60a
takich chamów i buraków jeszcze nie widziałem, pojechałem do nich wywazyć koła, po wywarzeniu przychodzi właściciel i mówi 50zł:mad: mówie że chyba duzo za samo wyważenie, a On do mnie że koła nie chciały schodzić z samochodu i musieli sie narobić, a nikt za darmo pracować nie bedzie....

joix1
05-08-2012, 15:02
Rob-Car Gdynia Witomińska
Straszne dno gość zerwał mi gwint w misce olejowej i nie przyznał sie do tego tylko założył dwie miedziane podkładki. Odradzam bardzo ....

arilan
14-12-2012, 21:48
Jak wyżej, omijać szerokim łukiem, robota prosta, wymiana opon na oryginalnych alufelgach oplowskich. Okazuje się, że opony wymieniają ale wyważyć nie potrafią, bo przeszkadza mocowanie dekielka maskującego śruby. Jakby tego było mało "mechanik" pourywał gwinty od w.w dekielków i jeszcze po chamskiej pyskówce obraził się mrucząc coś, że zaraz nie wytrzyma i będzie lał(chyba ma kłopoty z prostatą). Ogólnie zapłaciłem za usługę którą musiałem za chwile poprawić w normalnej wulkanizacji płacąc drugi raz. Po za tym wygląd zakładu fantastyczny.. no ale niestety odwrotnie proporcjonalny do jakości usług.

kraszan
16-02-2013, 23:11
Mechanika Pojazdowa Zbigniew Pełczyński
Krakowska 94, Łódź

Nie polecam. Mieli założy nowe-używane opony na alusy irmschera - założyli ale tak je porysowali ze masakra, a prosiłem przed robotą żeby uważali bo długo je doprowadzałem do ładu - spojrzał na mnie jak na głupka.
Jak zapytałem pana czemu się porysowały to koleś odpowiedział że mają nowego pracownika, a on się dopiero uczy i że o felgi nie ma co dbać bo i tak się zaraz porysują o krawężniki :masakra:

Krzysiu1981
04-03-2013, 15:33
Witajcie

zrobiłem u nich za jednym razem sporo napraw, ale niektore przeprowadzili w poniżej opisany sposób

zainkasowana kasa za:

geometria + zbierzność - nie zrobione
zlecona konkretnie naprawa "odkurzacza" - zamiast naprawy jedynie wyciągnięty bezpiecznik
wymiana łącznika elastycznego wydechu - nie wymieniony
wymiana elementów zawieszenia - nie wymienili wspornika drążka kierowniczego sugerując że luz który pozostał po naprawie, pochodzi od przekładni kierowniczej, w której nie ma regulacji (wiadomo, że jest) i propozycja regeneracji przekładni, która jak się okazało jest w świetnym stanie

co do reszty to nie wiem czego jeszcze nie zrobili, mieli wyczyścić przepustnicę, krokowy, odmę, wymienić olej... może zrobili może nie


teraz tłumaczenie pana w warsztacie:

geometrie zrobiliśmy napewno, tylko wystarczy przejechać pare kilometrów żeby wszystko się rozjechało (po przejechaniu 120km w innym warsztacie z zdrążkami regulacyjnymi tylnego zawieszenia walczyli prawie pół godziny żeby je wogóle rozruszać :masakra: po czym stwierdzili że od dawna nikt nie mógł robić geometrii i zbieżności bo wszystko jest bardzo rozjechane i każde koło jedzie w swoją stronę itp.)

wspornik drążka był idealny jak oddawali samochód po naprawie (tylko że samochód prowadził się dalej źle i niby po przejechaniu 120 km miałby się ten drążek rozlecieć w drobny mak), a na przekłądni napewno mam duży luz :masakra: tyle że po zrobieniu wspornika i geometri samochód na oponach 225 można teraz prowadzić jednym palcem w dużych koleinach i jakoś luzu na przekładni ani nie czuć ani nikt go nie stwierdził w innym warsztacie)

łącznik elastyczny wydechu wymienili - mówię że zaglądałem pod samochód i jest stary - odpowiedź to jakiś inny wymieniliśmy, tam w kolektorze :masakra:

coprawda właścicel zaproponował porawki po swojej pracy (chociaż wg niego przecież wszystko jest ok), ale moja noga więcej tam nie stanie

jednym słowem odradzam ten warsztat

baxiblue
27-05-2013, 19:36
Pisze to zeby ostrzedz wszystkich przed oddaniem auta do PARTACZY na Niskich lakach we Wrocławiu ta stodola nazywa sie Diesel serwis (chociaz z serwisem nie ma nic wspolnego


W zyciu moje auto nie bylo naprawiane (a dokladnie pompa wtryskowa) przez takich partaczy . Wlasciciel klamca . Nie odbiera telefonow . Pompa podobno byla regenerowana ale auto nie jezdzilo jak powinno . Spalanie 12 litrow w trasie przy predkosci 100/h 7 poprawek 2 miesiace straconego czasu. Po zwrocie kosztow naprawy i przelozeniu moich czesci spowrotem, przecieli przewody paliwowe po zlosci bo nic nie zarobili.
Nie polecam. Omijajcie ta stodole z daleka .

Dymian
29-05-2013, 15:07
W wawie na bemowie odradzam wszystkich heniów w legalnych małych warsztatach równolegle do górczewskiej- dzięki nim sam kupuje co mi trzeba i wymieniam- bo partacze jakich mało a ceny z kosmosu.

filarm
01-07-2013, 11:08
Łodygowice na terenie starej garbarni jest warsztat-omijajcie z daleka!!!
Ja dałem tam frontere do roboty bo nie daleko od domu wydawało się że się znają na robocie...strasznie moc spadła że nie dało się jechać normalnie tylko jedynka i to z reduktorem(dobrze że to terenówka)diagnoza że coś z zapłonem...rozebrali silnik bo niby napęd aparatu zapłonowego padnięty...jak silnik rozebrany no to przy okazji można by panewki i pierścienie zrobić-myśle no dobra chce gaz zamontować do niego i chce nim jeździć to czemu nie bedzie spokój...właśnie mija rok i auto dalej nie jeździ:mad:panewki które wymienili stukają jakby ponad milion kilometrów zrobiły mocy jak nie było tak jest jeszcze mniej koszty-800zł części 1200robocizna. Z silnika leje się gdzie się da. W zimie zostawili silnik zalany na chwile wodą-rozmroziło go(na szczęście tylko zaślepka wypadła w bloku-wbiłem młotkiem i jest)szukali ciśnienia paliwa i ciągle brak-mówią pompka-zamontowali ich 7!!!! ostatnia z opla astry najnowszej dająca ciśnienie 6atm chyba a ma być od 2-3 i dalej nie wpadli że od początki winny był regulator ciśnienia paliwa za ok 100zł który wymienia się 15-30minut. omijajcie ten warsztat daaaaleko nawet jakby był ostatnim na świecie!!

hunter120
16-08-2013, 12:23
To i ja dodam cos od siebie, jako iz nie mieszkam w Polsce tylko w NL, takze i tutaj sa "specjalisci".

"Garaz PL" bracia Jarek i Arek Jedrzejewscy.
Swoj warsztat mieli w Vinkel, nastepnie w Oss (i chyba ciagle sie tam znajduje, chociaz mozliwe z przeniesli sie do Grave). Ale od poczatku:

Wymienialem u nich klocki + tarcze hamulcowe, oraz kompletne wahacze (koszt calosci okolo 420e), skutek = blad komputera ze zuzyte okladziny hamulcow (zalozyli bez czujnikow, chociaz wyraznie kazalem zalozyc z czujnikami), blad uszkodzonej poduszki powietrznej po wymianie wahaczy! oraz po okolo 2-ch tygodniach od odebrania samochodu od nich = opony eksplodowaly na autostradzie.

Nastepnie oddalem auto do innego "polskiego" warsztatu w okolicach Eindhoven, no i przygody ciag dalszy.
Wymienili drugi raz tuleje i niby ustawili zbieznosc (kolejne 150e) skutek = auto caly czas znosilo na prawa strone i zdzieralo opony.
Mieli takze wykasowac bledy z pamieci ECU, no i niby podlaczyli omege pod komputer a efekt = bledy nie zostaly usuniete, brak komunikacji Omegi ze skanerrem! ( a mieli miec profesjonalny sprzet).
W miedzyczasie jak auto stalo w warsztacie wynikl problem z wyciekiem z pompy paliwa ( mieli zalozyc chociaz uzywke) no to naprawili klejem albo czyms takim i skosili 350e.
Tak wiec kolejni specjalisci.

Az wkoncu znalazlem warsztat ktory ognarnal mi calego Opla, co prawda holenderski, ale mechanik pierwsza klasa. Teraz omega chodzi jak marzenie.
Co prawda nie obylo sie bez kolejnych wydatkow, ale bylo warto.
(Bledy usunalem sam Op-Comem) :D.

Podsumujmy teraz "polskich specjalistow" w NL:
Klocki, tarcze + wahacze = 420e
Opony = 150e
Drugi raz tuleje + zbieznosc = 150e
Niezrobiona pompa = 350e
Sumujac: ponad 1000e w plecy.

Czlowiek uczy sie na bledach, czasami na dosc drogich bledach.
Teraz serwisuje Omege (oraz Alfe) tylko w tym jednym holenderskim warsztacie (mechanik polak, ale zna sie na rzeczy, moge polecic z czystym sumieniem)

KrisMekar
13-10-2013, 19:25
WROCŁAW, Maślice, ul. Nasienna

Pisałem już kiedyś na temat tego gościa (Artur).
Pseudo spec od Opli i koleś tych cwaniaków ze sklepu "Opel Kruk" (drogie części).
Cwaniak i naciągacz jakich ze świecą szukać.
Nie warto tam jechać. Odradzam.

Nie wierzę w taką antyreklamę.

W necie znalazłem pochlebne informacje na temat Artura z Nasiennej. We wrocku tez spotkałem ludzi którzy zadowoleni są z jego usług.
Mnie osobiście na początku roku auto odmówiło posłuszeństwa. Myślałem że immobilizer wyzionął ducha. Podjechał pod mój dom z kompem i kasy za to nie wziął.
Więc ja tego nie łykam.

Co do Opel Kruk. Masz gdzieś we wrocku tańsze?

Sidro
14-10-2013, 01:57
Mechanika pojazdowa, Blacharstwo
Władysław Kamiński
Kilińskiego 8
63-020 Zaniemyśl

Nie polecam szczerze mówiąc. Po pierwsze, umówisz się z gościem na poniedziałek o 17, odbierasz auto w czwartek o 17, bo coś tam coś tam. Ostatnio przy naprawie blachy i ogólnym ogarnieciu auta była umówiona pewna kwota, wziął prawie raz tyle, czyli 700zł więcej. Przy takim czymś powinno się skonsultować lub dać znać wcześniej, że są dodatkowe koszty lub coś podobnego. Niestety żadnej takiej informacji nie dostałem. Mechanik niezbyt ogarnięty, byłem robić u niego ręczny, zdjął szczęki, stwierdził że bolce pokrzywione, że sprężyny zadzerwiałe i wogóle, kupiłem zestaw naprawczy, pojechalem w ten sam dzień i "dzisiaj nie mam czasu przyjedź jutro", na następny dzień taka sama gadka i do dzisiaj jeździłbym bez ręcznego gdybym sam sobie tego nie zrobił. A i najlepiej być przy naprawie. Dlaczego? Info dla ciekawskich i zamierzających zaprowadzić tam auto na pw.


Dodam jeszcze że mam drugie auto z silnikiem volkswagena TDI 130km. Turbina mi zaczęła mocno świszczeć, opinia w/w mechanika? Volkswageny tak mają, 6h poźniej turbina wciągnęła cały olej z silnika.