PDA

Zobacz pełną wersję : Auto z niemiec na lawecie


michchuu
16-04-2008, 14:25
Witam. Chciałbym sie dowiedzieć jak wygląda procedura rejestracji auta przywiezionego z niemiec na lawecie. Nie ma blach z paskiem, tylko zwykłe niemieckie, tak jak tam używają. Czy kupując takie auto moge nim normalnie zajechać do domu, mam 80km dodomu od sprzedającego. No i jakie dokumenty muszę dostać od sprzedającego żeby bez problemu zarejestrować samochód na siebie. Dziękuję za wszelką pomoc. Pozdrawiam.

eduardo
16-04-2008, 16:11
Czy na lawecie czy na kolach zjechalo autko to bez znaczenia, musisz miec tylko Duzy i maly brief(karte pojazdu i dowod rej.). Od nie dawna bez malego briefu nie idzie zarejestrowac auta bo sie urzedasom cos nie podobalo. Dojechac do domu nie mozesz jezeli nie masz OC, musisz zrobic przeglad na mijscui wtedy wiekszosc firm zrobi ci rczne ubezpieczenie w ktore po zarejestrowaniu wpisze sie numer polskich szyldow. No alebo niech Ci sprzedajacy przywiezie pod dom jak nie chcesz kombinowac.
Oczywiscie jak auto kupisz "do oplat" i sam bedziesz je zalatwial to masz mowic ze sam jezdziles do niemiec i osobiscie sprowadziles auto bo jak powiesz ze kupiles w PL od handlarza to narobisz mu "kolo ****" ;)
Pamietaj ze od wjazdu auta do kraju masz 5 dni na oplacenie akcyzy, za kazda dobre zwloki w lublinie daja ~80zl mandatu :P
Jak auto nie ma malego briefu to powiedz zeby sprzedajacy to zalatwil.

michchuu
16-04-2008, 17:47
Dzięki serdeczne za odpowiedź. O to mi włąśnie chodziło. Sprzedający się zadeklarował, że przywiezie mi auto lawetą na włąsny koszt. Najlepiej jak je zawiezie odrazu na przgląd, a potem dopiero przejdziemy do podpisywania umów.
Jeszczr raz dzięki. Pozdrawiam klusko maniaków :wink:.

Ozma
06-06-2008, 18:10
Pamietaj ze od wjazdu auta do kraju masz 5 dni na oplacenie akcyzy, za kazda dobre zwloki w lublinie daja ~80zl mandatu :P
Jak auto nie ma malego briefu to powiedz zeby sprzedajacy to zalatwil.

Czyli, jeżeli auto stoi w Polsce od pół roku i okres ubezpieczenia na blachach się skończył to jak kupię bez blach może być gnój? Czy wystarczy, że sprzedający dołoży blachy czerwone z innego auta (z tego, co wiem nie są przypisane to konkretnego pojazdu...)

omegarules
06-06-2008, 18:58
Nie, że gnój..

W urzędzie nikt Cię nie będzie rozliczał z blach - równie dobrze mogłeś wcale nie wykupić i przywieźć auto na lawecie..

W żadnym z urzędów nie pokazujesz kwitka zapłaty za tymczasową rejestrację (na wywiezienie) a już tym bardziej tego małego świstka, który się dostaje przy wykupieniu takowego - jedyne co to "deklarujesz" datę przekroczenia granicy..

Ozma
06-06-2008, 19:37
omegarules, wielkie dzięki :looz:

tomcio83
07-06-2008, 10:59
z tego co dobrze pamietam to jest roznica miedzy "przyjechal o wlasnych silach ", "przyjechal na lawecie" w tym 2 musisz miec od goscia papierek ze on dostarczyl ci to utko ze ma do tego sprzet i chyba zarejestrowana firme jak dobrze pamietam. Ale wystarczy ze nie powiesz ze przyjechal na lawecie tylk o wlasnych silach ( w celnym oczywiscie) i bedziesz mial mniej problemow.

omegarules
07-06-2008, 11:45
Ale w którym momencie deklarujesz sposób przekroczenia granicy?? Deklarujesz tylko datę - sposobu przekroczenia nigdzie nie ujawniasz..

Przynajmniej ja tak miałem..

pipol
05-08-2008, 15:57
na auto ebay ([Only Registered Users Can See Links]) jest opisana dokładnie procedura sprowadzenia auta z Niemiec

Morelka007
12-08-2008, 14:27
A czy sprzedający oprócz karty pojazdu i dow. rej nie musi mieć również dokumentu z miejsca zakupu że auto zostało wyrejestrowane? Jak bez tego dokumentu można zarejestrować pojazd w Polsce? :?:

kczech
12-08-2008, 18:51
jesli chodzi o deklaracje sposobu przekraczania granicy to Urzad Celny (bynajmniej w Przemyslu) zada okazania dowodu ubezpieczenia (jesli auto przyjechalo na kolach) a jesli na lawecie to nr rejestracyjny lawety na ktorej auto bylo wiezione - i ocvzywiscie data przekroczenia granicy

Jesli chodzi o duzy brief i maly to cala idea okazania w Polsce tych dwoch dokumentow jest taka zeby nie sciagac aut ktore zostaly zezlomowane lub wycofane z ruchu np w Niemczech. Do polowy grudnia mozna bylo zarejestrowac auto bez dowodu rejestracyjnego - czyli ktos kupowal Omege ktora przy 200 km/h odbila sie od bandy a autostradzie. Niemiecki urzad nie dopuscil do ruchu , auto poszlo na zlom a polski handlarz to kupowal , polski blacharz naciagal a polski kierowca jezdzil.........

Jesli chodzi o wyrejestrowane auta - to bez wpisu w dowod rejestracyjny (dotyczy to na bank Niemiec) nie zarejestrujemy auta w Polsce. U żabojadów i makaroniarzy nie musi byc wpis w dowod tylko wystawiony dokument z urzedu tamtejszego ze auto jest wyrejestrowane

Ozma - jesli kupisz auto na tablicach zjazdowych (zoltych czy czerwonych - jesli chodzi o Niemcy) i to auto przekorczylo grance powiedzmy pol roku temu a Ty to ujawnisz urzednikowi to Ty ponosisz konsekwencje nieoplacenia w terminie akcyzy


Jesli ktos kupuje od handlarza i auto przyjechalo na lawecie to proponuje zeby zrobic tak :
- niech handlarz przetlumaczy papiery, zawiezie laweta na przeglad (znajac zycie zawiezie tylko dowod) i przywiezie Wam auto pod dom. wtedy zostaje Wam wykupic normalne ubezpieczenie caloroczne na ktorym pojedziecie gdzie chcecie. Oczywiscie nie kazdy ubezpieczyciel chce zostawiac puste mieksce na wpisanie nr rej. Niektorzy zadaja zeby podac im jakikolwiek num,er a pozniej robia aneks do umowy ubezpieczenia i wpisuje juz nasze numery. Skad wziasc tabvlice na sztuke? a np od handlarza , ma ich pewno na kilogramy i pewnie sa przybite do drzwi garazowych (taka moda)